GAVERN: RZUCĘ SIĘ NA WILDERA

Jason Gavern (25-16-4, 11 KO) po raz kolejny został rzucony na pożarcie, tym razem przez Deontaya Wildera (31-0, 31 KO). Amerykański journeyman bynajmniej jednak nie składa broni. Były rywal Mariusza Wacha zapowiada, że zrobi wszystko, co w jego mocy, aby w najbliższą sobotę zaszokować bokserski świat.


BRIGGS: BEYONCE WILDER? TO ŁATWA WALKA

Shannon Briggs (55-6-1, 48 KO) jest przekonany, że nie ma na niego mocnych w dzisiejszej wadze ciężkiej. Były czempion twierdzi, że nie pokonałby go ani Władimir Kliczko (62-3, 52 KO), ani tym bardziej nokautujący kolejnych rywali Deontay Wilder (31-0, 31 KO).


JEDNAK GAVERN DLA WILDERA

Zwykle dobrze poinformowany w tych sprawach Dan Rafael z ESPN-u informuje, że raczej nie Mike Sheppard jak mówiono jeszcze wczoraj, a dobrze znany polskim kibicom Jason Gavern (25-16-4, 11 KO) będzie najbliższym rywalem Deontay Wildera (31-0, 31 KO).




DEONTAY WILDER ZA JEDENAŚCIE DNI ZNÓW ZABOKSUJE

Deontay Wilder (31-0, 31 KO) na upragnioną walkę o mistrzostwo świata wagi ciężkiej poczeka prawdopodobnie do końca roku, ponieważ dopiero wtedy na ring ma wrócić kontuzjowany champion organizacji WBC, Bermane Stiverne (24-1-1, 21 KO). Stąd też amerykański król nokautu zaboksuje wcześniej dla podtrzymania aktywności.







DEONTAY WILDER ODPOWIADA MISTRZOWI

Aktualny mistrz świata wagi ciężkiej federacji WBC - Bermane Stiverne (24-1-1, 21 KO), wczoraj wystosował specjalne pismo do mediów, w którym naśmiewał się trochę z Deontay Wildera (31-0, 31 KO). Jak można było się domyśleć, nie trzeba było długo czekać na odpowiedź oficjalnego pretendenta.



FURY DO WILDERA: JESTEŚ NASTĘPNY

Czekający na walkę o mistrzostwo świata Deontay Wilder (31-0, 31 KO) wykorzystał wolne chwile, aby w niewybredny sposób zaczepić na twitterze Tysona Fury'ego (22-0, 16 KO). Prowokacja się udała - Brytyjczyk oznajmił, że zajmie się Amerykaninem, gdy tylko rozprawi się 26 lipca z Dereckiem Chisorą (20-4, 13 KO).


STIVERNE: ZAKOŃCZĘ KARIERĘ WILDERA

Mistrz WBC w wadze ciężkiej Bermane Stiverne (24-1-1, 21 KO) stwierdził, że męczy go ciągłe przypominanie przez dziennikarzy perfekcyjnego rekordu obowiązkowego pretendenta do jego tytułu, Deontaya Wildera (31-0, 31 KO). 35-latek zapewnia, że po walce z nim Amerykaninowi zostanie po tym bilansie tylko wspomnienie.


STIVERNE SPOKOJNY O WALKĘ Z WILDEREM

Wciąż nie wiadomo, czy Bermane Stiverne (24-1-1, 21 KO) stoczy najpierw dobrowolną obronę pasa WBC wagi ciężkiej, czy też federacja narzuci mu potyczkę z Deontay Wilderem (31-0, 31 KO), czyli oficjalnym pretendentem. Kanadyjczyk jednak nic nie robi sobie z niesamowitego rekordu Amerykanina i jest pewny wygranej.


JENNINGS: WILDER OBIJA DZIECIAKI

Bryant Jennings (18-0, 10 KO) skrytykował sposób prowadzenia kariery Deontaya Wildera (31-0, 31 KO). Pogromca Artura Szpilki uważa, że doświadczenie z pojedynków z mało wymagającymi rywalami na niewiele się zda "Brązowemu Bombardierowi", gdy przyjdzie mu stanąć w szranki z kimś z czołówki.





WILDER: CHODZI O HONOR, NIE O PIENIĄDZE

- Tu nie chodzi o pieniądze, tylko o glorię i chwałę. Chcę zobaczyć swoje nazwisko na pasie mistrzowskim, a kiedyś móc powiedzieć, że byłem jego właścicielem - zapewnia oficjalny pretendent do tronu federacji WBC wagi ciężkiej, mocno bijący Deontay Wilder (31-0, 31 KO).







WILDER: STIVERNE TO DLA MNIE PROŚCIZNA

Deontay Wilder (31-0, 31 KO) jest obowiązkowym pretendentem dla nowego mistrza świata federacji WBC w wadze ciężkiej - Bermane'a Stiverne'a (24-1-1, 21 KO), ale ich walka wcale nie musi odbyć się w najbliższym czasie. "Brown Bomber" kompletnie się tym nie przejmuje, bo jest przekonany, że gdy w końcu wyjdzie do ringu z Haitańczykiem reprezentującym barwy Kanady, zwycięży bardzo pewnie - tak jak we wszystkich dotychczasowych pojedynkach.




WILDER ODPOWIADA TYSONOWI

Trzy dni temu legendarny Mike Tyson wyraził opinię na temat Deontay Wildera (31-0, 31 KO). Według "Żelaznego" nowy król nokautu musi jeszcze sporo udowodnić. Te słowa wyraźnie podrażniły dwumetrowego mocarza, bo szybko i ostro zrewanżował się Tysonowi.


MIKE TYSON CENI JENNINGSA, ALE WILDER JESZCZE NIE SPRAWDZONY

Ćwierć wieku temu Mike Tyson całkowicie dominował wagą ciężką. Od lat jednak Amerykanie mają deficyt wśród największych zawodników, a królewską kategorią rządzili ostatnio ukraińscy bracia Kliczko. Niektórzy wierzą, że dawną chwałę amerykańskiej sceny mogą przywrócić Deontay Wilder (31-0, 31 KO) bądź Bryant Jennings (18-0, 10 KO), który w styczniu zadał pierwszą porażkę naszemu Arturowi Szpilce (16-1, 12 KO). Co na to Tyson?


ARREOLA: FURY ZASŁUGUJE NA WALKĘ O PAS BARDZIEJ NIŻ WILDER

- Tym razem kilka rzeczy będzie wyglądało inaczej. Po pierwsze, jestem niesamowicie zmotywowany i zdeterminowany by przejść do historii. Po drugie, jeszcze nigdy dotąd nie byłem w tak wysokiej formie i nic mnie nie powstrzyma - zapewnia Chris Arreola (36-3, 31 KO), który 10 maja skrzyżuje rękawice z Bermane Stivernem (23-1-1, 20 KO) o wakujący po Witaliju Kliczce pas federacji WBC wagi ciężkiej.



WILDER TŁUMACZY SIĘ Z NOKAUTU NA AMATORSTWIE

Przeciwnicy Deontaya Wildera (31-0, 31 KO) mieli niedawno używanie, kiedy sieć obiegł film z amatorskiej walki Brązowego Bombardiera z Jewgienijem Romanowem. Rosjanin znokautował rosłego rywala, dostarczając sceptykom kolejnego powodu, by wątpić w jakość wciąż nieprzetestowanego na zawodowstwie Amerykanina. Teraz głos postanowił zabrać sam zainteresowany.