WOJNA PUNCHERÓW? NA HORYZONCIE WALKA DUBOIS vs ZHANG
Daniel Dubois (22-3, 21 KO) nawet gdy wracał po porażce, to zawsze mocną walką. I taką tradycję zamierza zachował promujący go Frank Warren.
Brytyjski promotor byłego mistrza świata wagi ciężkiej zdradził, że jeden z jego pupilków wróci w pierwszej połowie tego roku i ma już na oku konkretnego przeciwnika. To chiński bombardier, zdaniem wielu największy puncher królewskiej kategorii, Zhang Zhilei (27-3-1, 22 KO). On również wracałby po porażce. Jedenaście miesięcy temu zadał mu ją Agit Kabayel (KO 6).
- Chcę skonfrontować Daniela z "Big Bang". To byłaby świetna walka, naprawdę podoba mi się takie zestawienie. Dwóch wielkich puncherów wymieniających ciosy, właśnie na to czekają kibice boksu - powiedział Warren, szef stajni Queensberry Promotions.
Zhilei jaki jest taki jest ale można się na nim przejechać nie tylko stawiając na niego (jak Ja) ale i walcząc z nim.
Właściwie każdy z czołowych zawodników z którymi ten "mutant" z Chin walczył leżał na deskach i albo z nich wstawał (Parker, Hrgovic, Kabayel) i udawało im się przechylić szalę na swoją korzyść albo kończył rozjechany jak Joyce czy Wilder.
Do której grupy ostatecznie zapisałby się Dubois ciężko powiedzieć natomiast jedno jest pewne- zanim by rozmontował Zhanga swoje by musiał przyjąć a z tym u niego różnie. Zhang jest mega twardy i ma bardzo szybkie i ekstremalnie ciężkie ręce (imo najcięższa ręka w Hw).
Dubois musiałby przeciągnąć to na drugą połowę walki ale czy byłby w stanie nie przyjąć po drodze czegoś bardzo brzydkiego? On przyjmuje całkiem dużo. Wygrana z AJ-em gdzie poszedł po swoje (a i tak był wyraźnie podłączony przez ledwo ciepłego Antka pod koniec walki) trochę przyćmiła fakt że facet po prostu zbiera na facjatę aż miło.
Hrgovic w ich walce ładował jak w bęben w początkowych rundach. Usyk z łatwością go trafiał. Miller też trafiał. Lerena trafiał.
Szanse na to że ten szybkoręki Chińczyk będzie trafiać są naprawdę duże.
Nie wiem czy to dobry wybór. Może być też trochę tak że Warren nie ma kompletnie pomysłu na Duboisa. W sumie zawsze sprawiał wrażenie jakby nie miał.
Poza tym mam dokładnie takie zdanie jak BD, stylowo byłby to bardzo zły wybór. Oczywiście Zhang ma teraz 42 lata i waży pewnie 142 kg, ale na miejscu Dubois nadal wolałbym walczyć z Kabayelem.