HATTON DEPRECJONUJE ZWYCIESTWO PACQUIAO

Na niedawnym spotkaniu z mediami w Hollywood (Kalifornia) Ricky Hatton (45-1-0, 32 KO) stwierdził, że nie jest pod wrażeniem ostatniego zwycięstwa Manny'ego Pacquiao (48-3-2, 36 KO). Jego zdaniem Oscar de la Hoya (39-6-0, 30 KO) "wykończył się" próbując zrobić limit wagi półśredniej, w związku z czym pokonanie go tej nocy nie było aż takie trudne.

Cała reszta tekstu.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 Autor komentarza: KPTone
Data: 31-03-2009 12:36:49 
Proste.
De La Hoya ogolnie wykonczyl sie jako bokser i nie ma juz po co wracac, Many jest niesiony fala popularnosci bo pokonal boksera o jednym z najwiekszych nazwisk boksu, ktory jednak teraz nie ma juz nic do powiedzenia w walce o czolowe miejsca rankingow.
co do walki Hitmana z Pac manem, bezwatpienia stawiam na Rickiego !
Zaraz uslysze komentarze ze Hitman pewnie nie wyjdzie do 5 rundy ^^ ale jestem pewien tego zwyciestwa. Manny nie poradzi sobie z nieustajacym presingiem, zelazna glowa i psychika Rickiego, ktory nigdy sie nie cofa, a Manny nie ma nokautujacego ciosu w tej wadze- moze w nizszych wagach potrafil je**nąc, teraz sobie najzywaczjniej nie poradzi. ZRESZTA BEZ SPEKULACJI I WYNIKU WALKI MOZEMY BYC PEWNI WALKI NA MIARE STULECIA, I CHYBA WSZYSCY OCZEKUJEMY JEJ Z NIECIERPLIWOSCIA :) pOZDRAWIAM
 Autor komentarza: StonkaKartoflana
Data: 31-03-2009 12:38:11 
Toporny Hatton dostanie po gębie od Mannego to będzie pod wrażeniem.
choć ma rację że nie była to najwyższa forma Oscara ale Manny też dużo ryzykował przechodząc do wyższej wagi bo warunków nie ma.Zresztą gdby wygrał po wyrównanym boju to jeszcze można się czepiać a to była kompletna deklasacja Oskara.
 Autor komentarza: GRAND
Data: 31-03-2009 12:39:40 
Tu dużo racji ma, bardzo dużo. Dymanie wagi robi swoje, pomijajac że Oskar zajęty był bardziej promocją jak samym treningiem. To jego wina, ale wg mnie lepsze jest niedotrenowanie jak zbytnie wysuszenie robieniem wagi; traci się wszystko-siłę, szybkość, dynamikę, zapał, refleks, świeżość, ogólnie formę...ogólnie wszystko.
 Autor komentarza: StonkaKartoflana
Data: 31-03-2009 12:41:15 
KPTone-walki również oczekuję z niecierpliwością . Ale jestem prawie pewien że Manny wygra ławo. Hatton jest za wolny za sztywny za toporny, twardość i zawziętość w boju to będzie za mało na szybkość i technikę.to moje zdanie.
 Autor komentarza: GRAND
Data: 31-03-2009 12:45:06 
..I Oskar właśnie sprawiał wrażenie zawodnika, który nic już nie może zwojować w czołówce rankingów.

Jeżeli myśli o kontynuacji kariery i sukcesach( a jego osoba niejako skazana jest tylko na taki byt w boksie; to ciężki kawałek, który Go zobowiązuje), to trzeba się poważniej, o wiele poważniej poświęcić treningom w tym wieku. Rutyna gubi każdego, a właśnie im zawodnik starszy to tym bardziej powinien żyć boksem nawet poza salą. Biologi się nie oszuka..
 Autor komentarza: Stefanwmd
Data: 31-03-2009 13:49:13 
A ja myśle,że to będzie ringowa wojna i nie wykluczam niespodzianki w postaci wygranej Hattona przez KO!

