PEWNY WOŁCZECKI

Rafał Wołczecki (17-0, 11 KO) sprawił ostre lanie Emiliano Puchecie (19-11-1, 8 KO), ale ambitny Argentyńczyk zdołał dotrwać do ostatniego gongu.

Wrocławianin od początku ostro ruszył na przeciwnika. W połowie drugiej rundy zranił go lewym sierpowym, a za moment mocnym lewym prostym rzucił go na deski.

W trzeciej odsłonie Wołczecki przyjął prawy sierpowy na blok, odpowiedział od razu swoim lewym sierpem i Pucheta znów "pływał". Oponent w siódmej rundzie znów był w tarapatach, tym razem po prawym sierpowym. W samej końcówce krzywił się po ciosach na korpus, ale zdołał dokończyć pojedynek stojąc na nogach. Po ostatnim gongu wszyscy sędziowie punktowali na korzyść Polaka w stosunku 80:71.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.