RAMIREZ: WALKA Z BENAVIDEZEM BĘDZIE TRUDNIEJSZA NIŻ BYŁBY OPETAIA

- Dopóki Opetaia nie pokona mnie, na pewno nie może sam siebie nazywać najlepszym zawodnikiem naszego limitu - mówi Gilberto Ramirez (48-1, 30 KO), zunifikowany mistrz WBA/WBO kategorii cruiser.

Ramirez 2 maja przywita w limicie 90,7 kilograma mistrza WBC wagi półciężkiej, Davida Benavideza (31-0, 25 KO). Z kolei Jai Opetaia (29-0, 23 KO) - mistrz federacji IBF, kolejną walkę w ramach obrony stoczy 8 marca. Więcej o tym pisaliśmy TUTAJ >>>

- Opetaia powinien mierzyć się, jeśli nie ze mną, to przynajmniej z mocniejszymi przeciwnikami. Bo umówmy się, Benavidez, z którym spotkam się ja, będzie dużo groźniejszy niż Glanton. Najlepsi muszą rywalizować z najlepszymi. Inni, nie wiem czemu, unikają Benavideza, dlatego ja podjąłem rękawicę. Uważam wręcz, że starcie z nim będzie dla mnie trudniejsze niż byłaby walka z Opetaią - przekonuje "Zurdo".

- Spodziewam się wymian cios za cios i prawdziwej ringowej wojny. Benavidez nie robi kroku w tył, a świetna kondycja sprawia, że atakuje cię od pierwszej do ostatniej minuty i bije wydłużonymi kombinacjami. Opetaia byłby dla mnie łatwiejszym rywalem - dodał Ramirez.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 Autor komentarza: Maksymalista
Data: 11-02-2026 15:35:43 
Stawiam na Benavideza w walce z Ramirezem.
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.