ROACH DOCENIA MAYWEATHERA JR

Choć trener Manny’ego Pacquiao (50-3-2, 38 KO), Freddie Roach, nie wątpi w sukces swojego podopiecznego w zaplanowanym na 13 marca starciu z Floydem Mayweatherem Jr (40-0, 25 KO), to uważa "Pięknisia" za zdecydowanie bardziej wymagającego rywala od Oscara De La Hoyi, Ricky Hattona czy Miguela Cotto.

- To będzie trudna walka i będziemy musieli dużo popracować z Mannym nad strategią. Floyd to wspaniały zawodnik - szybki, inteligentny i boksujący defensywnie - twierdzi Roach, dodając, że ponieważ o wygraną przez nokaut z Mayweatherem będzie trudno, podczas przygotowań nastawiać będzie Pacquiao na zwycięstwo punktowe.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 Autor komentarza: darszal
Data: 16-12-2009 08:00:00 
Czym bliżej walki tym coraz bardziej dociera do obozu Pacmana że o Ko na Floydzie bedzie cholernie trudno, pozostaje dobra strategia i wygrana pkt-owa. Nie jest to nieosiagalne, skoro pasta prime ODH niezle sobie radzil (wielu widzialo jego win). A nie byl tak szybki i nie mial tak swietnych i precyzyjnych ciosów z doskoku jakimi dysponuje Pacman. Ale zobaczymy ring wszystko zweryfikuje. Ja mam tylko nadziej ze nie bedzie to powtorka z walki z JMM (ale mysle że nie).
 Autor komentarza: puncher48
Data: 16-12-2009 10:04:04 
"Mur Berliński" (Mayweather jr.) kontra " Atakujący huragan - Katrina filipińska" (Pacquaio) , powiadają, że muru głową nie przebijesz ale ten z Berlina też miał nie paść więc go ludzie rozebrali, Manny jak się odpowiednio zabierze do rzeczy to zburzy tą ikonę defensywy jaką jest "Piękniś" byłoby to niewątpliwie ukoronowanie wielkiej kariery Filipińczyka, któremu po takiej wiktorii pozostałoby tylko zostać prezydentem tegoż małego Państewka.
 Autor komentarza: odyniec
Data: 16-12-2009 11:00:53 
puncher48 Filipiny to wielkie panstwo okolo 100mln mieszkancow a nie "panstewko"

wierze w Pacmana i Roacha, a nawet jak Floyd wygra to da kolejna nudna walke bez walki i uciekaniem i obracaniem sie tylem za co dziwne ze sedziowie nigdy go nie karali
 Autor komentarza: glaude
Data: 16-12-2009 11:19:18 
@odyniec, ale z Marquezem się już nie odwracał- w tej walce widzieliśmy świetnego Floyda.

Jego boks nigdy nie będzie widowiskowy, bo to defensor- ale liczbę zwycięstw przez KO ma imponującą.

Osobiście stawiam na Pacmana, ale prawda jest taka, że przegra ten, który zacznie seriami popełniać błędy.
 Autor komentarza: esox
Data: 16-12-2009 11:33:36 
Może i ma dużo KO w bilansie ale jest to zasługa tzw taktyki obronnej która polega na duszeniu przeciwników w początkowych rundach(zawsze w zwarciu lewe przedramię Floyda jest wbite w szyję rywala)a jak gość jest dobrze wymęczony to przewraca się przy niewielkiej pomocy.Manny zapewne będzie unikał zwarć i powinien sobie poradzić.Lepiej byłoby przed czasem bo sędziowie bardzo przeginają na korzyść Floyda.
 Autor komentarza: puncher48
Data: 16-12-2009 11:58:13 
Odyniec w kwesti liczebnej jak najbardziej wielkie ale finasowej i politycznej to bida z nedzą.
 Autor komentarza: WRIGHT
Data: 16-12-2009 12:12:56 
Będę jako nieliczny za Floydem i wydaje mi się, że Piękniś go całkowicie obnaży i wręcz skompromituje bo styl, który prezentuje jest dla Pacmana niewygopdny( pamiętamy unikanie walki przez Cotto w późniejszych rundach i nie był w stanie zbyt wiele zrobić z rannym już przeciwnikiem Manny), a przecież unikanie walki i kontrowanie z defensywy w wykonaniu Floyda jest absolutnie najlepsze w historii boksu.No ale niech najpierw podpiszą kontrakt bo jak Manny z trenerem zaczną wymyślać coś odnośnie wagi to może wcale nie dojść do walki.
 Autor komentarza: glaude
Data: 16-12-2009 12:23:03 
@esox
Z Marquezem Floyd nie używał "duszenia".

