10 NAJWIĘKSZYCH WYGRANYCH LENNOXA LEWISA

Za kilka dni były niekwestionowany mistrz świata wagi ciężkiej, Lennox Lewis zostanie członkiem Międzynarodowej Bokserskiej Galerii Sław. Z tej okazji znany amerykański dziennikarz  Michael Rosenthal  współpracujący obecnie z magazynem  "The Ring" opublikował  listę dziesięciu największych zwycięstw jakie odniósł Brytyjczyk w czasie 14-letniej kariery na ringach zawodowych. W tym subiektywnym i bardzo dyskusyjnym rankingu Rosenthala nie zabrakło miejsca dla wiktorii Lewisa nad Andrzejem Gołotą, która uplasowała się wyżej od chociażby wygranej nad  Vitalijem Kliczką.

Lista 10 największych wg Rosenthala  zwycięstw Lennoxa Lewisa w rozwinięciu.

1 Mike Tyson, KO 8, 2002

2 Evander Holyfield, UD 12, 1999

3 Hasim Rahman, KO 4, 2001

4 Ray  Mercer, MD 10, 1996

5 Oliver McCall, TKO 5, 1997

6 Frank Bruno, TKO 7, 1993

7 Andrzej Gołota, TKO 1, 1997

8 Vitali Klitschko, TKO 6, 2003

9 Michael Grant, KO 2, 2000

10 Tony Tucker, UD 12, 1993

Zestawienie Rosenthala niekoniecznie odzwierciedla poglądy The Ring.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 Autor komentarza: Olaf
Data: 09-06-2009 22:38:20 
Bezsprzecznie jeden z najlepszych ciężkich w historii. Niepokonany za swojej kariery (dwie zrewanżowane wpadki), a mało znakomitych pięściarzy za jego czasów nie było. Nie to co teraz...
 Autor komentarza: badson
Data: 09-06-2009 22:49:47 
fakt moim zdaniem wiekszy piesciasz od samego Allego, tylko w 'mordzie' mu ustepowal
 Autor komentarza: mosley
Data: 09-06-2009 23:02:09 
Popieram słowa olafa,pozatym 10 lat wstecz w HW był większy prestiż nie to co jest teraz,mysle że długo będziemy czekać na godnego następce Lenoxa.
 Autor komentarza: zelazo
Data: 09-06-2009 23:33:02 
polecam pewien dokument...nie pamiętam nazwy gdzie sam Lenox opowiada jak unikał zawsze najlepszych bokserów jak byli w formie :) by nie przegrać...osobiście cenie go bardzo bo to bardzo dobry bokser ale nie bez przesady
 Autor komentarza: Danny
Data: 09-06-2009 23:43:35 
Lewis to kapitalny pięsciarz,chciałem zobaczyc zawsze walke Lewis-Bowe,niewąpliwie czołówka wagi cięzkiej wszechczasów,.Myśle,że Lewis,Holyfield,Bowe to najlepsi pięsciarze lat 90!
 Autor komentarza: Abrakadabror
Data: 09-06-2009 23:50:44 
5 Oliver McCall, TKO 5, 1997 to tak wygrana przez płacz...Czy ja wiem czy to aż taki wielki sukces był.
 Autor komentarza: amin
Data: 09-06-2009 23:58:19 
dany zapomnieles do tych najlepszych piesciarzy lat 90 dodac tysona
 Autor komentarza: salces
Data: 10-06-2009 00:20:18 
Nie wiem skąd ta podnieta panowie.To że Lewis porozbijał paru zardzewialców i dziadków nie czyni go the best HW.
 Autor komentarza: mch
Data: 10-06-2009 00:20:24 
Szkoda że ma już swoje lata, fajnie jakby dołożył zwycięstwo nad wałujewem ;)
 Autor komentarza: mch
Data: 10-06-2009 00:21:51 
A to zwycięstwo nad Mikem to żadna rewelka, przecież on był wtedy wypalony. Jednak patrząc się z innej strony był to koniec Tysona, może dlatego to zwycięstwo jest na pierwszy miejscu.
 Autor komentarza: Biker
Data: 10-06-2009 00:25:16 
Lennox Lewis ma swoje zaszczytne miejsce w Galerii sław... w pełni na nie zasłużył...

