AGIT KABAYEL: ZAWALCZĘ Z USYKIEM, WARDLEYEM, ALE NIE Z FURYM

Wracający Tyson Fury (34-2-1, 24 KO) jest łakomym kąskiem dla wszystkich zawodników wagi ciężkiej, bo na nim można zarobić fortunę. Mimo tego Agit Kabayel (27-0, 19 KO) zapewnia, że Fury jest jedynym zawodnikiem, z jakim się nie spotka.

Niemiec w sobotni wieczór zastopował w końcówce trzeciej rundy naszego Damiana Knybę (17-1, 11 KO) i obronił pas WBC wagi ciężkiej w wersji tymczasowej. Po wszystkim rzucił rękawicę Aleksandrowi Usykowi (24-0, 15 KO), o czym szerzej pisaliśmy TUTAJ >>>

Niemiec nie odrzuca wyzwań, ale już zapowiedział, że propozycji stoczenia walki z "Królem Cyganów" odmówi. Panowie kiedyś sparowali, bardzo się polubili i od tego czasu wspierają się nawzajem.

- Chcę Usyka, chcę Wardleya i mogę zawalczyć na ich terenie. Fury? Nie, na pewno nie. Nie jestem zainteresowany takim pojedynkiem, bo traktuję go jak starszego brata. Tyson bardzo mi pomógł w rozwoju kariery, szczególnie przed pojedynkiem z Machmudowem, dlatego z nim walczyć nie chcę - powiedział Kabayel.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 Autor komentarza: puncher48
Data: 12-01-2026 13:46:08 
Z Usykiem duże prawdopodobieństwo porażki, nie chce napisać że pewne, bo to jest zarezerwowane dla fizycznej śmierci i podatków:). Wardley (ten obecny, albo i lepszy) też może być delikatnym faworytem, natomiast Fury byłby do złamania, albo przynajmniej Kabayel stworzyłby mu więcej problemów, aniżeli kiedyś Wallin, czy dał takie walki jakie Amerykanin Wilder (starcia I i III).
 Autor komentarza: StonkaKartoflana
Data: 12-01-2026 13:51:29 
Usyk i Fury (w formie)to bokserzy z ostatnich lat którzy byliby bardzo mocnymi faworytami z Agitem. Z Joshua Wilderem też nie byłby faworytem ale bardzooo mocno bym się zastanawiał. Z resztą miałby szanse na wygraną większe niż przeciwnik. Z takim Doubisem to o włos, z Hrgoviczem, Parkerem już wyraźniej.
Z mlodych Itauma moim zdaniem by przegrał.
 Autor komentarza: Stieczkin
Data: 12-01-2026 15:01:17 
@Stonka
Obecnego Wildera Kabayel by załatwił do 4 rundy. Deontay stracił celność, zadaje może ze dwa ciosy na minutę a i z tą siłą ciosu zrobiło się blado. Swojego ostatniego rywala bardziej wymęczył, niż znokautował. Joshuy też z nim nie widzę. Z Usykiem w formie moim zdaniem przegrywa.
 Autor komentarza: StonkaKartoflana
Data: 12-01-2026 15:44:34 
Stieczkin - oczywiście - chodzilo mi o AJ i DW prime. w obu przypadkach to czas przeszły
 Autor komentarza: Galed12
Data: 12-01-2026 15:49:06 
Kabayel to podobny typ zawodnika co Kownacki. Ten jego styl działa, ale do czasu. Usyk go obskoczy bez problemu a zawodnik typu Joshua czy Wilder (ale z przeszłości) go znokautują. Za dużo przyjmuje i jest za wolny.
 Autor komentarza: Fakulaev
Data: 12-01-2026 16:16:24 
Problem w tym, że jakby przyjął od Wardleya to co od Knyby to by się skończyło ciężkim nokautem.
 Autor komentarza: Shaker82
Data: 12-01-2026 16:29:33 
Panowie, nie ma co już rozpamiętywać. Knyba przegrał i tyle. Na fb wyskoczył mi filmik, na którym było coś, na co wczśniej nie zwróciłem uwagi. Jakiś niemiecki komentator zauważył, że przed przerwaniem Knyba potknął się o nogę Kabayela i to jest fakt. Sędzia miał za zadanie zrobić wszystko, eby wygrał Agit i tak się stało. Kurtyna.
 Autor komentarza: MirKiewicz
Data: 12-01-2026 17:03:03 
@Shaker82

No nie może być kurtyny po czymś takim. Kilkanaście sekund przed przerwaniem Knyba otrzymuje takie ciosy, że na srodku ringu opuszcza ręce i po raz pierwszy się uśmiecha cierpiąc , zaraz potem dostaje kolejne bomby i chwiejac sie wpada w liny bez kontroli i czucia. To wszystko widać - nie trzeba wymyślać. End. Sam Knyba powiedział tuż po, ze myślał aby przyklęknąć. Sędzia jak najbardziej miał prawo przerwać bo nadziei tam nie było. Niestety.
 Autor komentarza: Shaker82
Data: 12-01-2026 17:17:48 
Nadzieja umiera ostatnia ;) jak zapowiadali tą walkę to wiedziałem, że za duży przeskok jakościowy. Na fb obstawiali różnie, że wygrana, że przegrana przez KO w 2 rundzie. Ja dawałem Knybie, że te 6 wytrzyma, ale nie trafiłem. No i też jestem z tych, którzy twierdzą, że z Wilczewskim daleko nie zajedzie.
 Autor komentarza: Capgras
Data: 12-01-2026 19:31:58 
Knyba gdyby nabrał trochę krzepy to mógłby spróbować stylu Władka Kliczko ,warunki do tego ma ale z takim trenerem to dobrze będzie jeżeli zostanie najlepszym ciężkim...w Polsce. Co do walk Kabayela z czołówką to według mnie Wilder w prime byłby faworytem ,w najgorszym razie wyglądało by to jak Wilder Stiverne 1 gdyby Agit ustał jego ciosy. Prime AJ byłby nawet większym faworytem. Usyk i Fury (ale w formie!) byliby zdecydowanymi faworytami i dawał bym mu szanse mniej więcej takie jakie miał Damian z nim w Niemczech .
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.