OFICJALNIE: REWANŻ MAYWEATHER JR vs PACQUIAO 19 WRZEŚNIA!
Kolejny hit, a może tym razem kit i odgrzewane kotlety? Wielkie, choć już przebrzmiałe nieco nazwiska i kolejna gala bokserska transmitowana przez Netflix.
Jedenaście lat temu na ich walkę czekał nie tylko bokserski, ale cały sportowy świat. Po dwunastu rundach na punkty wygrał Floyd Mayweather Jr (50-0, 27 KO). Na przełomie lata i jesieni Manny Pacquiao (62-8-3, 39 KO) dostanie jednak okazję do rewanżu! Bo właśnie walkę tych dwóch legend oficjalnie ogłosił Netflix. Platforma ta dobrze zarobiła już na "dziadku" Tysonie, dlaczego więc nie odgrzebać kolejnych sportowych "dziadków"?
Pojedynek odbędzie się 19 września podczas gali w Las Vegas.
- Nic się nie zmieni, wynik tego rewanżu będzie taki sam jak w pierwszej walce - mówi w swoim stylu "Piękniś".
- Wspólnie daliśmy światu największą walkę w historii boksu. Kibice czekali wystarczająco długo na ten rewanż i po prostu na niego zasłużyli. A dzięki Netflixowi będzie on jeszcze większym wydarzeniem niż pierwszy pojedynek. Chcę, aby Floyd żył z tą jedną porażką w swoim zawodowym rekordzie i zawsze pamiętał, kto mu ją zadał - ripostuje zmotywowany "Pac-Man".
Mayweather Jr skończył karierę z rekordem 49-0 w 2015 roku. Wrócił jednak na ostatnią walkę, aby pobić legendarny rekord Rocky'ego Marciano i stoczyć kasową potyczkę w sierpniu 2017 roku z wielką gwiazdą MMA i UFC Conorem McGregorem (TKO 10). Potem były jeszcze jakieś pokazówki, lecz nie można było mówić w ich przypadku o jakimkolwiek sportowym wyzwaniu. Aktywniejszy pozostawał Pacquiao, który po porażce w 2021 roku zrobił sobie przerwę, ale w lipcu ubiegłego roku zaatakował ówczesnego mistrza WBC wagi półśredniej Mario Barriosa i nawet prowadził długo, osłabł jednak w końcówce i tylko zremisował. Tym samym pas mistrzowski pozostał przy rywalu.
Wrześniowy pojedynek zakontraktowano na dwanaście rund i będzie on wliczany do oficjalnych rekordów tych wielkich legend.
Teraz widać ewidentnie że bogactwo jednego i drugiego rozpływa się i postanowili zrobić rewanż.
Tylko nawet w przypadku zwycięstwa Pacquiao jakie to teraz ma znaczenie sportowe? Według mnie żadne
Jaki to ma sens inny niż właśnie finansowy? Myśliciel Floyd, najpierw przeczekał aż Manny straci na swojej szybkości a potem w końcu zgodził się na ten pojedynek i go wyboksował. Tak jak sprytnie złapał za rękę Mosleya w 2010, żeby Shane go nie znokautował. Nie przepadam za nim w ogóle i ten rewanż absolutnie nie jara mnie.
Co do odwlekania walki przez Floyda, to chyba zapomnieliście jak team Pac-mana tlumaczyl sie strachem przed igłami (mimo, że ma tatuaże), poza tym floyd jest starszy od manego i tez bazowal na timingu i szybkosci, ktore odchodza najszybciej. Pierwsza ich walke przeciagano tylko i wylacznie ze wzgledow promocyjnych tak zeby przez te kilka lat spekulacji caly swiat sie tego domagal a nie tylko fani boksu, oplacilo im sie bo wygenerowali ogromna kase.
Pamiętam 2015 i ich pierwszą walkę, w życiu bym nie pomyślał że wrzesień 2026 rewanż będzie.
Ogłosili 7 miechów wcześniej.
ale wczesniej przez lata sie nie godzil
A na powaznie to czy konczy im sie kasa czy doskwiera brak obecnosci na pierwszysch stronach sportowych?
Nie planuje ogladac.
Więc Mayweatherowi się nie dziwię - albo będzie zarabiał, albo po kolei tracił wszystkie te głupotki. Jak z Pacmanem, nie mam pojęcia. Ale nie spodziewam się po nim jakiejś finansowej rozważności. Bycie bokserem światowej klasy to jedno a rozwaga inwestycyjna to drugie.
Myślę, że obu może brakować zarówno kasy, jak i "wiwatu tłumów". Osobiście tę walkę odpuszczę całkowicie, jest bez sensu. Będzie w najlepszym razie sparingiem dwóch podtatusiałych zgredów, w najgorszym jakąś nieśmieszną szopką. Ale wyceni ją rynek. Jeśli znajdzie się wystarczająca liczba naiwnych, to niech walczą na zdrowie, nic mi do tego.
A z Barriosem moim zdaniem Manny przegrał.
A ogłosili szybciej bo mędzie mega PROMOCJA, netflix to przejął. Tyson-Paul też było szybko ogłoszone.