Mój typ na tą walkę Pacman w 9 rundzie wygrywa przez TKO!
 Autor komentarza: Laik
Data: 31-03-2009 14:58:35 
KPTONE:
"...ZRESZTA BEZ SPEKULACJI I WYNIKU WALKI MOZEMY BYC PEWNI WALKI NA MIARE STULECIA, I CHYBA WSZYSCY OCZEKUJEMY JEJ Z NIECIERPLIWOSCIA :) pOZDRAWIAM"

Jaka walka stulecia???
Walką stulecia można nazwac pojedynek dwóch wybitnych,niepokonanych bokserów,a nie wybitnego z b.dobrym,który w przedostatniej walce wyrżnął łbem w narożnik.

Pacman bez trudu pokona Hattona i wtedy dopiero będzie szansa na walkę stulecia:

PACMAN-MAYWEATHER JR

To dopiero będzie wydarzenie!!!Dwóch genialnych techników naprzeciwko siebie....
 Autor komentarza: oskarpolo
Data: 31-03-2009 18:05:03 
stefanwmd ......alias MAGIC MAN prosze ciebie nie mysl ,bo to nie twoja naj mocniejsza strona !!!
 Autor komentarza: CactusJack
Data: 31-03-2009 20:10:25 
Hatton też nie wiele teraz może, w swojej karierze oprócz walki z Floyd Mayweather Jr nie walczył z nikim z top być może innym dobrym bokserem był Jose Luis Castillo ale to czas przeszły dla mnie już a po porażce z Floydem walczył z takimi bokserami którzy praktycznie nic nie znaczą bo czy Paul Malignaggi który przegrał z Cotto to znany rywal? dla mnie nie. Więc z jakiej racji Hatton może myśleć nad pokonaniem Pacmana?
 Autor komentarza: waden14
Data: 31-03-2009 20:56:01 
CactusJack
"Hatton też nie wiele teraz może, w swojej karierze oprócz walki z Floyd Mayweather Jr nie walczył z nikim z top być może innym dobrym bokserem był Jose Luis Castillo ale to czas przeszły dla mnie już a po porażce z Floydem walczył z takimi bokserami którzy praktycznie nic nie znaczą bo czy Paul Malignaggi który przegrał z Cotto to znany rywal? dla mnie nie. Więc z jakiej racji Hatton może myśleć nad pokonaniem Pacmana? "

Nie wiem czy znasz takiego boksera - Kostya Tszyu. Były absolutny mistrz wagi lekkopółśredniej. Pokonał przez KO 2 r Zaba Judaha(mojego ulubionego boksera). No to właśnie z nim Ricky Hatton wygrał po kapitalnej walce w Wielkiej Brytani. Po tej walce zakończył kariere. A działo się to w 2005 roku. Reasumując polecam zajrzeć na boxrec.com zanim coś napiszecie na tym forum
 Autor komentarza: Expert
Data: 31-03-2009 21:11:26 
Tak wadenie14,ale Kosty Tszyu to nie ten sam Kostya z walki z Zabą Judahem,Mitchellem czy Julio Cezarem Chavezem.To zwycięstwo nic nie znaczy. Tak samo jak zwycięstwo Calzaghe z Eubankiem.
 Autor komentarza: waden14
Data: 31-03-2009 21:18:42 
Expert
"Tak wadenie14,ale Kosty Tszyu to nie ten sam Kostya z walki z Zabą Judahem,Mitchellem czy Julio Cezarem Chavezem.To zwycięstwo nic nie znaczy. Tak samo jak zwycięstwo Calzaghe z Eubankiem."

