GORTAT O PRZESZŁOŚĆI I PRZYSZŁOŚCI

Przedstawiamy wywiad z Robertem Gortatem (9-0, 5 KO), który specjalnie dla BOKSER.ORG opowiedział o swojej rodzinie, karierze amatorskiej oraz trudach łączenia zawodowej pracy z rolą zawodowego pięściarza.

Pochodzisz z rodziny w której sport na najwyższym poziomie był obecny od zawsze. Kibicom nie trzeba przypominać chociaż by sukcesów Twojego ojca, dwukrotnego medalisty olimpijskiego. Żyć w takiej rodzinie to błogosławieństwo czy przekleństwo?

Sukcesy mojego ojca były i zawsze będą brały udział w porównaniach do mnie. Z pewnością było łatwiej bo więcej osób znałem przez mojego tatę, z tą tylko różnicą, że wymagano dużo więcej ode mnie niż od innych. Czy życie w niej było błogosławieństwem? Ciężko powiedzieć, jedni wolą takie życie inni nie, ja nie mogę narzekać. Dla mnie sport był bardzo ważny,  dzięki ojcu poznałem bardzo wielu znanych sportowców. Dzięki sportowi zwiedziłem kawał świata. Moja dyscyplina sportu  uczy systematyczności, punktualności pracowitości. Sukcesy, choć bardzo trudno je osiągnąć otwierają wiele drzwi i dają w dzisiejszych czasach szansę na spokojne życie.

Czy ojciec namawiał Cię do rozpoczęcia treningów bokserskich?

Niestety ojciec mnie nie namawiał na uprawianie boksu. Może ze względu na to, że wiedział ile potrzeba wylać potu,  żeby były sukcesy. Czasami wprost przeciwnie, odczuwałem wręcz niechęć ze strony taty. Wolał chyba żebym robił co innego, jednak ciężko było zdecydować się na coś innego kiedy od małego widziało się salę bokserską i była ona właściwie drugim domem.

W swoim dotychczasowym życiu imałeś się różnych zajęć. Co było powodem tak długiej Twojej nieobecności na ringu?

Moja przerwa była spowodowana brakiem konkretnych ofert. Wyglądało to między innymi tak, że po zakończeniu kariery amatorskiej zaboksowałem jedną walkę w grupie Andrzeja Gmitruka, potem dwie walki w grupie Andrzeja Wasilewskiego i chyba stwierdzili, że byłem zawodnikiem  już 30- letnim i nie warto we mnie inwestować. Innej odpowiedzi nie znam.

Jak udaje Ci się dzielić pracę z treningami? Opowiedz o swojej pracy.

Pracuję w Straży Miejskiej. Mam duży kontakt z ludźmi, wiadomo jedni lubią strażników inni nie lubią. Po paru latach pracy stwierdzam że jeśli ktoś jest normalny i rozumie podstawowe zasady to szanujemy się wzajemnie i jest ok. Wiele osób mnie spotyka i jakoś konfliktu żadnego nie ma. Każdy ma swoją interpretację prawa dlatego też dochodzi do problemów. Ze względu na swoją pracę nie mogę poświęcić więcej czasu na treningi niż mam wolnego czasu. Pracuję zazwyczaj do 15. Dopiero popołudniami mogę trenować i prowadzę zajęcia dla osób które chcą posmakować trochę boksu.

Czy jest coś czego najbardziej żałujesz jako sportowiec?

Jednego czego żałuje jako sportowiec to brak mojego udziału w Igrzyskach Olimpijskich !

Bardzo dobrze radziłeś sobie jako amator, byłeś wielokrotnym mistrzem Polski. Opowiedz nam o swojej karierze amatorskiej?

