ESCOBEDO ROZBIŁ KELLEGO

Vicente Escobedo (21-1, 13 KO) był nadzieją amerykańskiej ekipy podczas Igrzysk Olimpijskich w Atenach, ale odpadł z turnieju olimpijskiego już w drugiej rundzie. Teraz próbuje swych sił na ringach zawodowych i dzięki kwietniowemu zwycięstwu nad byłym championem Carlosem Hernandezem (patrz foto) awansował znacznie w rankingach wagi lekkiej (WBC 4, WBO 11). Teraz podskoczy jeszcze bardziej, bo do swojego rozkładu dopisał nazwisko kolejnego byłego mistrza. Ofiarą Escobedo padł 42-letni Kevin Kelley (60-10-2, 39 KO), znany przede wszystkim z legendarnej wojny z "Princem" Naseemem Hamedem.

Escobedo po bezbarwnej pierwszej rundzie, w drugiej trafił dawnego mistrza WBC prawym sierpem i posłal po raz pierwszy na deski. Zaraz potem po kilku kolejnych ciosach Kelley znów wylądował na macie i choć zdołał się podnieść, sędzia Jon Schorle przerwał rywalizację.

Kevin w ostatnich sześciu występach aż czterokrotnie schodził z ringu jako przegrany i biorąc pod uwagę, że niedługo obchodzić będzie 42. urodziny, czas chyba by pomyślał poważnie o zakończeniu kariery...

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 Autor komentarza: rogal
Data: 22-05-2009 14:43:08 
Nie mogę patrzeć jak Kelly, którego uwielbiam za walkę z Hamedem, rozmienia się na drobne. Jest totalnie rozbity.


 Autor komentarza: piotruspan
Data: 22-05-2009 17:29:56 
Rogal, też tak to oceniam. Hamed wtedy o mały włos nie przegrał, bo Kelly prezentował się naprawdę bardzo dobrze. A teraz to tylko wychodzi po wypłatę.
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.