W ogóle to mój ulubiony pięściarz i uważam go za najlepszego boksera w historii boksu zawodowego, stawiam go nawet nad Alim. To co on robił w HW to była istna dominacja, nikt mu nie podskoczył. Teraz taki Lewis to by zmiatał z ringu bokserów już w pierwszych rundach...
i jeszcze jeden fakt który przemawia za tym że Lennox Lewis był najlepszym bokserem... mistrza poznaje się po tym jak zaczyna, kogo pokonuje i jak kończy... Lennox był niekwestionowanym mistrzem, pokonywał wszystkich najlepszych i ZAKOŃCZYŁ karierę jako mistrz!
Taki Ali czy Tyson to kończyli już jako mięso armatnie aż żal było patrzeć, Lennox skończył jako mistrz pokonując wielkego Klczkę.

Lennox the best.
 Autor komentarza: Bvlgari
Data: 10-06-2009 00:43:08 
Lewis, Tyson, Holyfield - trójka najlepszych heavy lat 90.
 Autor komentarza: Markoss
Data: 10-06-2009 01:32:48 
a mnie dzwi ze brakuje walki z Ruddockiem:) tej ktorej dzieki Lewis na siat wypłynał i zaczał swoją droge na szczyty HW
 Autor komentarza: sztywny
Data: 10-06-2009 09:14:49 
Ja uważam że wygrana z Kliczką nie powinna się znaleźć w tym rankingu. Lennox nie radził sobie z Witkiem i miał sporo szczęścia że Kliczko rozciął łuk. Gdyby był aż tak cudowny jak piszecie to dałby mu rewanż a nie uciekł na emeryturkę. Możecie się z tym nie zgadzać, ale wielokrotnie oglądałem tą walkę i widziałem że Lewis miał ogromny problem z Kliczką.
 Autor komentarza: Danny
Data: 10-06-2009 10:06:57 
,,dany zapomnieles do tych najlepszych piesciarzy lat 90 dodac tysona,,

