WITTER CELUJE W KHANA

Były mistrz świata wagi junior półśredniej federacji WBC Junior Witter (37-2-2, 22 KO) 1 sierpnia, krzyżując rękawice z niepokonanym Devonem Alexandrem (18-0, 11 KO), stanie przed szansą odzyskania "zielonego" pasa. Anglik myślami jest już jednak przy wymarzonej przez siebie brytyjskiej super-walce z nowo koronowanym czempionem WBA Amirem Khanem (25-1, 15 KO).

- Mam wrażenie, że nikt w mojej klasie wagowej w Wielkiej Brytanii mnie nie dostrzega.- skarży się Witter, który przez długi czas bezskutecznie starał się o konfrontację z Ricky Hattonem- Khan [z Kotelnikiem] wypadł OK, ale ja rozprawiłbym się z nim w kilka rund. Jego ludzie chcieli walki ze mną na początku lata. Wątpię, by pamiętali moje imię, gdy znów zdobędę tytuł.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 Autor komentarza: odyniec
Data: 27-07-2009 07:47:51 
jak wygra to w zyciu mu Khana nie dadza bo ten bedzie teraz po niemiecku obijac leszczy a cale UK bedzie sie podniecac jak Hattonem nie wiedziec czemu
 Autor komentarza: waden15
Data: 27-07-2009 14:03:17 
Odyniec
Jeden argument dlaczego twerdzisz że Khan będzie "niemieckim mistrzem"
 Autor komentarza: odyniec
Data: 27-07-2009 15:03:07 
drogi wadenie15
otoz wydaje mi sie ze Khan bedzie prowadzony po niemiecku przynajmniej narazie bo angole nie maja juz zadnych mistrzow tylko Khana i Frocha
z Khana juz zrobili gwiazde taka jak kiedys z Hattona zanim jeszcze cos wielkiego zrobil i beda sie starali jak najdluzej utrzymac przy nim pas a wiedza ze wcale nie jest taki kozak i mozna go przewrocic

wiedza tez ze z jego stylem boksowania w usa nie zajedzie daleko
chlopak ma talent ale za szybko wykreowali go na gwiazde, duzo macha szybkimi łapami ale bez wiekszych efektow stad "pan wiatrak" na forum

dlatego uwazam ze bedzie po niemiecku obijac leszczy spoza 15
ale moge sie mylic

mysle ze Amir straci pas i jakis czas bedzie sie odbudowywal ale wroci na szczyt za jakis czas jak okrzepnie

pozdro
 Autor komentarza: capricornxxx
Data: 27-07-2009 15:35:05 
Zgoda, odyniec. Tylko pytanie brzmi: Po "niemiecku", czy po "brytyjsku"? Przykład Hattona dość wymowny. Walijczyka i paru innych też. Sędziowanie pojedynków "swoich" na Wyspach nie wygląda wcale dużo lepiej. Kiedyś tak się mówiło o Włoszech.
 Autor komentarza: capricornxxx
Data: 27-07-2009 15:40:46 
Zresztą, umówmy się, że tak jest prawie wszędzie gdzie jest kasa. Z wiadomych powodów. Może z wyjątkiem USA i Meksyku, tam po prostu (na pewnym poziomie) każdy może wygrać z każdym. "Przeciętny" bokser ze Stanów i strefy łacińskiej może przyjechać do Europy i zlać faworyta K.P.K, Sauerlanda, Warrena i innych ciułaczy.
 Autor komentarza: waden15
Data: 27-07-2009 16:03:50 
odyniec
Anglicy mają jeszcze Dunnesa w super koguciej, Frocha w SMW, Aflobaiego w CW:)

Prawda jest taka że oprócz drwala Maidany i Ortiza to nie ma mocno bijącego zawodnika, który rzeczywiście by był zagrożeniem dla Khana i za oceanem walki z Alexandrem czy Bradleyem biorąc pod uwage kwestie nokautu nie są zagrożeniem.
 Autor komentarza: waden15
Data: 27-07-2009 16:04:58 
Dunnes jest z Irlandii więc Brytyjczycy mają Afolabiego, Dunnesa, Frocha*
 Autor komentarza: Woody
Data: 27-07-2009 20:44:25 
Mają też Davida Haye.
 Autor komentarza: waden15
Data: 27-07-2009 22:07:03 
Ale on nie jest mistrzem świata
Pozdro
 Autor komentarza: odyniec
Data: 28-07-2009 07:15:19 
no na upartego Afolabi tez nie jest pełnym mistrzem
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.