FABIO WARDLEY: CHCIAŁEM CHISORĘ I FURY'EGO, WYBRAŁEM DUBOIS
To sam Fabio Wardley (20-0-1, 19 KO) wybrał sobie Daniela Dubois (22-3, 21 KO) na rywala, choć początkowo chciał zaboksować z kimś innym.
- Pierwszą opcją był Chisora i w pewnym momencie rozmowy były już naprawdę zaawansowane. Ale Derek to Derek, to, czego chciał i sposób w jaki to wyrażał... Po prostu nie było to wykonalne i odpuściliśmy ten pomysł. Następny był więc Fury, ten z kolei od razu zastrzegł, że potrzebuje wrócić po długiej przerwie z kimś innym. Potem dostałem listę zawodników. Byli na niej Filip Hrgović, Jared Anderson, Nelson Hysa i właśnie Dubois. Wybrałem tego ostatniego, ponieważ z tej listy to właśnie on wydawał się najlepszy i najgroźniejszy. Szukałem takiego pretendenta, który da mi największy prestiż i uznanie w razie wygranej - nie ukrywa Brytyjczyk
Dla Wardleya będzie to pierwsza obrona pasa WBO wagi ciężkiej. Z kolei dla Dubois będzie to powrót po przegranym rewanżu z Usykiem.
Pojedynek odbędzie się 9 maja podczas gali w Manchesterze.
Jazda z Duoisem będzie mocna, to będzie jatka i rzeź. Nie sądzę żeby pozwolili sobie wyjść poza 7 runde