..nie zapomniałem,Tysona cenie jako świetnego punchera..wymieniłem moim zdaniem duzo lepszych zawodników od niego!Zdaje sobie sprawe,że Mike swoją osobowośćią wpływa niemiłośiernie na wyobraznie ludzi.To jest tylko moje zdanie:)
 Autor komentarza: takietam
Data: 10-06-2009 11:36:40 
Zelazo daj jakies namiary do tego "dokumentu" bo coś mi się wydaje, że to jakaś dziennikarska fantazja.
Lennox był wielki a kicha dzisiejszej HW dodatkowo podnosi jego akcje. Zgadzam się z bikerem, że pokazał prawdziwe mistrzostwo odchodząc w glorii. Co do tej listy to mi na niej brakuje zwycięstw nad Tuą i Morrisonem dwaj pięściarze o bardzo agresywnym stylu a nie mieli nic do powiedzenia, poza tym byli blisko swojego prime w walce z Lenkiem.
Grant i Mavrovich też byli kreowani na bogów przed walką z nim a jak się skończyło wiadomo.
Co do walki z Witkiem to szkoda to po raz setny wałkować. Moim zdaniem witek od 5 rundy oddychał już rękawami po bardzo dobrych pierwszych 2 rundach - walka skonczyla by się poźnym tko dla Lennoxa albo wyraźnym UD.
pzdr
 Autor komentarza: adenauer
Data: 10-06-2009 11:42:38 
Nie wiem czemu, ale zawsze temat Lewis vs. Kliczko prowokuje mnie do komentarza. Być może wynika to z tego, iż kibice w kwestii tego pojedynku, jak mało którego, są wyraźnie podzieleni i nawet jak część z nich ogląda tą walkę po raz któryś, nie dostrzega tego, co udało się dostrzec opozycji tj. drugiej części kibiców, do których ja się zaliczam. Bez wątpienia był to trudny pojedynek dla mistrza, który przegrał pierwsze 2 czy 3 rundy. 6 runda natomiast to całkowita dominacja Lewisa, który z dużą doza prawdopodobieństwa skończyłby Vitka do końca 8 rundy. Kliczko radził sobie świetnie na początku lecz jego słaba wydolność nie pozwoliłaby mu przetrwać do końca. Przez całą 6 rundę słaniał się już tylko, klinczował i wisiał na starym już Lewisie, nie pozwalając mu na zadanie decydujących ciosów. Kontuzja bez wątpienia ocaliła mu skórę. Pozdrawiam
 Autor komentarza: adenauer
Data: 10-06-2009 11:44:58 
Przyjacielu Takietam... wyprzedziłeś mnie o 6 minut... Pozdrawiam
 Autor komentarza: takietam
Data: 10-06-2009 11:58:55 
hehe, ile razy wraca ten temat też muszę swoje 3 grosze wtrącić. Pełna zgoda co do wyniku walki. (niestety prawdopodobnego jedynie.
A .. oczywiście warto też odnotować toe-to-toe z Briggsem też w jego prime, Jezu od samego patrzenia głowa bolała. pzdr
 Autor komentarza: kuba2
Data: 10-06-2009 13:02:22 
Lista bez sensu. Gość albo nie widział wszystkich walk LL albo o niektórych zapomniał.. Nie ma walki z Ruddockiem, Morrisonem, Briggsem... Jest jedna z najsłabszych walk LL z Mercerem, kontrowersyjna z McCallem, słabiutka i też kontrowersyjna z Kliczką i walka z Gołotą której właściwie nie było. To juz lepsza by była z Fransem Bothą, wprawdzie krótkie i jednostronne ale finałowa akcja była kapitalna. Nie wiem jakimi kryteriami kierował sie pan Rosenthal
 Autor komentarza: takietam
Data: 10-06-2009 13:47:17 
Gdyby ranking nazywał się "10 największych walk Lewisa" to pewnie wyglądałby inaczej. tu chodziło raczej o wynik niż styl autorowi (przypuszczam) zresztą ilu ludzi tyle list.
 Autor komentarza: kuba2
Data: 10-06-2009 16:43:22 
jeszcze raz przeglądam ten ranking i zupełnie nie wiem o co chodziło autorowi. MD z Mercerem na 4 miejscu a tko2 z Ruddockiem w ogóle sina niej nie znalazło. które zwycięstwo było większe? Ruddock w 92r. był wyżej notowany niż Mercer w 96... Styl, rywal, ranga walki - wszystko przemawia za tą z Razorem a jej nie ma...
 Autor komentarza: salces
Data: 10-06-2009 16:53:30 
kuba2-Tyson pożądnie porozbijał Ruddocka.Zapewne odbiło na nim w walce z Lewisem.
Walka z Mercerem była wyrównana.Moim zdaniem wynik mógł iść w obie strony.
 Autor komentarza: lukaszenko
Data: 10-06-2009 18:37:58 
Lewis to zlamal paru naprawde solidnych piesciary. Golota tez na tej liscie niestety sie znajduje..
 Autor komentarza: st135a
Data: 10-06-2009 21:17:24 
Co znaczy jak walka kończy się UD
 Autor komentarza: st135a
Data: 10-06-2009 21:18:03 
????
 Autor komentarza: sztywny
Data: 10-06-2009 21:49:14 
na punkty:)
 Autor komentarza: otke
Data: 10-06-2009 22:28:31 
dziwny ten ranking, z całym szacunkiem dla tego pana. Z Mercerem to Lewis co najwyżej zremisował, nie ma walk z Radockiem i Morisonem, walka z Gołym i wypalonym Tysonem wyżej niż np z Kliczką. Jest walka z Grantem a nie ma z Briggsem. Trzeba to potraktować jak ciekawostkę.
co do tego dokumentu to ja o nim nie słyszałem, ale dużo się mówiło o unkaniu przez Lenoxa np Sandersa, Byrda czy właśnie braci Kliczko. Na początku też nie palił się specjalnie do walki z Holym(być może z wzajemnością). Wybór na przeciwników Gołoty(po 2 porażkach, porozbijanego), Bothy(wpierdz.od Tysona), Granta(nadruszony przez Gołotę i ogólnie nie należący do wybitnych), nie świadczy o nim jakoś super dobrze. Ale oczywiście to wielki bokser, choć moim osobistym zdaniem gorszy niż prime Ali, Tyson, Foreman czy Vitali Kliczko(od Władka moim zdaniem lepszy).
 Autor komentarza: Konrad
Data: 10-06-2009 23:16:30 
Otke jak mozna uwazac ze Lewis byl gorszy od Kliczki, przeciez stary, wolny, dawno po swoim prime Lewis wygral zgodnie z przepisami a wiec slusznie z prime Ukraincem, strach pomyslec co by bylo gdyby z Ukraincem walczyl Lewis w formie. Brytyjczyk ma na rozkladzie o wiele lepszych piesciarzy do Vitalija.
 Autor komentarza: otke
Data: 11-06-2009 12:12:14 
Np. kogo lepszego niż Vitali pokonał Lewis? Tuckera, Holego czy może McCalla? Jesteś śmieszny. Lewisa uratowała przychylność śedziów i pech Kliczki. W pierwszysch rundach Lennox był na skraju nakautu i generalnie przegrywał, nawet komentatorzy dziwili się że Kliczko cały czas walczy w dobrym tępie a Lewis pod koniec zaczyna słabnąć. Przed komentarzem polecam obejrzeć walkę.
Zreszta Lewis miewał problemy nawet z Akiwande, o przebiegu tej walki nawet nie chce mi się wspominać bo zaraz znowu wyskoczy jakiś kondrad który przeczyta o wyniku zgodnym z przepisami.. Ale kto widział ten wie jak się Lewis tam gubił i ratował klinczami.
 Autor komentarza: Danny
Data: 11-06-2009 12:31:47 
Niewąpliwe Vitali to taki ,,Ukrainski Foreman,,odporny i silny fizycznie z mocnym ciosem.Lewis nie lubił nigdy mocnych fizycznie i agresywnych zawodników,w starciu z Vitkiem mógł mieć problemy i to nie tylko przez wiek ale sposób boksowania ukrainca.Oczywiscie ich walka była słusznie przerwana,gdyby puscili dalej mogła by byc powtórka Gołota-Sanders,tylko kaliber zawodników o klase lepszy:)Nieomieszkam napisać o walce Lewis-Holyfield,to juz była walka gdzie Evander był na równi pochyłej:)..38 latek na karku i pare wojenek za sobą.Osobisćie twierdze,że Holyfield to lepszy zawodnik od Vitalija i Lewisa,natomiast moge byc w tym przypadku mało obiektywny bo to mój ulubiony cięzki:)