Początek mojej kariery miał miejsce w Warszawie. Był to rok 1987 i pierwsza walka przy bardzo licznej publiczności przed meczem Legia- Broń Radom w kategorii 48 kg-papierowa, w tej wadze również zdobyłem pierwszy medal spartakiady młodzieży (srebrny) po krzywdzącym werdykcie. Potem były kolejne tytuły vice MP w kategorii 54 i 57 kg gdzie przegrywałem z późniejszym mistrzem europy Jackiem Bielskim. Na zakończenie kariery juniorskiej miałem przyjemność boksować w meczu Polska-Kanada gdzie stoczyłem pojedynek z nieżyjącym już wspaniałym zawodnikiem Arturo Gatti (jako jedyny stoczyłem w miarę wyrównany pojedynek). Byłem pięciokrotnym mistrzem Polski seniorów w kategoriach 71 kg, 81kg i do 91 kg, 5 razy zdobywałem drużynowe MP, byłem 4-krotnie Vice MP, na początku kariery seniorskiej zdobyłem 2 brązy w kategorii średniej. Przełom mojej kariery seniorskiej nastąpił w roku 1997, kiedy wygrałem międzynarodowy turniej im. Feliksa Stamma i zostałem najlepszym zawodnikiem tego turnieju. Potem były mistrzostwa świata w Budapeszcie, gdzie po wygraniu dwóch walk z zawodnikami Turkmenistanu i USA przegrałem niesłusznie w walce o medal z Rumunem Diaconu. Następnego roku były mistrzostwa Europy w Mińsku gdzie po wygraniu pierwszej walki z Finem poniosłem niesłuszną porażkę w walce o medal z Turkiem. To wszystko w kategorii do 71 kg.

Nie miałeś propozycji, żeby wcześniej walczyć regularnie jako zawodowiec?

Wcześniejsze propozycje nie były na tyle konkretne żeby je faktycznie brać pod uwagę. Były rozmowy ale na nich się kończyło. Na marginesie powiem że nie spodziewałem się że boks amatorski tak szybko  upadnie i może dlatego nie dążyłem do poważnych rozmów.

Jakie są jeszcze ambicje sportowe Roberta Gortata? Długo będziesz jeszcze walczył?

Poważnie to nie wiem jak długo będę jeszcze  walczył. Wszystko zależy od zdrowia i chęci a te mogą umknąć po porażce....w tej chwili moimi ambicjami jest gala w Jaworznie 16 października. Wszystko jest temu podporządkowane, potem będą decyzje co dalej.

Widzisz siebie w roli trenera?

Jestem już trenerem boksu w klubie Energetyk Jaworzno. W moim mieście są dwa kluby które mają sekcje bokserską i bardzo ciężko jest pozyskać młodzież gdyż godziny moich zajęć nie zawsze wszystkim odpowiadają, wynajmuje salę w szkole gdzie prowadzę zajęcia trzy razy w tygodniu. Młodzież idzie tam gdzie są większe  sukcesy ale może to z czasem się zmieni.

Planujesz karierę promotora boksu? Jak oceniasz działalność największych polskich promotorów?
Raczej nie planuje zostać promotorem, a pracę innych oceniam dobrze i uważam że bardzo dobrze się rozwijają, bardzo cenię grupę Andrzeja Wasilewskiego. Uważam, że tam jest przyszłość zarówno dzięki promotorowi jak i trenerom, którzy tam pracują.

Jakie jest Twoje najpiękniejsze wspomnienie z ringów amatorskich?

Wspomnienia są piękne i jest ich bardzo dużo, z pewnością bardzo ważnym punktem były lata 97-98 gdzie zdobyłem 1 miejsce w turnieju im. Feliksa Stamma i 1 raz byłem mistrzem polski w 98 roku. W obu tych turniejach zostałem uznany najlepszym zawodnikiem.

Najważniejszy sukces amatorski?

Sukcesów w pojedynczych walkach było sporo a najważniejsze były w lidze, gdzie udało mi się porwać publiczność z miejsc. Dlatego kibiców z Jaworzna tak bardzo cenię. Dużym moim sukcesem jest to, że w karierze amatorskiej boksowałem w 11 kategoriach wagowych co jest chyba bardzo rzadkie i nie wiem czy był jakiś zawodnik, który ma tyle medali w rożnych kategoriach co ja.

Czułeś się kiedyś oszukany na ringach amatorskich np. przez sędziów? Jaka to była sytuacja?

Oszukany byłem wielokrotnie. Pierwszy raz taka sytuacja miała miejsce w 1989 roku podczas spartakiady młodzieży w Ostrowcu Świętokrzyskim gdzie zdobyłem drugie miejsce. Najbardziej w karierze seniorskiej zabolały mnie  niesłuszne porażki w Mistrzostwach Świata i Europy.

