SZPILKA vs RADCZENKO: JEST OŚWIADCZENIE KNOCKOUT PROMOTIONS

Grupa Knockout Promotions wydała specjalne oświadczenie w związku z kontrowersyjnym sobotnim zwycięstwem punktowym Artura Szpilki (24-4, 16 KO) z Siergiejem Radczenką (7-6, 2 KO).

Grupa Knockout Promotions wydała specjalne oświadczenie w związku z kontrowersyjnym sobotnim zwycięstwem punktowym Artura Szpilki (24-4, 16 KO) z Siergiejem Radczenką (7-6, 2 KO).

Andrzej Wasilewski - szef grupy Knockout Promotions i promotor Artura Szpilki (24-4, 16 KO) - po raz kolejny zabrał głos w sprawie niezwykle kontrowersyjnego werdyktu walki Szpilka vs Radczenko, która zakończyła się w sobotę na gali w Łomży zwycięstwem Polaka. Według Wasilewskiego poszkodowanemu Siergiejowi Radczence (7-6, 2 KO) i oburzonym obserwatorom pojedynku zostanie okazany szacunek, ale najpierw trzeba dokładnie zbadać regulamin.

- Obejrzę walkę na chłodno - napisał przed kilkoma godzinami Andrzej Wasilewski, szef grupy Knockout Promotion, który organizował sobotnią galę w Łomży. To właśnie na niej doszło do skandalicznego werdyktu w walce Artura Szpilki (24-4, 16 KO) z Siergiejem Radczenką (7-6, 2 KO). Promotor słowa dotrzymał i zdecydował się samodzielnie wypunktować kontrowersyjny pojedynek.

- Artur jest moim kumplem. Uważam go za mega fajnego gościa, człowieka, który czuje sport. Faceta, który rozumie boks. Zaskoczył mnie wiele razy w życiu na plus, nawet w przegranej walce z Deontayem Wilderem, gdy siedziałem blisko ringu i martwiłem się o jego zdrowie. Natomiast dzisiaj tej walki nie wygrał - powiedział w rozmowie z Mariuszem Serafinem promotor i dziennikarz Mateusz Borek.

Po wczorajszej skandalicznej decyzji austriackich sędziów w walce Artura Szpilki (24-4, 16 KO) z Siergiejem Radczenką (7-6, 2 KO) nie obyło się bez mocnych komentarzy z różnych stron. Głos zabrał Marek Szkolnikowski, dyrektor sportu w Telewizji Polskiej, który nie przebierał w słowach. Jaka będzie kolejna reakcja?

Po mocnych słowach Michała Cieślaka na antenie Weszło FM, mocno rozgoryczonego zachowaniem promotorów Andrzeja Wasilewskiego i Tomasza Babilońskiego, którzy zdecydowali się wcześniej opuścić Demokratyczną Republikę Konga, głos na Twitterze zabrał szef grupy Knockout Promotions. Cieślak stwierdził, że obaj panowie wcale nie wyjechali z pieniędzmi - jego zdaniem zostały one w hotelowym depozycie.

Sprzeczne relacje z Kongo. Nieco inaczej sprawę przedstawiają Andrzej Wasilewski i Tomasz Babiloński, a inaczej - przynajmniej nieoficjalnie, inni uczestnicy tej wyprawy. Teraz głos zabrał Michał Cieślak (19-1, 13 KO), przedstawiając swoją wersję wydarzeń.

Czy dojdzie do natychmiastowego rewanżu Michała Cieślaka (19-1, 13 KO) z Ilungą Makabu (27-2, 24 KO)? Kongijczyk pokonał w piątek Polaka w Kinszasie w starciu o wakujący pas mistrza świata WBC wagi cruiser, ale Andrzej Wasilewski twierdzi, że powalczy o drugą walkę w Polsce.

Michał Cieślak (19-1, 13 KO) i jego ekipa są już w drodze do Polski. Radomianin przegrał wczoraj w Kinszasie z Ilungą Makabu (27-2, 24 KO) w walce o tytuł mistrza świata WBC w wadze cruiser, ale pokazał się z bardzo dobrej strony, udowodnił, że należy do światowej czołówki i zasłużył na wysoką ocenę.