pozdro
 Autor komentarza: Konrad
Data: 11-06-2009 12:37:28 
Smieszny to ty jestes Otke. Na czym polegala przychylnosc sedziow ktora uratowala Lewisa? Kliczko z rundy na rundy slabl, 5 i 6 runda to przewaga Lewisa.... Walke ogladalem i to nie raz, z roznymi komentarzami.

Co mi tu piszesz z kim mial problemy Lewis, przedstaw argumenty na to ze Kliczko jest lepszym bokserem od Brytyjczyka.

Kliczko zawodnika klasy Holyfielda, ktorego pokonal Lewis nie widzial na oczy na ringu, Kliczko nie walczyl z zadnym wybitnym zawodnkiem HW, poza wyjatkiem Lewisa, ktory byl byl sto lat po prime. O czym mu tu w ogole mowimy...
 Autor komentarza: otke
Data: 11-06-2009 13:38:57 
Mieliśmy takiego kolege w szkole, ciągle próbował zabłysnąć zgłaszając się z jakimiś głupimi odpowiedziami, uczył się dużo ale nic z tego nie wychodziło, poprostu się nie nadawał, wołaliśmy na niego koniu, bo tak się przykładał, a na imię miał właśnie Konrad..
Lewis w walce z Kliczko był dokładnie rok po walce z Tysonem, gdzie był w bardzo dobrej dyspozycji
"Kliczko zawodnika klasy Holyfielda, ktorego pokonal Lewis nie widzial na oczy na ringu, Kliczko nie walczyl z zadnym wybitnym zawodnkiem HW, poza wyjatkiem Lewisa, ktory byl byl sto lat po prime. O czym mu tu w ogole mowimy... "
No właśnie, o czym ty mówisz..
Co do klasy Holego, Ewander walcząc z Lewisem był już mocno "zużyty" przez długą i naprawdę ostrą karierę(walki z Moorerem, Foremanem, Holmesem, Bowem, Tysonem itp), ten Ewander(z walki z Lenoxem) nie był jakoś mega lepszy od Gomeza, Petera, Sandersa, czy Donalda(którego nie poddał nawet Ridick a Kliczko tak). Walkę obejrzyj jeszcze raz, tym razem z otwartymi oczami koniu..

