MILLER: DUBOIS JEST SILNY FIZYCZNIE, ALE SŁABY MENTALNIE

To właśnie Daniel Dubois (22-3, 21 KO) zadał Jarrellowi Millerowi (27-1-2, 22 KO) jedyną porażkę w karierze. Mimo tego "Big Baby" stawia nieznacznie na jego rywala - Fabio Wardleya (20-0-1, 19 KO).

Wardley sam wybrał sobie Dubois na pierwszą obronę pasa WBO wagi ciężkiej. Pojedynek odbędzie się 9 maja podczas gali w Manchesterze.

- Widzieliśmy już kilka razy zranionego Wardleya, trzeba mu jednak oddać, że jest bardzo wytrzymały. I mocny mentalnie. Potrafi też mocno uderzyć, zarówno w pierwszej, jak i ostatniej rundzie. Bardzo mocno bije także Dubois, a do tego ma twardą szczękę. Ale on nie jest tak twardy psychicznie jak Fabio. W przeszłości zdarzało się bowiem, że pękał i się poddawał. Na pierwszy rzut oka to walka z rodzaju 50 na 50, ale mam tu swojego faworyta. Dubois na pewno zacznie bardzo mocno, lecz jeśli Wardley przetrwa ten szturm, moim zdaniem wygra w końcówce walki przed czasem - powiedział Miller.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 Autor komentarza: SWJar
Data: 02-03-2026 23:51:25 
Dubois pękał psychicznie, psychika=oczodół?
Odpuszczenie Parkera? To może nie był strach przed Parkerem ale uznali po co ryzykowac jeśli może się zrewanżować Usykowi o pas.
Pękał psychicznie z Usykiem? W jakim aspekcie Wardley może podziałać na Daniela tak jak Usyk? Może swoimi bardziej wyważonymi wypowiedziami przed walką co może zdradzać pewność siebie i opanowanie, ale czy to wystarczy by speszyć Daniela? Myslę że wszystko się rozstrzygnie w ringu bez speszenia. 50/50
 Autor komentarza: StonkaKartoflana
Data: 03-03-2026 07:51:00 
Doubis jest słaby mentalnie dlatego zbierając baty od hrgovicza przez 6 rund w 7 go przełamał a w 8 skończył.
 Autor komentarza: gerlach
Data: 03-03-2026 08:31:03 
dlugodystansowo Wardley wydaje się być faworytem, ale czy dojadą w ogóle w późniejsze rundy? Dubois jest boksersko o ligę wyżej od Fabio.
 Autor komentarza: Sikso4
Data: 03-03-2026 10:44:28 
Na niekorzyść Daniela na pewno wpływa fakt że no Usyk go ośmieszył w ringu dwukrotnie bo tam to wyglądało szczególnie w drugiej walce jakby Daniel debiutował przy Usyku na zawodostwie Usyk zrobił tak jak chciał bez obawy żadnej przed pięściami Anglika i to zostaje w psychice chodź z drugiej strony kto tak naprawdę wypadał dobrze z Usykiem ? Wardley no na pewno nabrał pewności siebie po tych zwycięstwach a no gość też ma kowadło w ręce jeśli trafi DDD to będzie koniec bo Daniel się podda jestem o tym przekonany ale jeśli da radę czegoś nie przyjąć mocnego to szykuje się ciekawa walka Ja stawiam na Wardleya
 Autor komentarza: Sikso4
Data: 03-03-2026 10:49:08 
A Jarrell po tym jak tyle razy został złapany na całej tablicy Mendelejewa no raczej tego Pana nigdzie nie powinno się zapraszać ani gloryfikować jego startów bo okey wiadomo każdy tam coś bierze czy brał bo to jest zawodowy boks gdzie są kontuzje i tak dalej i normalne że chłopy po 120 kilo nie dali by rady bez wspomagaczy w dobrym tempie objechać 12 rund no chyba że Miller właśnie hehehehe 🤣 ale no jeśli ktoś trzy krotnie jest łapany tak perfidnie na koksie moim zdaniem powinien być dożywotnio z boksu usunięty
 Autor komentarza: puncher48
Data: 03-03-2026 12:16:42 
Dubois raczej nie ma kiepskiej psychiki. Obie walki z Usykiem przegrywał bezdyskusyjnie i nawet nie zmienia tego faktu słynna piąta runda w pierwszym ich starciu, bo tam była istna dominacja i mógł czuć, że nic nie może zrobić, bo to nie jest zwyczajnie jego poziom. Walka z Joyce'em to jak wiemy poważna kontuzja i gdyby nie ona wygrałby prawdopodobnie na punkty. Wardley vs Dubois widzę potencjalnie jako Foreman vs Lyle 21 wieku i delikatnie obstawiam Dubois, niemniej Wardley robi postępy z walki na walkę, co jeszcze bardziej wzbudza u mnie ciekawość odnośnie tej konfrontacji.
 Autor komentarza: Ariosto
Data: 03-03-2026 15:29:59 
Moim zdaniem raczej jak DD trafi Wardleya, to będzie koniec. Wardley owszem jest odporny, ale daje się trafiać i często w walkach ma kłopoty, tylko potrafi je przetrwać. Nie w jednej walce, nie w dwóch, ale od dawna, pamiętam jak jeszcze stary Molina potrafił go naruszyć. Oczywiście Wardley zrobił postęp, ale nadal daje się trafiać i jak będzie trafiany przez DD to nie pomoże żadna odporność. To był w stanie ustać jedynie taki mutant jak JJ (w wersji sprzed Zhanga) i nikt więcej.
Owszem Wardley jest zabijaką i jak najbardziej może to wygrać przez KO, ale faworytem nie jest, bo w większości aspektów Dubois jest lepszy albo dużo lepszy, łącznie z siłą ciosu.
 Autor komentarza: piotr
Data: 03-03-2026 16:30:35 
Wardley nadal niedostatecznie sprawdzony. Wynik dla mnie niewiadomy.
 Autor komentarza: BlackDog
Data: 03-03-2026 17:38:55 
Z Danielem bywa... Różnie.
Rzeczywiście było kilka występów które wskazują na to że może być tak że jak jego plan/pomysł na walkę nie działa i robi się ciężko facet po prostu odpuszcza i daje się wyliczyć. Było tak w obu walkach z Usykiem choć w drugiej mniej to się rzuciło w oczy bo rzeczywiście zebrał straszne czyściochy (miałem jednak wrażenie że jakby chciał to wstałby i przed 10 w 2 walce). Było tak również w walce z JJ ale tu całkowicie bym go rozgrzeszył i absolutnie mu tego nie wypominał bo przy takiej kontuzji to po prostu instynkt zachowawczy a to akurat dobrze o nim świadczy.
Była też dziwna walka z Lereną ale tu poszło na jego konto.
Ale są również u niego postawy gdzie przezwyciężył kryzysy i wypadł jak prawdziwy twardziel (Hrgovic, częściowo Miller). Walka z AJ-em tak się ułożyła że akurat miał tam właściwie przez 90% spełnienie marzeń ale też oberwał pod koniec i wytrzymał.

