CONOR BENN W ZUFFA BOXING, WŚCIEKŁY HEARN
To jeden z najbardziej niespodziewanych transferów ostatnich lat, a zarazem cios wymierzony w Eddiego Hearna. Bo obok Joshuy to właśnie Conor Benn (24-1, 14 KO) uchodził za największego pupilka szefa grupy Matchroom.
Malo tego, syn legendy brytyjskiego boksu związał się z projektem Zuffa Boxing, za którym stoi Dana White. A przecież White i Hearn nie szczędzili sobie w ostatnich tygodniach "uprzejmości" w wywiadach.
- Jestem w szczycie kariery, głodny sukcesów i szukających walk, które ugruntują moją spuściznę. Nie obawiam się nikogo i na każdego jestem gotowy - zapowiada Benn.
- Obwiniam w sumie sam siebie. Zapomniałem, że taki jest boks. Czułem, że lojalność, którą mu okazaliśmy w trudnych dla niego momentach, nigdy nie postawi nas w takiej sytuacji. Wierzyłem w lojalność z drugiej strony i byłem pewien, że nie muszę naciskać na niego, żeby podpisał nowy kontrakt, co zapewne by zrobił. Obwiniam siebie. Popełniłem błąd, po prostu źle oceniłem jego charakter - stwierdził rozżalony Hearn.