Jakie są przyczyny takiej pozycji boksu amatorskiego w tej chwili w Polsce?

Ciężko teraz powiedzieć czemu boks amatorski tak upadł, uważam że jest wiele czynników które na to wpłynęły: stronnicze sędziowanie w lidze, brak odpowiednich ludzi w czasie przełomów ustrojowych ( menagerów itp.), brak odpowiedniego wychowania fizycznego w szkołach (inne dyscypliny też o tym mówią) oraz brak funduszy na szkolenie i na ich dalszy rozwój.

Co trzeba zrobić aby przywrócić świetność amatorstwa w Polsce i zdobyć w końcu upragniony medal na IO?

Ciężko będzie przywrócić świetność  boksu amatorskiego. Wydaje mi się, że i na to przyjdzie czas jak i na inne dyscypliny, kiedy młodzież zacznie się garnąć do sportu i będzie chciała ciężko pracować (a nie grać na komputerze albo pić piwko po klatkach). Do tego nasze społeczeństwo musi dojrzeć, a aktualnie cieszmy się, że mamy jeszcze z kogo czerpać inspiracje Adamek, Włodarczyk..

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 Autor komentarza: Szkodniqq
Data: 04-07-2010 23:39:58 
Bardzo fajny wywiad, ciekawy i interesujący. Co do młodziezy Polskiej to Robert ma absolutną racje. Nie bedziemy zdobywac medali dopuki boks nie przyciągnie mlodych do sali. Potrzeba nam mistrzów takich jak Aadamek czy Krzysiek ktorzy bedą autoretytami dla młodych.
Ps. Gratulacje dla ciemnoty polskiej! Macie swojego Bronka jako prezydenta. Polska to jednak ciemny naród. Pzdr
 Autor komentarza: highlander
Data: 05-07-2010 00:05:35 
Sam jesteś ciemny. Ty widzę popierasz poglądy tego typu,że trzeba np. zakazać in vitro ponieważ to nie po bożemu,więc trzeba zakazać nawet niewierzącym. To ty należysz do ciemnej masy, idź lepiej narzekaj do kościółka. A tak w ogóle to wiem,że to nie miejsce na polityczne dysputy ale to nie ja zacząłem,czasem żal się robi jak się czyta niektóre komenty.
 Autor komentarza: LenoXL
Data: 05-07-2010 08:38:45 
co do osoby Roberta Gortata to uwazam ze jego potencjal nie zostal wykorzystany. Mam nadzieje ze brat sypnał mu troche kasy i nie bedzie musial sie obijac po miastach i miasteczach na starosc


highlander - masz racje zal sie robi jak sie czyta te wszystkie anty katolickie posty. nie wierzysz to twoja spraw ale po co atakujesz tych co wierza, to ich zycie i ich sprawa troche tolerancji, nie tylko dla homoseksualistów. Co do Bronka to on jest zadeklarowanym przeciwnikiem in vitro ale na potzreby kampani sie przefarbowal. Kaczynski natomiast mowi szczerze ze jest przeciw refundacji in vitro, a to co innego niz zakaz.

Czekam na reformy, teraz jest prezydent i wiekszosc w sejmie, ale reformy zobaczycie jak gruszki na wierzbie, no chyba ze mediow publicznych lol
 Autor komentarza: baviaan
Data: 05-07-2010 08:56:15 
Wyluzujcie Panowie. Nie robcie tu 2giego Onetu. To strona o boksie
 Autor komentarza: IceFist
Data: 05-07-2010 11:31:56 
Szkodniqq jeżeli nie chcesz rozmawiać o boksie tylko prowokować bezsensowne słowne przepychanki o polityce to jest wiele portali gdzie będziesz się czuł lepiej.
Ja głosowałem na Bronka i nie drażni mnie jak ktoś głosuje na Jarosława i Pis. Twój głos robisz z nim co chcesz. Nie rozumiem, powodu czemu tak spora grupa elektoratu pis, nie potrafi zrozumieć i uszanować tego , że ktoś może mieć inne poglądy polityczne.
Każdy ma prawo lubić co innego.


Co do ,,ciemnoty polskiej" Szkodniqq to najbardziej pasuje do Ciebie.



