WASZYM ZDANIEM: SZPILKA vs WILDER

Zaczynamy naszą zabawę i długą noc z boksem! Na początek Anglia i powrót Davida Haye'a (26-2, 24 KO). Potem przeniesiemy się już za ocean. To jest temat dla Was - kibiców!

Zaczynamy naszą zabawę i długą noc z boksem! Na początek Anglia i powrót Davida Haye'a (26-2, 24 KO). Potem przeniesiemy się już za ocean. To jest temat dla Was - kibiców!

Do walki Artura Szpilki (20-1, 15 KO) z Deontayem Wilderem (35-0, 34 KO) pozostały ostatnie godziny. Redakcja BOKSER.ORG zabawiła się z Wami i również typujemy wynik tej konfrontacji. Porównajcie nasze typy z Waszymi.

Wśród ekspertów mało kto wierzy w niespodziankę, ale Ronnie Shields - trener Artura Szpilki (20-1, 15 KO), wydaje się naprawdę przekonany o sile swojego podopiecznego i zapowiada, że dziś w nocy nastąpi zmiana na tronie federacji WBC wagi ciężkiej.

Tyson Fury (25-0, 18 KO) będzie dziś gościem brooklyńskiej gali. Na własne oczy obejrzy więc spotkanie Artura Szpilki (20-1, 15 KO) z Deontayem Wilderem (35-0, 34 KO). Nie mógł więc sobie darować okazji, by podszczypnąć Amerykanina, z którym wymienia "uprzejmości" od wielu miesięcy.

Ronnie Shields, trener Artura Szpilki (20-1, 15 KO), przyznaje, że jego podopieczny stoi przed trudnym zadaniem, ale nie ma wątpliwości, że pokona Deontaya Wildera (35-0, 34 KO). - Wilder nigdy nie przegrał, lecz zawsze przychodzi pora na ten pierwszy raz - stwierdził.

Dominic Breazeale (16-0, 14 KO) był wstępnie przymierzany do startu na dzisiejszej gali na Brooklynie. Coś wspominano o możliwej potyczce z Andrzejem Wawrzykiem, ale ostatecznie zaboksuje za tydzień z Amirem Mansourem (22-1-1, 16 KO). Olimpijczyk reprezentacji USA z Londynu jest przekonany, że Deontay Wilder (35-0, 34 KO) poradzi sobie za kilkanaście godzin z Arturem Szpilką (20-1, 15 KO).

Nikt z panelu ekspertów telewizji Sky Sports, która będzie transmitować w Wielkiej Brytanii pojedynek mistrza świata WBC w wadze ciężkiej Deontaya Wildera (35-0, 34 KO) z Arturem Szpilką (20-1, 15 KO), nie wierzy w zwycięstwo Polaka. Co więcej, wszyscy spodziewają się, że pięściarz z Wieliczki zakończy pojedynek w Barclays Center na deskach.

Edwin Rodriguez (28-1, 19 KO), kolega Artura Szpilki (20-1, 15 KO) z sali treningowej w Houston, twierdzi, że wielu ludzi może być zaskoczonych tym, co polski pięściarz zaprezentuje w walce z Deontayem Wilderem (35-0, 34 KO).

- Krew się we mnie gotuje, jestem gotowy na akcję, chcę dać ludziom tego czego pragną! Usłyszycie raz jeszcze "and still" - powiedział w rozmowie z Mateuszem Borkiem broniący po raz trzeci pasa WBC wagi ciężkiej Deontay Wilder (35-0, 34 KO). Już dziś w nocy jego starcie z Arturem Szpilką (20-1, 15 KO).
To już dziś! W nocy czasu polskiego Artur Szpilka (20-1, 15 KO) zaatakuje Deontaya Wildera (35-0, 34 KO) i należący do niego pas federacji WBC wagi ciężkiej. Prezentujemy Wam materiał stacji Showtime z ceremonii ważenia.
Deontay Wilder (35-0, 34 KO) otwarcie mówi o tym, że chce osiągnąć tyle, co legendarny Lennox Lewis. Wspaniały Anglik obejrzy z bliska potyczkę Amerykanina z naszym Arturem Szpilką (20-1, 15 KO), przyglądając się swoim następcom.

Artur Szpilka (20-1, 15 KO) okazał się cięższy nie tylko od rywala, ale również od tego, co zapowiadał. Miało być 104 kilogramy, a przed momentem okazało się, że Polak waży aż 105,8 kilograma!

Lennox Lewis, który był gościem specjalnym podczas konferencji prasowej przed walką Deontaya Wildera (35-0, 34 KO) z Arturem Szpilką (20-1, 15 KO), podkreślił, że po porażce Władimira Kliczki królewska kategoria ponownie nabrała barw, czego najlepszym dowodem jest gala na Brooklynie.

