MOSLEY: NIE ODSZEDŁEM Z GBP, ZOSTAŁEM WYRZUCONY

Mistrz trzech kategorii wagowych, Shane Mosley (46-6-1, 39 KO), nieco inaczej zapatruje się na sytuację, która w mediach opisywana jest jako jego odejście z Golden Boy Promotions. "Słodki" uważa, że został wyrzucony, gdy postanowił spotkać się z szefem konkrencyjnej grupy Top Rank, by rozpocząć negocjacje w sprawie walki z Mannym Pacquiao (52-3-2, 38 KO).

Pomyślne zakończenie rozmów spotkało się z dezaprobatą GBP, które wysłało Mosleyowi odprawę w wysokości kilkuset tysięcy dolarów.

- Właściwie to nie odszedłem, zostałem wyrzucony. Sądziłem, że sam muszę udać się do Boba Aruma i osobiście wynegocjować kontrakt pod szyldem Sugar Shane Mosley Promotions - powiedział "Słodki".

Odnośnie samej walki z "Pacmanem", Amerykanin nazywa swoich krytyków szalonymi.

- Nie wiedzą o czym mówią. On jest stworzony dla mnie. To będzie walka wypełniona akcją. Naprzeciw siebie stanie dwóch wojowników, którzy chcą dać kibicom kapitalną walkę - oznajmił Shane.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 Autor komentarza: Kronk
Data: 01-03-2011 12:39:02 
A Mosley dalej swoje ale z drugiej strony to co on biedny ma mówić przed walką:/ Lubię go i chciałbym żeby po porażce z Pacmanem skończył karierę bo to będzie jego ostatnia wielka wypłata.
 Autor komentarza: championn
Data: 01-03-2011 12:49:14 
mosley jest już stary a odh ma w swojej grupie duzo mł0odych wilków
 Autor komentarza: Laik
Data: 01-03-2011 13:39:06 
ale to wciąż "nazwisko",młodzi mogą być lepsi,ale nie przyciągną więcej widzów...
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.