 Autor komentarza: Leung
Data: 05-07-2010 17:10:16 
Panowie.Jednym z powodów dla których uważam ten portal za najlepszy pośród stronek poświęconych sportom walki jest totalny brak polityki( chyba że notka poświęcona jest kubańskim boxerom). Jest tyle stron poświęconych polityce. Nie warto zaśmiecać tej.
Pozdrawiam
 Autor komentarza: MyStyle
Data: 06-07-2010 01:07:42 
hehe szkodnigg spierdalaj do swojego Kalksteina


ludzie zamozni , klasa srednia ludzie z wyzyszym wyksztalceniem glosuja na Bronka

Reszta czyli motłoch moze sp[okojnie wyjechac z kraju
 Autor komentarza: dynamik
Data: 07-07-2010 18:59:46 
cyt: "...w kategorii 48 kg-papierowa, w tej wadze również zdobyłem pierwszy medal spartakiady młodzieży (srebrny) po krzywdzącym werdykcie..." -jak można wygrać walkę przegrywając pierwszą i trzecią rundę i do tego być raz liczony , wiem że to stara historia ale jeszcze sporo ludzi pamięta tą walkę finałową w Ostrowcu Św. -pozdrawiam
 Autor komentarza: pinkers
Data: 10-08-2010 15:11:35 
a liczony był po ciosie na rękawice bo Głowacki został jedynym zawodnikiem z okręgu kieleckiego i trzeba było załatwić tak jak należy walkę prawda??i skoczyło się 4-1.....
 Autor komentarza: dynamik
Data: 17-08-2010 09:34:00 
jak tak chcemy już to dokładnie rozpamiętywać to zabrakło jeszcze parę sekund trzeciej rundy i przegrał by Gortat przez rsc bo drugie liczenie już wisiało w powietrzu ... tylko że uratował go gong kończący walkeę
 Autor komentarza: pinkers
Data: 11-10-2010 23:07:32 
to chyba kiedyś czytaliśmy inne gazety o wyniku walki bo ja pamiętam tytuł krzywdzący werdykt....ale każdy może wyrazić swoje zdanie a mało kto pamięta walkę...tylko jestem ciekaw gdzie widziałem przegraną pierwszą rundę i ostatnią mimo liczenia po ciosie na rękawice co nawet ślepy widział???na marginesie nawet liczenie nie odbiera zwycięstwa w rundzie w boksie amatorskim!!!!!!!!!!!
 Autor komentarza: dynamik
Data: 28-10-2010 13:04:31 
nie wiem jaka widziałeś gazetę ... zresztą z gazetami to jet tak że co powiesz to napiszą i wątpię żeby to napisała jakaś szanująca się gazeta , a liczenie niestety ale odbiera zwycięstwo w rundzie tylko oczywiście nie mówimy tutaj o punktowaniu na maszynkach tylko stare tradycyjne punktowanie , a pierwszą rundę niestety przegrał przypomnij sobie jak ojciec ustawił go na kontrę a Głowacki też się cofnął Gortat zgłupiał nie wiedział co ma robić dopiero na drugą rundę trochę go ojciec ustawił jak ma boksować ... coś mi się wydaje że chyba rozmawiamy o dwóch innych walkach ale jak pisałeś każdy może wyrazić swoje zdanie
 Autor komentarza: pinkers
Data: 11-12-2010 23:38:01 
w walkach amatorskich za liczenie nie odbiera się punktów!!!!!!!!!!!!Pisał to jeden z lepszych znawców boksu czyli pan Pindera także z jego opinią można się liczyć!!!
W trzeciej rundzie poza niesłusznym liczeniem Głowacki ani raz go nie trafił!!!!!!!!!!!!
 Autor komentarza: dynamik
Data: 18-12-2010 10:19:42 
widzę że tej walki wcale nie widziałeś tylko ktoś Ci o niej opowiadał tak że nie masz pojęcia jak się ona toczyła , a pan Pindera owszem ma rację tylko jak ktoś boksował i stoczył sporo walk to wie jak sie to odbywa i jak punktują sedziowie ... Gortat przegrał tą walkę i miał szczęście że się skończyła przed czasem bo powtarzam drugie liczenie wisiało w powietrzu tylko gong kończący runde go uratował ... ale o tym Ci już zapomnieli powiedzieć ... i wiesz co nie pisz już żadnych głupot jak nie masz o czymś zielonego pojęcia ...