Tak więc... Ja na miejscu jego przeciwników nie doszukiwałbym się u niego cech bycia mięczakiem bo równie dobrze może okazać się że żeby owe cechy wyciągnąć trzeba naprawdę w ringu się najpierw napracować na najwyższym poziomie. Może pękać a może i nie pękać. Lepiej skupić się na jego najlepszej wersji a ta jest
1. Silna
2. atletyczna
3. szybka jak na swój rozmiar
4. piekielnie mocno bije
Mimo wszystko wydaje mi się że Fabio może go złamać. Dubois również sporo przyjmuje. Walkę wygra prawdopodobnie ten który lepiej zniesie ewentualne błędy których powinno być sporo.
No i Dubois to perfidny faularz. Na to Fabio musi uważać bo tyle faulów co ten ziut odwala w walkach to...

Osobiście liczę na Wardleya. Dubois jako mistrz zawiódł mnie na wszystkich poziomach. Jest nudny, ma mało charyzmy więc mało się wokół niego dzieje i mimo że był mistrzem moment to już ma na koncie niewytłumaczoną ucieczkę z świetnej walki. Ja za nim na szczycie nie tęsknię. Poza tym zawsze już prawdopodobnie będzie zawodnikiem po którym można się spodziewać tego że wypadnie znacznie gorzej niż można by zakładać.

Być może postawa Duboisa i jego "mental" związany jest z dopingiem. Nie wiem ale ma facet skoki formy dość duże. Widziałem go ostatnio na jakimś materiale promującym bez koszulki i wyglądał na zalanego tłuszczem fest. Jakby odpuścił treningi, dietę i reżim w 90%.
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.