OFICJALNIE - WALKA USYKA Z VERHOEVENEM JEDNAK Z PASEM WBC!
Niedziela przyniosła Rico Verhoevenowi (1-0, 1 KO) dwie dobre nowiny. Po pierwsze, trenować go będzie znakomity specjalista Peter Fury, o czym wiedział zapewne dużo wcześniej. Po drugie potwierdzono, że w stawce jego walki będzie pas WBC wagi ciężkiej.
Najpierw ogłoszono, że w starciu z Aleksandrem Usykiem (24-0, 15 KO) będzie tytuł World Boxing Council królewskiej kategorii, potem jednak Mauricio Sulaiman, prezydent federacji, zaczął jakby się z tego wycofywać, o czym szerzej pisaliśmy TUTAJ >>>
Minęła jednak doba i wszystko wróciło "do normy". Szef WBC już oficjalnie potwierdził, że zaplanowany na 23 maja pojedynek będzie miał status mistrzowski.
"Po wnikliwym rozważeniu prośby zarząd WBC orzekł na jej korzyść i uznał walkę Aleksandra Usyka z Rico Verhoevenem jako mistrzowską w ramach dobrowolnej obrony. Podczas 63. dorocznej konwencji w Bangkoku przyznało mistrzowi prawo do jednej dobrowolnej obrony. Następnie WBC otrzymało petycję o uznanie tej walki jako dobrowolną obronę i wyraziliśmy na to zgodę. Rico rywalizuje zawodowo na najwyższym poziomie w kickboxingu od 2005 roku. W ciągu dwóch dekad, utrzymując ten najwyższy poziom rywalizacji, ugruntował swoją pozycję jako prawdopodobnie jeden z największych mistrzów kickboxingu wagi ciężkiej w historii. Niedawno zrzekł się tytułu federacji Glory, pozostając niepokonanym przez ostatnie jedenaście lat. A przejście z jego sportu do boksu nie jest niczym nowym. Ta decyzja jest zgodna z zasadami i regulaminem WBC" - przeczytamy między innymi w oświadczeniu Sulaimana.
Przypomnijmy, że holenderski olbrzym jedyną walkę na zasadach boksu zawodowego stoczył w kwietniu 2014 roku, nokautując w drugiej rundzie i odsyłając na sportową emeryturę niejakiego Janosa Finferę (0-6).