 Autor komentarza: pinkers
Data: 10-03-2011 12:45:41 
każdy ma swoje zdanie i każdy wie co widział czy ty widziałeś tą walkę to też pewności nie mam......także może pojęcia to ty nie masz o czym piszesz.....Głowacki był jedynym przedstawicielem okręgu w finale i zrobili wszystko by wygrał....jakoś nigdy potem nigdzie nie zaistniał!!!!!!!!!A ty piszesz że był taki dobry......hehe
 Autor komentarza: dynamik
Data: 16-03-2011 09:17:47 
Ja nie pisze że "był taki dobry" tylko że wygrał z Gortatem , a Gortat jako syn takiego ojca i zarazem trenera to zajebiście zaistaniał hehe mistrzem polski dopiero został jak już boks spadał z poziomu i nie miał bardzo z kim rywalizować -kariera jak marzenie hahaha
 Autor komentarza: pinkers
Data: 21-03-2011 17:18:59 
czyli tacy zawodnicy jak Kakietek,Kuziemski,Nowosada nic dla ciebie nie znaczyły????To kto tu ma wiedzę i boksie hahaha mogłeś ty wejść do rywalizacji to by się okazało jaki z ciebie talent hehe
 Autor komentarza: dynamik
Data: 22-03-2011 11:49:08 
No i co takiego że udało mu się wygrać z nimi po razie ? Przez tyle lat boksowania to by się nawet głupiemu fartneło , napisz lepiej znawco boksu jak Gortat wygrywał z Jackiem Bielskim , Tomkiem Borowskim czy Wieśkiem Małyszko he he , i nie prowokuj mnie takimi tekstami o "rywalizacji" bo nawet nie wiesz z kim piszesz i pewnie nie masz zielonego pojęcia o boksowaniu (bokser teoretyk) he
 Autor komentarza: pinkers
Data: 03-05-2011 08:45:06 
no to znawco tematu jestem ciekaw co takiego wiesz o tych walkach???Z Bielskim boksował dwa razy za juniora z Borowskim boksował trzy razy odnosząc jeden remis z Małyszko dwa razy raz przegrywając niesłusznie na cechowni!!!!!!!!!!!!!
A z Kakietkiem i Kuziemnskim wygrywał więcej razy niż raz pajacyku teoretyku ty jeden
ciekawe czy tobie by się to udało choć raz z kimś takim wygrać!!!!!!!!Ty chyba też nie wiesz z kim piszesz?
 Autor komentarza: dynamik
Data: 16-08-2011 12:21:20 
Nie gadam z tobą rozbitku ...
 Autor komentarza: pinkers
Data: 23-08-2011 18:28:38 
na więcej cię nie stać cieniasie.......używasz słów a nie znasz ich znaczenia...hehe
 Autor komentarza: dynamik
Data: 23-09-2011 12:08:43 
stać mnie i chętnie bym ci pokazał ... ale ty się tylko nadajesz do trzęsienia śliwek hehe ... ty cienki bolku
 Autor komentarza: pinkers
Data: 09-11-2011 10:00:59 
to chętnie bym cię sprawdził cieniasie może się ujawnisz.....czy braknie odwagi...
 Autor komentarza: dynamik
Data: 11-11-2011 21:18:43 
żebym Ja cię nie sprawdził ... jak już skończysz lizać dupe gortatowi to sam się ujawnij ... chętnie cię pizne w ten pusty łeb
 Autor komentarza: pinkers
Data: 01-12-2011 12:26:54 
hehe chętnie.......zapraszam na salę do Gortata!!!!!buraku!!!!!!!!
 Autor komentarza: dynamik
Data: 10-12-2011 18:00:25 
na jakiej sali gortata pajacu Ja nie boksuje na jakiś wieśniackich sekcjach ...
 Autor komentarza: pinkers
Data: 13-02-2012 16:21:30 
ty w ogóle nie znasz się na boksie więc czemu komentujesz???wieśniaku!!!!!!!
 Autor komentarza: dynamik
Data: 20-02-2012 12:37:51 
dobrze że ty się na czymkolwiek znasz zasrańcu!!!
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.