 Autor komentarza: takietam
Data: 11-06-2009 14:30:35 
hehe widze ze otke jest niezmiennie w swoim prime w obrazaniu innych i nie przyjmowaniu zdania różnego od swojego. to moze sven zrób listę 10 największych wiktorii Vitalija (maly hint: nie bierz pod uwagę walk odwołanych przez jego wymyslone kontuzje ani kickboksingu po tym jak go zlapali na koksie - czytelem o tym w jednym dokumencie:) pzdr
 Autor komentarza: Danny
Data: 11-06-2009 14:37:03 
takietam-ciekawy temat poruszyłeś ,,koks,,:)....bez tego ,,koksu,, nie zasitniejesz w sporcie...takie mamy czasy,każdy sobie to aplikuje ,szczególnie w boksie zawodowym.Sprawa normalna w terazniejszym sporcie,róznica polega na tym,że jeden da sie złapać a drugi nie:)

pozdro
 Autor komentarza: takietam
Data: 11-06-2009 15:00:09 
fakt z koksem slika sprawa, temat na oddzielne 100 komentarzy. Jak dla mnie wina jest po stronie federacji i władz, że przymyjaką na to oko, wystarczyloby kilka 5 letnich dyskwalifikacji i byloby po temacie. A tak to Mosley zlapany ale spoko w koncu to mistrz wiec nic sie nie stalo, Holy tak samo- jest przyzwolenie będą brac. I kiedy Mosley w wieku 35 lat nagle odzyskał szybkosc 20 latka ja sie tylko zastanawiam ile w tym sportu a ile chemii. pzdr
 Autor komentarza: otke
Data: 11-06-2009 15:11:04 
takietam, skoro prosisz..
1.Lenonx Lewis(dla mnie wygrał Kliczko)
2.Samuel Peter
3.Gomez
4.Sanders
5.Hide
6.Donald
7.Johnson
8.Bean
9.Williams
10.Pouritty
 Autor komentarza: takietam
Data: 11-06-2009 15:35:24 
dziekuję. Jak dla mnie ta lista w porównaniu z listą ze szczytu strony to jak trabant do ferrari no ale pewnie się nie znam. pzdr
 Autor komentarza: otke
Data: 11-06-2009 15:53:34 
Tyson- to był już cień zawodnika, potem nawet szybciej skończył go Danny(Williams),Holy miał ciężko z Ruziem, dostał min od Donalda, Rahman dostał 2x ko od Maskayewa, którego roznieśli min Kirk i Peter, McCall dostał od Gomeza(2x), Gołota dostał nawet od Granta, Brewstera itp, Tucker dostał ko od Herbiego. Na samochodach się chyba też nie znasz co? To że ktoś zrobił medialną karierę i miał trochę szczęścia naprawdę znaczy niewiele. Np. taki Lary Donald mógłby wygrać z każdym z tej listy ale nie miał ciosu i w latach 90tych nie dostawał szans na duże walki.
pzdr
 Autor komentarza: takietam
Data: 11-06-2009 16:10:10 
"mogłby", "zrobiłby", "dla mnie wygrał", niektórzy wolą sny od rzeczywistości. pzdr.
 Autor komentarza: Danny
Data: 11-06-2009 16:29:17 
Generalnie to wygrane Lewisa nad Holym czy Tysonie nie miały takiego wymiaru jaki powinny miec:)..Evander już boksował ,żeby boksować,równie dobrze mógł zakończyć kariere w tym roku.Natomiast walka z Tysonem była walką na spłate długów ,,Żelaznego,, gdyby pojedynki panów miały miejsce w latach trylogi Bowe-Holy,to napewno mozna było by sie pokusic o daleko idące wnioski.Brakowało po drodze pojedynku Lewis -Bowe i jakieś 3-4 lata wczesniej Lewis-Holyfield.Jedno jest pewne ,marketingowo Lenox zyskal bardzo dużo.Jeżeli chodzi o wymiar czysto sportowy to myśle,że duzo mniej od Holyfield a nawet Bowa,która pokonał samego Holiego czy świetnego i młodego Donalda.Mój mały ranking najlepszych cięzkich lat 90r:)

