KTO W NAROŻNIKU? WILDER POTWIERDZA

Deontay Wilder (44-4-1, 43 KO) potwierdził, że w walce z Derekiem Chisorą (36-13, 23 KO) w jego narożniku stać będzie Don House.

Pojedynek odbędzie się 4 kwietnia w Londynie. Dla Brytyjczyka ma to być pożegnanie z ringiem, choć jak zapowiada, sprawi Wilderowi takie lanie, że i ten odwiesi rękawice na kołku. Więcej o tym pisaliśmy TUTAJ >>>

"Brązowy Bombardier" zatrudnił House'a na stanowisko głównego trenera po rozstaniu z Malikiem Scottem w zeszłym roku. Początkowo jeszcze jako cutmana, ale przed walką z Tyrrellem Herndonem (TKO 7) awansował go na głównego szkoleniowca. I nic nie zmieni w przygotowaniach do starcia z Chisorą.

- Potrzebowałem zmiany kierunku. Don był moim trenerem do poprzedniej walki i przygotuje mnie również do pojedynku z Chisorą. On był już wcześniej w mojej drużynie, więc była to dla mnie naturalna i łagodna zmiana. Zawsze go ceniłem jako szkoleniowca, ale trener i zawodnik muszą jeszcze do siebie pasować. A ta współpraca układa się bardzo dobrze - powiedział Wilder.

Były mistrz świata wagi ciężkiej przez wiele lat współpracował z Markiem Brelandem. Po przegranym rewanżu z Tysonem Furym oskarżył go jednak o podtruwanie i spiskowanie, zwolnił go i zatrudnił przyjaciela Malika Scotta. Po czterech walkach, w których zanotował jedno zwycięstwo i trzy porażki, zdecydował się na kolejną zmianę. Ale o Scoccie wciąż wypowiada się z dużą dozą sympatii i nazywa go swoim przyjacielem. - Ja wtedy byłem rozbity mentalnie i wątpię, aby jakikolwiek inny trener sprawił, że wtedy wygrałbym tamte potyczki. Ja mu pomogłem rozwinąć się jako trener, a Malik pomógł mi pozbierać się mentalnie - dodał Wilder.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 Autor komentarza: puncher48
Data: 11-02-2026 17:59:00 
Szkoda, że nie Dr House, choć Don też brzmi znamienicie. Sama walka zapowiada się naprawdę dobrze, choć obaj lata świetności raczej mają już za sobą, to jednak napięcie między linami jest nieuniknione.
 Autor komentarza: Krysta
Data: 11-02-2026 18:06:00 
Wydaje mi się że Wilder bardzo źle znosi spadek z tronu. Do zdobycia pasa wali wszystkim KO, potem 4 lata na szczycie, musiał czuć się niezniszczalny. Chisora pożegnalna walka u siebie, przyjaciele, rodzina, kibice i pożegnanie się efektownym zwycięstwem z tym co kochał (a może chwilowe rozstanie) to będą czynniki które wpłyną na to że Wilder obejrzy deski z bardzo bliska. Taki mój typ na walkę.
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.