Fiodor Łapin, były trener Artura Szpilki (20-1, 15 KO), twierdzi, że głowa będzie mieć kluczowe znaczenie w konfrontacji polskiego pięściarza z mistrzem świata WBC wagi ciężkiej Deontayem Wilderem (35-0, 34 KO).

Deontay Wilder (35-0, 34 KO) zapowiada, że szybko rozprawi się z Arturem Szpilką (20-1, 15 KO), który jego zdaniem będzie miał poważne problemy, aby wytrzymać ciśnienie przed najważniejszą walką w życiu.

Jeden z najlepszych brytyjskich bokserów ostatnich lat, pracujący dzisiaj jako ekspert stacji Sky Sports Carl Froch uważa, że Artur Szpilka (20-1, 15 KO) ma charakter, ale to za mało, aby pokonał na ringu na Brooklynie Deontaya Wildera (35-0, 34 KO).

Deontay Wilder (35-0, 34 KO) jutro zmierzy się z Arturem Szpilką (20-1, 15 KO) w trzeciej obronie pasa WBC wagi ciężkiej, ale już wybiega powoli w przyszłość. Mówi o ewentualnej walce z Tysonem Furym (25-0, 18 KO) oraz chęci powtórzenia sukcesów Lennoxa Lewisa, który zunifikował wszystkie mistrzowskie tytuły.

Zanim Deontay Wilder (35-0, 34 KO) i Artur Szpilką (20-1, 15 KO) pojawią się na ringu w Barclays Center, do pojedynku o wakujący pas IBF w wadze ciężkiej przystąpią Wiaczesław Głazkow (21-0-1, 13 KO) i Charles Martin (22-0-1, 20 KO). Ten ostatni pokusił się o ocenę walki wieczoru. Nie ma wątpliwości, kto będzie w niej górą.

Bukmacherzy nie dają Arturowi Szpilce (20-1, 15 KO) większych szans w walce o mistrzostwo świata wagi ciężkiej z Deontayem Wilderem (35-0, 34 KO). Również zagraniczni eksperci niezbyt wysoko oceniają szanse Polaka.

Michael Griffin będzie trzecią osobą w ringu w Barclays Center na Brooklynie, gdy naprzeciw siebie staną Artur Szpilka (20-1, 15 KO) i broniący pasa WBC wagi ciężkiej Deontay Wilder (35-0, 34 KO). Kanadyjski arbiter prowadził walki Adama Kownackiego, Andrzeja Gołoty czy Łukasza Janika, ale nigdy wcześniej nie sędziował ani Wilderowi, ani Szpilce.

Deontay Wilder (35-0, 34 KO) radzi Arturowi Szpilce (20-1, 15 KO), aby cieszył się blaskiem fleszy i zainteresowaniem bokserskiego świata, bo wszystko minie po tym, jak w nocy z soboty na niedzielę rozprawi się z nim w Barclays Center.

Wyluzowany i pewny siebie wydaje się Artur Szpilka (20-1, 15 KO) na kilkadziesiąt godzin przed walką życia. W nocy z soboty na niedzielę rywalem Polaka będzie mistrz świata organizacji WBC wagi ciężkiej, Deontay Wilder (35-0, 34 KO).

Prezentowaliśmy już Wam wideo z treningu medialnego Artura Szpilki (20-1, 15 KO) i Deontaya Wildera (35-0, 34 KO), teraz pokazujemy krótką fotorelację.
Deontay Wilder (35-0, 34 KO) i Artur Szpilka (20-1, 15 KO) mają za sobą trening medialny. Prezentujemy Wam obrońcę tytułu mistrza świata wagi ciężkiej organizacji WBC w akcji.

Lou DiBella, promotor gali na Brooklynie, której główne wydarzenie będzie stanowić konfrontacja Deontaya Wildera (35-0, 34 KO) z Arturem Szpilką (20-1, 15 KO), chwali polskiego pięściarza i radzi kibicom, aby przygotowali się na grzmoty.

Glenn McCrory, były mistrz świata w wadze junior ciężkiej, a obecnie ekspert brytyjskiej stacji Sky Sports, twierdzi, że Deontay Wilder (35-0, 34 KO), który zmierzy się w weekend z Arturem Szpilką (20-1, 15 KO), musi zacząć boksować z poważniejszą konkurencją. - W tej chwili walczy z samymi panami nikt - mówi.
Jak na lidera Bomb Squad przystało, Deontay Wilder (35-0, 34 KO) postarał się o wybuchową zapowiedź walki z Arturem Szpilką (20-1, 15 KO), który w najbliższy weekend odbędzie się na Brooklynie. Amerykanin wysadził robiącego za polskiego pięściarza Pinheada, postać z serii filmów "Hellraiser". - W filmie Pinhead trafił do piekła. My jednak wyślemy Szpilkę do nieba - powiedział. Szpilka podsumował to krótko na Facebooku: - Patrzcie, jaki klaun - napisał.