@WRIGHT
Weź pod uwagę, że Cotto chodził wtedy świetnie na nogach i dość dobrze uciekał Manny'emu. Floyd jest statyczny na nogach, ma za to szybki tułów- szybki balans. Pytanie, czy to wystarczy na Pacmana?
 Autor komentarza: adenauer
Data: 16-12-2009 12:58:47 
Wright.. wszystko się zgadza, od kiedy Cotto zaczął walczyć na wstecznym, Pacman nie miał już tak miażdzącej przewagi... jednak należałoby się tutaj zastanowić nad motywacją Filipińczyka do ciagłego parcia do przodu pod koniec tego pojedynku, który zdecydowanie wygrywał... Mam wrażenie, że nie tyle co Cotto sobie lepiej radził, a raczej Manny odpuścił na kilka końcowych rund... Prawdopodobnie dostał takie dyspozycje od trenera... by zaatakować w oststniej podkreślając swoją dominację i skończyć przed czasem.

Najbardziej wyrównane - wbrew obiegowej opinii - byly pierwze rundy, kiedy chlopaki walczyli na środku. Tu z czasem górę zaczęła brać przewaga Filipińczyka w szybkosci - choć nie aż tak widoczna jak to się moglo pierwotnie wydawać - oraz wydolność, pozwalająca mu walczyć w takim tępie przez conajmniej pierwsze 8 rund..

Pojedynek zapowiada się przednio! Moim faworytem jest Manny. Ciężko mi sobie wyobrazić, aby Floyd był w stanie odpierać taką ofensywę przez pełne 12 rund. Szybkościowo prawdopodobnie Piękny nie będzie mu ustępował w pierwszej części pojedynku. W drugiej wg mnie Filipińczyk w tym elemencie zacznie górować. Ktoś powyżej przytacza defensywę Floyda we względnie wyrównanym pojedynku z Oscarem. Próbuję w swojej wyobraźni w miejsce ówczesnego Zotego wstawić Pacmana...
 Autor komentarza: glaude
Data: 16-12-2009 13:04:45 
Floyd ma szybki pojedynczy cios- jego kontra jest piekielnie szybka i celna. Natomiast nie wali mocnymi szybkimi seriami- jak Manny.
 Autor komentarza: Tommy99
Data: 16-12-2009 13:50:56 
Moim faworytem jest manny. Foyd jest wielkim pięściarzem ale myśle ze pacquiao bedzie przygotowany jak nigdy. Jak wykorzysta swoją szybkosć i zasypie floyda swoją serią ciosów i bedzie dobrzea skracał dystans to mysle ze zadna obrona tu nie pomoże, nawet najlepsza na świecie.

Manny musi jednak przez 12 rund wywierać ciągłą presję i nie dać rozwinąć skrzydeł floydowi. Kondycja bedzie tu miała ogromne znaczenie i mam nadziej ze manny nie bedzie miał z nia problemów.

 Autor komentarza: odyniec
Data: 16-12-2009 14:34:16 
Manny chyba nigdy nie mial problemow z kondycja przynajmniej ja nie pamietam
zgodze sie mimo iz Floyda nie lubie ze jest genialnym defensorem ale ja poprostu nie moge takiej walki ogladac bo to naprawde meczace takie przepychanki i jestem zwolennikiem "tradycyjnego" boksowania tzn szermierki na piesci
w walce ma byc walka
 Autor komentarza: hamone3
Data: 16-12-2009 17:09:02 
Moim zdaniem, przez pierwsze 5 rund, Floyd będzie starał się wymęczyć Pacquiao, klinczująć i obijając jego tłów. W drugiej fazie Floyd zaczniepunktować z dystansu używająć do tego swojej bajecznej pracy nóg. Moim zdaniem Floyd wygra na punkty, jeżeli z kontry wcześniej jakoś nie trafi filipińczyka.
 Autor komentarza: lukaszenko
Data: 16-12-2009 17:12:44 
mi sie wydaje ze wlasnie Roach z malym Mannym mysla jak tu dac wlasnie KO dla Floyda bo to wlasnie na punkty z nim bedzie ciezko..
 Autor komentarza: zin
Data: 16-12-2009 18:22:22 
moim zdaniem zdecydowanie wygra Floyd ... w każdym razie będę mu kibicował :)
 Autor komentarza: tonka
Data: 16-12-2009 19:35:03 
50/50 - tym razem totalnie nie mam faworyta.
Sympatyzuję z Mannym. Życzę mu powodzenia i znalezienia recepty na "mistrza defensywy".
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.