1.Bowe
2.Holyfield
3.Foreman(często pomijany)
4.Lewis
5.Tyson
 Autor komentarza: Feliks
Data: 11-06-2009 20:45:19 
Nie ma się co spierać który z pięsciaży był najlepszy fakt jest taki że Lewis był jednym z najlepszych bokserów wagi ciężkiej w histori i nie ma co do tego żadnych wątplowości, a co do tego że unikał tych którzy byli w szczycie formy to się nie zgadzam bo dobrze przygotowany Lewis był w stanie wygrać z każdym bokserem tamtych czasów!
 Autor komentarza: otke
Data: 12-06-2009 09:26:29 
No to czemu ich unikał? nawet takiego Herbiego? Czyżby walki z Akiwande, przećpanym McCallem itp. dawału mu większe zyski i satysfakcję? Jakoś ciężko mi w to uwierzyć. Albo walka z Briggsem, Shannon przegrał na dobrą sprawę z Foremanem który został poprostu przewałkowany.
Takietam, nie znasz się na boksie, na samochodach zresztą też nie bardzo. Podejrzewam że dla ciebie lepszy byłby trabant. Pewnie o tym nie słyszałeś ale Ferari psuje się mniej więcej tak jak polonez, tylko że jest kilkadziesiąt razy droższe w serwisowaniu, poza tym trabant jest wolniejszy, spokojniejszy..dla ciebie lepszy..
 Autor komentarza: takietam
Data: 12-06-2009 10:31:41 
Heh, no skoro już odkopujemy temat. Po prostu mnie wkurza takie jeżdżenie po Lewisie jak po łysej kobyle za coś co nie było jego winą i za to co jest powszechne w świecie boksu. Tak analizując wypowiedzi niektórych to:
1. Lennox był jedynym mistrzem historii, który nie walczył z najlepszymi w prime - to oczywiście jego wina.
2. Lennox powinien przegrać z Kliczką bo rozciął mu łuk i polik (tzn wygrał z nim ale sie nie liczy bo w sumie to raczej przegrywał w tej walce a twarz Kliczce cut man pociął albo się o stołek potknął).
3. Winą Lewsa jest to że amerykańska HW wolała się w połowie lat 90 tłuc między sobą za grubą kasę zamiast wybrać ryzykowną walkę z nim za mniejsze pieniądze
4. Lewis sam sobie dobierał przeciwników (promotorzy i telewizja, ani rankingi nie miały żadnego znaczenia - patrz walka z Akinwande)
5. 40 letni Lewis walczył jak równy z równym z Kliczką w prime co czyni go od niego gorszym
6. Lewis się nie stoczył tylko odszedł niepokonany co oczywiście było jego największym błędem.

Płakać się chce, przyłóżcie miarę jaką oceniacie Lennoxa do innych mistrzów a się zdziwicie co wyjdzie. Wiadomo nie był najlepszym HW w historii ale szacunek i miejsce mu się należą a Kliczki mogą za nim co najwyżej ręczniki nosić. Vitka cenie za widowiskowy styl i serce do walki ale to nie ta liga.
A co do samochodów i innych z wiedzą u mnie nie najgorzej. Wiem też swen że Arlowski to cienki bolek i UFC nie zawojował jak przewidywałeś. A Kimbo to tempy bijok, który dostał dobrego gonga na twarz i padł a nie jakieś bajki o ciosie w kolano, którymi tu niektórych karmiłeś :) . Pzdr.
 Autor komentarza: otke
Data: 12-06-2009 16:50:33 
linka wklejałem(Kimbo), ale jak się komuś nie chce oglądać to już nie moja wina. Poczytaj na temat tej walki. Kimbo w przeciwieństwie do Arlowskiego nie ćwiczył mma latami a i tak nie dostawał ko od takich leszczy jak Viacheslaw jakiś tam. Arlowski jest świetnym technikiem ale szczękę ma wacianą. Zresztą nie przez przypadek już go nie ma w UFC. Nigdzie nie twierdziłem inaczej.
Lewis to temat rzeka, ma swoje miejsce w histori hw, ale prawdą jest także to że chyba jednak czasami unikał tych najgrożniejszych. Jego kariera w latach 90 prezentuje się dziwnie słabo w porównaniu do Bowe czy Holego. Nie bez powodu był tak stosunkowo słabo opłacany.

 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.