Do starcia Artura Szpilki (20-1, 15 KO) z Deontayem Wilderem (35-0, 34 KO) pozostał ostatni tydzień, a zawodnicy prześcigają się w wypowiedziach zapowiadających swoje zwycięstwo.

- Nie chodzi nawet o mistrzostwo świata, najważniejsze jest dla mnie zostać pierwszym polskim mistrzem. Chcę, żeby po mojej śmierci ludzie mówili: "A, Szpilka, to ten facet, który jako pierwszy zdobył dla Polski mistrzostwo w wadze ciężkiej" - mówi Artur Szpilka (20-1, 15 KO) na kilka dni przed walką życia z Deontayem Wilderem (35-0, 34 KO).

Zgodnie z przypuszczeniami przyszłotygodniową walkę Artura Szpilki (20-1, 15 KO) o mistrzostwo świata wagi ciężkiej organizacji WBC z Deontayem Wilderem (35-0, 34 KO) pokaże na żywo stacja Polsat Sport!

Artur Szpilka (20-1, 15 KO) i Deontay Wilder (35-0, 34 KO) mieli zostać poddani wyrywkowym testom antydopingowym, ale na dziesięć dni przed walką Polak przyznał, że wciąż nie został przebadany.

Deontay Wilder (35-0, 34 KO) na niewiele ponad tydzień przed walką z Arturem Szpilką (20-1, 15 KO) daje się wciągać dziennikarzom w dywagacje dotyczące innych potencjalnych walk. I choć przed nim - miejmy nadzieję, trudna przeprawa z Polakiem, to on opowiada o ewentualnej konfrontacji unifikacyjnej z Tysonem Furym (25-0, 18 KO).

Deontay Wilder (35-0, 34 KO) swoimi buńczucznymi wypowiedziami podgrzewa atmosferę przed pojedynkiem z Arturem Szpilką (20-1, 15 KO) w trzeciej obronie tytułu mistrza świata wagi ciężkiej organizacji WBC. Panowie spotkają się za dziewięć dni.

Były mistrz wagi junior ciężkiej, a obecnie ekspert stacji Sky Sports Johnny Nelson ma nadzieję, że Deontay Wilder (35-0, 34 KO) upora się 16 stycznia z Arturem Szpilką (20-1, 15 KO). Wyjaśnia, że kibicuje Amerykaninowi, ponieważ chce go zobaczyć w elektryzującym starciu z Tysonem Furym (25-0, 18 KO).

- Czekam już na moment, aż po raz pierwszy spojrzę mu z bliska w oczy - mówi podekscytowany Artur Szpilka (20-1, 15 KO), który za dziesięć dni zaatakuje Deontaya Wildera (35-0, 34 KO) i należący do niego tytuł mistrza świata królewskiej kategorii według federacji WBC.
- Jestem zupełnie inną bestią niż ci pozostali zawodnicy wagi ciężkiej. Moje umiejętności, atletyzm, sposób w jaki poruszam się w ringu, nietypowy styl, szybkość, dynamika i siła. Czy muszę mówić dalej? Nikt nie chce ze mną walczyć, bo potencjalni rywale z góry wiedzą, jaki byłby rezultat takiej potyczki. Jeśli nadal będę nokautować kolejnych pretendentów i zunifikuję wszystkie tytuły, dopiero wtedy poczuję się prawdziwą gwiazdą - mówi w specjalnym wywiadzie dla stacji Showtime Deontay Wilder (35-0, 34 KO), który za dziesięć dni spotka się z Arturem Szpilką (20-1, 15 KO) w trzeciej obronie pasa federacji WBC wagi ciężkiej. Rozmowa z "Brązowym Bombardierem" poniżej.

Deontay Wilder (35-0, 34 KO) zapewnia, że w żadnym stopniu nie lekceważy Artura Szpilkę (20-1, 15 KO), ale jest na tyle pewny swojego sukcesu i trzeciej udanej obrony tytułu mistrza świata wagi ciężkiej federacji WBC, iż już rozmyśla o kolejnych wyzwaniach.

Kibice w Wielkiej Brytanii będą mogli obejrzeć na żywo walkę o mistrzostwo WBC w wadze ciężkiej pomiędzy Deontayem Wilderem (35-0, 34 KO) a Arturem Szpilką (20-1, 15 KO), która 16 stycznia odbędzie się na Brooklynie w Nowym Jorku.

