EKIPA DUBOIS PATRZY W STRONĘ WALKI Z WARDLEYEM
W którą stronę podąży teraz Daniel Dubois (22-3, 21 KO)? Były już mistrz świata wagi ciężkiej patrzy w stronę Fabio Wardleya (20-0-1, 19 KO), panującego championa WBO królewskiej kategorii.
Po przegranym rewanżu z Usykiem i utracie pasa IBF "DDD" postanowił zmienić trenera. Na ring wróci wiosną, a jego zespół szybko chciałby doprowadzić do kolejnej mistrzowskiej walki.
- Kwiecień, najpóźniej maj, wtedy powinniśmy zobaczyć Daniela w ringu. Fajną opcją byłaby walka z Wardleyem w ramach jego dobrowolnej obrony. Poza Joshuą, Furym i Usykiem to właśnie Daniel jest najciekawszym i największym nazwiskiem, z którym Wardley mógłby się teraz zmierzyć. Jeśli Wardleyowi uda się zakontraktować potyczkę z Usykiem, to chwała mu za to, ale jeśli nie, a będzie chciał spotkać się z nami, to możemy dogadać taki pojedynek bardzo, bardzo szybko - powiedział Sam Jones, menadżer Dubois.
Wardley jest również jedną z potencjalnych opcji dla wracającego Tysona Fury'ego (34-2-1, 24 KO). Więcej o tym pisaliśmy TUTAJ >>>
Dubois był na deskach z Lereną oraz dostawał ciężkie bomby z Hrgovicem i Millerem. Joshua też go solidnie podłączył krótko przed nokautem, więc ta 'teoria' nie ma za bardzo pokrycia w faktach.
Zgadza się, jakiś czas temu były teksty, że na HW Usyk jest za mały, nie ma ciosu ani szczęki - mimo że w sumie na poparcie tych twierdzeń nie było danych i teraz wszystkie te tezy upadły. Łącznie ze szczęką (zwłaszcza z Joshuą w rewanżu i z Tysonem w pierwszej walce parę ciosów mocnych wyłapał).