Atmosfera wokół walki Michała Cieślaka (19-0, 13 KO) z Ilungą Makabu (26-2, 24 KO) - jej stawką jest wakujący pas WBC wagi junior ciężkiej - przekracza kolejne granice surrealizmu. Na kilkanaście godzin przed pojedynkiem wciąż nie wiadomo było, czy do niego dojdzie, gdyż organizatorzy do ostatniej chwili zwlekali z wypłatą dla Polaka i przedstawicieli federacji sankcjonującej starcie w Kinszasie.

Już w najbliższy piątek w Kinszasie czeka nas niezwykle ważna, a zarazem owiana oparami absurdu walka Michała Cieślaka (19-0, 13 KO) z Ilungą Makabu (26-2, 24 KO) o wakujący tytuł mistrza świata WBC wagi cruiser. Problemy pojawiają się nieustannie, także podczas pobytu polskiej ekipy w naprawdę niebezpiecznym kraju, jakim jest Demokratyczna Republika Konga. Na szczęście Polak zarobi za walkę mistrzowską najwięcej w karierze.

Michał Cieślak (19-0, 13 KO) wyleciał dziś rano z Warszawy do Kinszasy, gdzie w piątek zmierzy się w walce o wakujący tytuł mistrza świata WBC wagi cruiser z Ilungą Makabu (26-2, 24 KO). Podróż polskiej ekipy potrwa kilkanaście godzin. Tymczasem pojawiły się kolejne problemy wokół organizacji pojedynku, tym razem chodzi o wynagrodzenie Polaka, a konkretnie o przelewy pieniędzy na konta amerykańskie.

Już za niecałe dwa tygodnie, 31 stycznia w Kinszasie dojdzie do walki o wakujący pas WBC wagi cruiser między Michałem Cieślakiem (19-0, 13 KO) i Ilungą Makabu (26-2, 24 KO). Jak poinformował dziś Andrzej Wasilewski, pojedynek odbędzie się na stadionie, choć nie jest to jeszcze oficjalna informacja, gdyż nie mamy potwierdzenia ze strony organizatorów, których działania trudno nazwać profesjonalnymi.

Wczoraj tuż przed północą polski boks otrzymał potężny zastrzyk nadziei na 2020 rok. Andrzej Wasilewski, uczestniczący w negocjacjach w sprawie walki o wakujący pas WBC wagi cruiser między Michałem Cieślakiem (19-0, 13 KO) i Ilungą Makabu (26-2, 24 KO), poinformował, że otrzymał szkic umowy, która może sprawić, iż 18 stycznia w Kinszasie dojdzie do wyczekiwanej konfrontacji.

Jak pisaliśmy wczoraj, Krzysztof Włodarczyk (57-4-1, 39 KO) został wyznaczony przez federację WBC do walki o wakujący tytuł mistrza świata kategorii cruiser z Ilungą Makabu (26-2, 24 KO). Najpierw jednak Polak musi wygrać dziś w Zakopanem z Taylorem Mabiką (19-4-1, 10 KO). Promotor Włodarczyka, Andrzej Wasilewski ujawnił, że 38-letni bokser miał poważne problemy, by zmieścić się w limicie wagowym przed walką.
- Kamil w pewnym sensie podobny jest do Głowackiego. Bo im lepszy rywal, tym również Szeremeta jest lepszy. Jak nie teraz, to kiedy - mówi Andrzej Wasilewski, promotor Kamila Szeremety (21-0, 5 KO), o jego przyszłorocznym starciu ze znakomitym Giennadijem Gołowkinem (40-1-1, 35 KO).
Andrzej Wasilewski - promotor Krzysztofa Głowackiego (31-1, 19 KO), zapewnił mu swoimi ruchami walkę o mistrzostwo świata wagi junior ciężkiej - federacji WBC bądź WBO. Jaką drogę wybierze obóz 'Główki'? Zapytaliśmy o to samego promotora.