Na niespełna dwa tygodnie przed walką o mistrzostwo świata wagi ciężkiej organizacji WBC rośnie napięcie. Zarówno broniący po raz trzeci tytułu Deontay Wilder (35-0, 34 KO), jak i pretendujący do niego Artur Szpilka (20-1, 15 KO), wydają się być pewni siebie i przekonują w swoich wypowiedziach, że to właśnie oni zejdą z ringu w Barclays Center na Brooklynie w glorii zwycięstwa.

Deontay Wilder (35-0, 34 KO) ostrzega Artura Szpilkę (20-1, 15 KO) przed ciężkim bombardowaniem. Amerykanin zapowiada, że nie będzie miał dla pięściarza z Wieliczki litości i na oczach tysięcy Polaków wyśle go w świat snów.

Przez wiele tygodni obie drużyny robiły sobie mocno pod górkę. Teraz jednak Andriej Riabiński - promotor Aleksandra Powietkina (30-1, 22 KO) zapewnia, że negocjacje z obozem Deontaya Wildera (35-0, 34 KO) w końcu idą dobrą drogą.

Anthony Joshua (15-0, 15 KO) już od kilkunastu tygodni piastuje drugie miejsce w rankingu federacji WBC i po walce Deontaya Wildera (35-0, 34 KO) - najpierw z Arturem Szpilką (20-1, 15 KO), później Aleksandrem Powietkinem (30-1, 22 KO), to on nabędzie prawa pretendenta do tytułu.

Johnathon Banks, niegdyś czołowy zawodnik wagi ciężkiej, obecnie trener Władimira Kliczki i Dilliana Whyte'a, docenia umiejętności Artura Szpilki (20-1, 15 KO), ale sugeruje przy tym, że o przebiegu jego walki z Deontayem Wilderem (35-0, 34 KO) zadecyduje tak naprawdę umiejętność bądź jej brak w przyjmowaniu ciosów rywala.

Kibice mogą sobie pozwolić na popuszczenie pasa przy okazji świąt, ale nie Artur Szpilka (20-1, 15 KO) i Deontay Wilder (35-0, 34 KO), bo przecież za trzy tygodnie czeka ich walka o mistrzostwo świata wagi ciężkiej federacji WBC.

Leon Margules, prezydent Warriors Boxing i amerykański promotor Artura Szpilki (20-1, 15 KO), który 16 stycznia zmierzy się z Deontayem Wilderem (35-0, 34 KO) nie ma wątpliwości, że pięściarz z Wieliczki jest już gotowy do walki o mistrzostwo świata.

Mistrz WBC w wadze ciężkiej Deontay Wilder (35-0, 34 KO) zapowiedział, że ukarze czempiona WBA i WBO Tysona Fury'ego (25-0, 18 KO) za komentarze pod adresem słynnego Lennoxa Lewisa. Fury w przeszłości mówił, że jego starszy rodak to "przebrzmiała gwiazda" i "zazdrosny stary człowiek".

- Lubię rywali, którzy się mnie nie boją. To mnie tylko dodatkowo napędza - mówi Deontay Wilder (35-0, 34 KO), panujący mistrz świata wagi ciężkiej organizacji WBC. A że Artur Szpilka (20-1, 15 KO) na miesiąc przed walką wypowiada się bardzo odważnie, champion wydaje się być coraz bardziej podekscytowany przed czekającą go trzecią obroną tytułu.

Deontay Wilder (35-0, 34 KO) jest zdecydowanym faworytem bukmacherów przed walką z Arturem Szpilką (20-1, 15 KO), ale trener Polaka Ronnie Shields podkreśla, że i jemu nie brak atutów. Jak przekonuje, zaplanowana na 16 stycznia potyczka będzie dla "Brązowego Bombardiera" największym testem w karierze.

Na miesiąc przed walką odbyła się telekonferencja prasowa z udziałem Deontay Wildera (35-0, 34 KO) oraz Artura Szpilki (20-1, 15 KO). Pięściarze wciąż jeszcze nie przeszli pierwszych badań antydopingowych, o czym wspomniał wczoraj na koniec polski zawodnik.

To jeszcze nie była konferencja prasowa, a jedynie telekonferencja przed zaplanowaną na 16 stycznia walką o mistrzostwo świata federacji WBC wagi ciężkiej. I jak można było się spodziewać, zarówno zasiadający na tronie Deontay Wilder (35-0, 34 KO), jak i pretendujący do tytułu Artur Szpilka (20-1, 15 KO), byli pewni swego.