BENAVIDEZ: TO DZIĘKI GOŁOWKINOWI JESTEM TYM KIM JESTEM

David Benavidez (31-0, 25 KO) oddaje hołd Giennadijowi Gołowkinowi (42-2-1, 37 KO), który, jak sam przyznaje, miał ogromny wpływ na rozwój jego kariery.

- Giennadij nigdy nie chciał krzywdzić ludzi na sparingach. Razem doszliśmy do wniosku, że ucząc młodych zawodników i pozwalając się im rozwijać, oni potem, już jako dużo lepsi pięściarze, pozwolą rozwijać się nam - powiedział kilka dni temu Abel Sanchez, wieloletni trener Kazacha. Teraz wszystko potwierdził sam Benavidez.

- Oddaję mu należne uznanie, bo to właśnie dzięki Gołowkinowi jestem dziś takim wojownikiem jakim jestem. