44-letni już Yuriorkis Gamboa (30-5, 18 KO) wróci prawdopodobnie niedługo na ring, ale już bez rękawic. Znakomity swego czasu Kubańczyk po problemach osobistych i prawnych wrócił w styczniu do Miami.
Złoty medalista olimpijski oraz zawodowy mistrz świata trzech kategorii podczas urlopu w swojej ojczyźnie potrącił ze skutkiem śmiertelnym człowieka. Na jego korzyść działał fakt, że droga była nieoświetlona, a on sam nie był pod wpływem żadnych niedozwolonych substancji. Do tragicznego zdarzenia doszło w noc sylwestrową 2022/23. Pozostawał w areszcie, aż po długim procesie sądowym został uniewinniony w sierpniu 2024 roku. Ale paszport odzyskał niedawno i gdy tylko się to wydarzyło, wyjechał z przedłużonych "wakacji" do Miami.
Jego menadżer Jesie Rodriguez potwierdził, że Gamboa rozważa powrót na ring, ale już na zasadach walk na gołe pięści. Właśnie wrócił na salę i trenuje pod okiem sławnego Pedro Diaza. Negocjuje przy okazji oferty od federacji BKFC oraz BYB.
Niedawno znakomity Terence Crawford podsumowując swoją karierę wskazał właśnie Gamboę jako najmocniej bijącego rywala. Więcej o tym pisaliśmy TUTAJ >>>