EGAN - KOLEJNY ZAGUBIONY WOJOWNIK

Najpierw Ricky Hatton, potem Kelly Pavlik, a teraz Kenneth Egan - co łączy ów bokserów poza faktem, że są wybitnymi pięściarzami? Niestety - słabość do alkoholu...

Po "Hitmanie" i "Duchu", teraz świat uslyszał o problemach srebrnego medalisty olimijskiego z Pekinu. Irlandczyk po tamtym starcie zapadł się pod ziemię, jednak powrócił brązowym medalem mistrzostw Europy wagi półciężkiej w ubiegłym roku. Niewątpliwie posiada ogromny talent, natomiast jego slabości nie pozwoliły mu osiągnąc jeszcze większych sukcesów, a przecież niedawno obchodził już 29. urodziny.

Egan wyznał, iż zaraz po igrzyskach zaczął pić, z czasem coraz więcej, aż w koncu zatracił się na dobre. Od pół roku walczy z nałogiem i na stale zamieszkał w Miami - Znalazlem się w złym miejscu. Piłem naprawdę za dużo - mówi szczerze pięściarz, który przymierza się do kolejnych igrzysk, tym razem w Londynie.

-  Złamałem serce swojej matce - dodał skruszony zawodnik.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 Autor komentarza: Kronk
Data: 07-02-2011 20:02:51 
Irlandczycy mają ciąg do alkoholu niczym Słowianie i tak samo mocną głowę;) A tak na serio to życzę mu pokonania nałogu i kolejnego medalu olimpijskiego!
 Autor komentarza: mma
Data: 07-02-2011 20:32:55 
Ciekawostka.
Jego porażka w finale olimpijskim była, delikatnie mówiąc, kontrowersyjna.
Paddy Powers, najwiekszy w Irlandii zakład bukmacherski, wypłacił wygrane tym, którzy obstawiali zwycięstwo Egana.
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.