Nad tym bym podyskutował bo jeśli oglądałeś tą walkę to można było zauważyć że jednak Tszyu był świetnie przygotowany do te walki. Sprawił wiele problemów Hattonowi i patrząc na karty sędziowskie to wynik mógłbyć w obie strony. Dla przypomnienia walka skończyła się na RTD w 11 rundzie. Wracając do tematu to Tszyu nie był w swoim prime ale był naprawdę świetnie przygotowany. Przed tą walką pokonał wspomnianego Mitchella. Lecz Hatton głównie dzięki tej walce tak naprawdę został doceniany za oceanem, więc ta walka w jego karierza odegrała ważną rolę.
Pozdro
 Autor komentarza: Grzywa
Data: 31-03-2009 23:12:41 
Mysle jednak iz Hatton ma duze szanse na zwyciestwo, jest silniejszy, zwykle swietnie przygotowany kondycyjnie, technika boksersko/zapasnicza jaka ma dobrze opanowana zamecza przeciwnikow (patrz K.Tszu), moze zniwelowac szybkosc MP bo jest facetem inteligentnym poprzez skracanie ringu i lapanie Pacmana, potrafi niezle boksowac, duzo skorzystal od Mayweathera Sr. (patrz jego ost walke). Hitman to jednak nie odwodniony ODH, bedzie w swoim naturalnym srodowisku za Pacman czasami duzo przyjmuje, blyszczal przy Oscarze ale juz nie przy Marquezie (moim zdaniem obie walki przegral, w pierwszej mial JM 3 razy na ziemi i tylko remis w drugiej 1 ale ogolnie w 1-szej i 2-giej wiecej dostal niz zadal). Nie przesadzam, nie gdybam ale tez nie skreslam Hattona, mysle iz 50/50.
 Autor komentarza: krzych0
Data: 01-04-2009 00:13:24 
Laik napisal : " Walką stulecia można nazwac pojedynek dwóch wybitnych,niepokonanych bokserów " - bo Manny to ten z tych NIEPOKONANYCH ^^
wyrżnął łebem w narożnik, moze i tak ale popatrz jak PIEKNIS boksowal, jak ciota- ciagle zakrywal sie plecami, gdyby sedzia patrzyl na walke a nie na to ze wielki floyd walczy w ringu dostal by punkty karne, i gdyby ten nie przestawal zakonczyl ten pojedynek. Po drugie to byl prezcyzyjny cios na szczeke, i nie ma chlopa ktory bylby w stanie po tym ustac. jak napisal w swojej ksiazce jerzy kulej " nie ma odpornych na ciosy... sa tylko zle trafieni " . przyjdz na kiedys na sale a nie wpi.erd.alaj czipsy przed telewizorem ogladajac gale, i zobacz co to znaczy przyjac cios. Gdy zawodnik trafi Cie precyzyjnie, tym bardziej zawodowiec - bez roznicy wagi zetkniesz sie z podlogom. Gdyby nie ten cios i amatorstwo w wykonianiu sedziego walka mogla by sie zakonczyc inaczej :) szkoda tylko ze czesto w ringu boksuje nazwisko a nie zawodnik i werdykty odbiegaja od przebiegu walki. Floyd bez watpienia wygral ciezkim K.O ale Rickky jest swietnym bokserem i w rewanzu stawialbym na niego ! a co do Mannego to HITMAN go zje ;)
 Autor komentarza: KrzychuFR
Data: 01-04-2009 01:08:34 
krzych0 to teraz zastanów się tak: Piękniś boksował jak ciota i wygrał w tak imponujący sposób... więc jak boksował Hatton ? :) Twoja wypowiedz jest wysoce błędna :)

pozdro.
 Autor komentarza: lufio
Data: 01-04-2009 11:15:21 
mam nadzieje ze Hatton wroci pobity chocby i przez wlasnych kibicow
 Autor komentarza: lufio
Data: 01-04-2009 11:19:08 
waden14 nawet jesli Hatton wygral z Tszyu to bylo to 4 lata temu a to bardzo dawno dzis to juz o niczym nie swiadczy i to inni ludzie po wielu walkach i starsi
 Autor komentarza: ZelaznyMike
Data: 01-04-2009 16:13:30 
Wydaje mi się że Hatton nie da rady , Pac Man bedzie dla niego za szybki i za trudny do trafienia.Jeśli Roach przygotuje Mannego tak jak do walki z Oscarem to byłbym pewny zwycięstwa filipińczyka.Hitman będzie raczej polował na 1 silny cios bo z pewnością pacquiao w tym względzie jest słabszy.Pożyjemy , zobaczymy ale stawiam na Pac Mana.A później najprawdopodobniej walka moich dwóch ulubionych "lekkich".To dopiero będzie coś !
 Autor komentarza: waden14
Data: 01-04-2009 19:37:46 
lufio
waden14 nawet jesli Hatton wygral z Tszyu to bylo to 4 lata temu a to bardzo dawno dzis to juz o niczym nie swiadczy i to inni ludzie po wielu walkach i starsi

to nie odpowiedź na możliwą formę Hattona ale na zarzucenie mu nie walczenia z wybitnymi pięściarzami. Czytaj komentarze
Pozdro
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.