THURMAN ZACIERA RĘCE NA WIZJĘ REWANŻU Z PACQUIAO

- Spotkam się z mocnym mistrzem, mam jednak za sobą piękne przygotowania i zamierzam zrobić temu chłopakowi krzywdę - zapowiada Keith Thurman (31-1, 23 KO), który w sobotnią noc zaatakuje Sebastiana Fundorę (23-1-1, 15 KO) i jego  pas WBC wagi junior średniej.

- On lubi się pobić, przyjmuje ciosy, więc jestem tu, żeby ugasić u niego ten ogień. Na każdego kozaka znajdzie się w boksie jeszcze większy, a ja wiem jak się z nim rozprawić. Mam wszystko co potrzeba, żeby wygrać tę walkę i odebrać mu tytuł. A co potem? Spotkam się z tym, na kim najlepiej zarobię - kontynuował dawny lider kategorii półśredniej.

Po krótkim namyśle "One Time" przyznał jednak, że motywuje go widmo rewanżu z Mannym Pacquiao (62-8-3, 39 KO) za jedyną porażkę w karierze.

- To byłoby moje odkupienie, to rzeczywiście kusząca wizja. Jeśli pojawi się możliwość zrewanżowania się Pacquiao, prawdopodobnie wziąłbym taki pojedynek - zakończył Thurman.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 Autor komentarza: StonkaKartoflana
Data: 27-03-2026 15:48:17 
Ale gość jest żałosny - będąc w prime dostał oklep od 41 latka minęło 7latek przez które manny stoczył 2 walki i zbliża się do 50lat. więc czas na rewanż :))))
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.