KTO FAWORYTEM REWANŻU MAYWEATHER-PACQUIAO? ZDANIA PODZIELONE
Blisko jedenaście lat temu po dwunastu momentami nudnawych rundach górą okazał się Floyd Mayweather Jr (50-0, 27 KO). Czy teraz Manny Pacquiao (62-8-3, 39 KO) weźmie udany rewanż? Zdania są podzielone.
Gdy wydawało się, że obaj na dobre rozsiedli się w fotelach, wrócili - najpierw do pokazówek, a w końcu oficjalnej walki, którą mają odbyć 19 września w Las Vegas. Który z nich okaże się lepiej "zakonserwowany"?
- Według mnie czas bardziej dopadł Mayweathera i w rewanżu stawiam na wygraną Pacquiao. On zawsze był w dobrej formie i chyba czas nie dopadł go aż tak mocno. Facet nie pije, nie imprezuje, w przeciwieństwie do Floyda, który lubił się zabawić. Panowie prowadzą po prostu inny styl życia, dlatego moim faworytem będzie Pacquiao - powiedział inny emeryt, Amir Khan, który w przeszłości chciał zaboksować z jednym i drugim.
- Ta walka odbędzie się zdecydowanie za późno. Czy ją obejrzę? Tak, świat chyba również, ale prawda jest taka, że Pacquiao za cholerę nie ma szans tego wygrać. On nie pokona Mayweathera - mówi z przekonaniem kolejny zawodnik na sportowej emeryturze, mający za sobą trylogię z "Pac-Manem" (bilans 1-2) Timothy Bradley.
- Pomimo iż Floyd jest starszy i nie będzie już tak ruchliwy, w ringu będzie ostry i sprawi, że Pacquiao wpadnie mu na jakiś mocny cios. Według mnie Mayweather wygra ten rewanż przed czasem - stwierdził z kolei kreowany na następcę obu Jaron Ennis.