Promotor Krzysztofa Głowackiego (31-2, 19 KO) dopiął swego. Władze federacji World Boxing Organization nakazują Mairisowi Briedisowi (26-1, 19 KO) natychmiastowy rewanż z Polakiem!

Wygląda na to, że upór strony polskiej - na czele z promotorem Andrzejem Wasilewskim - w sprawie niezwykle kontrowersyjnej walki Krzysztofa Głowackiego (31-2, 19 KO) z Mairisem Briedisem (26-1, 19 KO), zaczyna przynosić bardzo wymierne efekty. Półfinałowe starcie turnieju WBSS poddawane jest coraz bardziej szczegółowemu śledztwu, a finał stanął być może pod znakiem zapytania.

W najbliższą sobotę po długiej przerwie, po raz pierwszy w tym roku, zaboksuje Adam Balski (13-0, 8 KO). Pięściarz z Kalisza wystąpi już pod banderą grupy Andrzeja Wasilewskiego.

Jak poinformował promotor Krzysztofa Głowackiego (31-2, 19 KO) - Andrzej Wasilewski - były mistrz świata wagi cruiser będzie uczestniczył pojutrze w przesłuchaniu w sprawie kontrowersyjnej walki z Mairisem Briedisem (26-1, 19 KO), który pokonał Polaka przed czasem 15 czerwca w Rydze w półfinale turnieju WBSS.

Andrzej Wasilewski, największy polski promotor, nie jest w choćby minimalnym stopniu zaskoczony tym, co nasi pięściarze zaprezentowali podczas mistrzostw świata w Rosji.

Wczoraj pisaliśmy o możliwym powrocie byłego mistrza świata wagi cruiser Denisa Lebiediewa na walkę z numerem jeden rankingu WBC, Ilungą Makabu (26-2, 24 KO). Dziś natomiast promotor innego byłego mistrza w limicie 90,7 kg - Krzysztofa Włodarczyka (57-4-1, 39 KO) - zdradził, że Kongijczyk może zmierzyć się z Polakiem.

Grupa Knockout Promotions - z trenerem Fiodorem Łapinem na czele, jak co roku w lecie kontynuuje przygotowania w polskich górach. Tym razem na tym obozie pojawił się również Adam Balski (13-0, 8 KO).

- Od początku byłem przeciwny temu pojedynkowi i żałuję, że tego nie przyblokowałem - nie ukrywa rozgoryczenia Andrzej Wasilewski, promotor Artura Szpilki (22-4, 15 KO), po jego dotkliwej porażce z Dereckiem Chisorą (31-9, 22 KO).

Andrzej Wasilewski nie przebiera w słowach po brutalnym nokaucie Derecka Chisory (31-9, 22 KO na Arturze Szpilce (22-4, 15 KO). Swoją opinię wygłosił na Twitterze. Promotor Szpilki uważa, że do dzisiejszej walki z 'Del Boyem' nie powinno dojść. Wrócił również do czasów, gdy szkoleniowcem Artura był trener Fiodor Łapin.

Na ringu w Rzeszowie rozpoczęły się pierwsze walki. Ci główni bohaterowie pojawią się między linami dopiero przed północą. A to jest temat dla Was - kibiców!

Andrzej Wasilewski poruszył dziś dwa tematy, które szczególnie bolą ostatnio polskich kibiców - sytuację Krzysztofa Głowackiego (31-2, 19 KO) po kontrowersyjnej porażce w Rydze i postawę Macieja Sulęckiego (28-2, 11 KO) w niedawnej walce o mistrzostwo świata wagi średniej.
Już jutro na ringu w Rzeszowie dojdzie do dwóch bardzo ciekawych walk polsko-polskich. W wadze ciężkiej naprzeciw siebie staną Izu Ugonoh (18-1, 15 KO) i Łukasz Różański (10-0, 9 KO), a w półciężkiej Paweł Stępień (12-0, 11 KO) i Marek Matyja (16-1-1, 7 KO). O tych dwóch walkach porozmawialiśmy z promotorem tej imprezy, Andrzejem Wasilewskim. Zapraszamy!

Szef KnockOut Promotions docenia klasę sportową Demetriusa Andrade, choć podobnie jak Maciej Sulęcki nie darzy Amerykanina dużą sympatią. Andrzej Wasilewski zdążył już też krótko porozmawiać o tej walce z Fiodorem Łapinem.

- To znakomita walka. Dwóch świetnych atletów z dużymi umiejętnościami i tytuł mistrzowski w stawce. Właśnie za takie potyczki kochamy boks - mówi Andrzej Wasilewski, promotor Macieja Sulęckiego (28-1, 11 KO), który jutro w nocy skrzyżuje rękawice z mistrzem świata wagi średniej federacji WBO, Demetriusem Andrade (27-0, 17 KO).

Jak informowaliśmy wczoraj, w najnowszym rankingu federacji WBO jako mistrz wagi cruiser figuruje Mairis Briedis (26-1, 19 KO). Polscy kibice mieli nadzieję, że po kontrowersyjnej wygranej Łotysza nad Krzysztofem Głowackim (31-2, 19 KO) w półfinale turnieju WBSS, pas mistrza świata zostanie przy Polaku, a werdykt walki zostanie zmieniony. Wydawało się, że nadzieja umarła po wczorajszej decyzji WBO, ale Andrzej Wasilewski się nie poddaje.

Na oficjalnej stronie federacji World Boxing Organization pojawił się ranking na miesiąc czerwiec. W rubryce mistrz w limicie 90,7 kilograma wpisano już nazwisko Mairisa Briedisa (26-1, 19 KO).
Przed nami dwie kolejne bardzo ważne walki. Za dziewięć dni Maciej Sulęcki (28-1, 11 KO) zaatakuje mistrza świata wagi średniej federacji WBO, Demetriusa Andrade (27-0, 17 KO). Trzy tygodnie później - 20 lipca w Londynie, Artur Szpilka (22-3, 15 KO) jedzie do paszczy lwa na starcie z Dereckiem Chisorą (30-9, 21 KO). I właśnie o tych dwóch walkach porozmawialiśmy z Andrzejem Wasilewskim, czyli promotorem Sulęckiego i Szpilki. Zapraszamy!

- Gdyby Krzysiek przysymulował po faulu łokciem w drugiej rundzie, zapewne wygrałby przez dyskwalifikację i miałby półtora miliona dolarów więcej. To ogromne pieniądze i zapewnienie sobie finansowej przyszłości. Briedis? To kretyn, bo nie dość, że z premedytacją fauluje, to jeszcze się potem do tego przyznaje - mówi Andrzej Wasilewski, promotor Krzysztofa Głowackiego (31-2, 19 KO), który w sobotni wieczór w Rydze w kontrowersyjnych okolicznościach przegrał z Mairisem Briedisem (26-1, 19 KO) w półfinale elitarnego turnieju WBSS.

- Ciężko zaakceptować taką porażkę i sytuację. Nigdy nie zaakceptuję tego łokcia - mówi Krzysztof Głowacki (31-2, 19 KO), który w bardzo kontrowersyjnych okolicznościach przegrał w sobotni wieczór z Mairisem Briedisem (26-1, 19 KO).

- Pisma do WBC i WBO już wysłane. Walczymy - stwierdził za pośrednictwem mediów społecznościowych promotor Krzysztofa Głowackiego (31-2, 19 KO), Andrzej Wasilewski, informując tym samym o złożeniu oficjalnych protestów w sprawie walki Głowacki vs Briedis.
Dziś późnym wieczorem Krzysztof Głowacki (31-1, 19 KO) może przejść na stałe do historii polskiego boksu, bo jeśli pokona Mairisa Briedisa (25-1, 18 KO) na jego terenie w Rydze, zunifikuje dwa mistrzowskie pasy kategorii junior ciężkiej - WBC i WBO. Przy tej okazji, tuż po ceremonii ważenia, porozmawialiśmy z Andrzejem Wasilewskim, promotorem Polaka. Okazuje się, że w razie wygranej Głowackiego jest spora szansa na organizację finału turnieju WBSS w Polsce! Więcej w wywiadzie - zapraszamy!

Wielki finał elitarnego turnieju World Boxing Super Series w Polsce? To realne! Jutro muszą być tylko spełnione dwa warunki. Jednym z nich jest oczywiście zwycięstwo Krzysztofa Głowackiego (31-1, 19 KO)!

Zaplanowana na 6 lipca gala KnockOut Boxing Night w Rzeszowie nabiera rumieńców. Właśnie poznaliśmy głównych bohaterów walki wieczoru. Naprzeciw siebie staną miejscowy Łukasz Różański (10-0, 9 KO) oraz Izuagbe Ugonoh (18-1, 15 KO)!

Sobotnia gala 'Ostatni taniec' zorganizowana przez Mateusza Borka w katowickim Spodku rozgrzała do czerwoności bokserskie środowisko w Polsce i odbiła się także szerokim echem w światowych mediach branżowych. Jakie znaczenie dla polskiego boksu będzie miała działalność MB Promotions i ewentualna konkurencja z Andrzejem Wasilewskim?

Promotor Macieja Sulęckiego (28-1, 11 KO), Andrzej Wasilewski podkreślił, że planowana na 8 czerwca walka z mistrzem świata WBO Demetriusem Andrade (27-0, 17 KO) jest coraz bliżej i zależy właściwie tylko od stanu zdrowia Polaka.
- Kamil Szeremeta ma oferty na walki i z Charlo, i z Gołowkinem - mówi Andrzej Wasilewski, szef grupy Knockout Promotions, z którym mieliśmy okazję porozmawiać po wczorajszej gali w Łomży. Poruszyliśmy również temat Krzyśka Głowackiego, Krzyśka Włodarczyka i oczywiście Maćka Sulęckiego. Zapraszamy!

Już w sobotę gala Knockout Boxing Night 6 w Łomży, z walką wieczoru Krzysztofa Włodarczyka (56-4-1, 39 KO) z Alexandru Jurem (18-2, 7 KO). Prezentujemy Wam dokładną rozpiskę wszystkich walk, z godziną wyjścia do ringu włącznie.

Dzisiejsza walka dla Maćka Sulęckiego (27-1, 11 KO) będzie swojego rodzaju eliminatorem do pasa WBO wagi średniej, a zarazem debiutem z Piotrem Wilczewskim w narożniku. Jak tej dwójce wyjdzie współpraca?

Michał Syrowatka (20-2, 7 KO) poinformował, że rozwiązał kontrakt z Andrzejem Wasilewskim i jego grupą Knockout Promotions. Występujący w limicie wagi junior półśredniej (63,5kg) pięściarz jest więc wolnym zawodnikiem.

Mamy oficjalne potwierdzenie. Krzysztof Głowacki (31-1, 19 KO) półfinałowy pojedynek w ramach turnieju World Boxing Super Series w wadze junior ciężkiej z Mairisem Briedisem (25-1, 18 KO) stoczy 15 czerwca w Rydze!

Marzec będzie bardzo obfity w imprezy bokserskie na naszym podwórku. 1 marca impreza Tomka Babilońskiego w Legionowie, 29 marca Mariusza Grabowskiego w Dzierżoniowie, a dzień później Darka Michalczewskiego w Gdańsku. Do tej układanki doszedł teraz Andrzej Wasilewski.

Jak już powszechnie wiadomo, 1 marca podczas gali w Legionowie dojdzie do pojedynku Michała Cieślaka (17-0, 11 KO) z Yourim Kalengą (23-5, 16 KO). Podczas tej samej imprezy swoją kolejną walkę ma stoczyć także Robert Talarek (23-13-2, 15 KO). Z kim? Póki co nie wiadomo, ale ciekawy pomysł zgłosił już Andrzej Wasilewski.

Kilkadziesiąt godzin po nieoczekiwanej śmierci wciąż wspominamy Andrzeja Gmitruka, być może najwybitniejszego polskiego trenera boksu od czasów Feliksa Stamma.