BENAVIDEZ: TO DZIĘKI GOŁOWKINOWI JESTEM TYM KIM JESTEM

Redakcja, The Ring

2026-01-05

David Benavidez (31-0, 25 KO) oddaje hołd Giennadijowi Gołowkinowi (42-2-1, 37 KO), który, jak sam przyznaje, miał ogromny wpływ na rozwój jego kariery.

- Giennadij nigdy nie chciał krzywdzić ludzi na sparingach. Razem doszliśmy do wniosku, że ucząc młodych zawodników i pozwalając się im rozwijać, oni potem, już jako dużo lepsi pięściarze, pozwolą rozwijać się nam - powiedział kilka dni temu Abel Sanchez, wieloletni trener Kazacha. Teraz wszystko potwierdził sam Benavidez.

- Oddaję mu należne uznanie, bo to właśnie dzięki Gołowkinowi jestem dziś takim wojownikiem jakim jestem. Sparowałem z nim już w wieku szesnastu lat i zawsze były to prawdziwe walki. On wypychał mnie na wyższy poziom. Bił mocno, bił na poważnie, musiałem więc szukać sposobu i różnych sztuczek, żeby mu się jakoś wymknąć. Sprawił, że nauczyłem się więcej i podniósł moje bokserskie IQ. Tak więc czapki z głów przed Gołowkinem. To wspaniały człowiek i wielki mistrz, zarówno w ringu, jak i poza nim. Wiele się od niego nauczyłem i bardzo dużo mu zawdzięczam - przyznał Benavidez, były dwukrotny mistrz świata wagi super średniej, aktualny champion WBC w półciężkiej, a przecież już 2 maja ma zaatakować Gilberto Ramireza (48-1, 30 KO), czyli mistrza WBA i WBO kategorii cruiser.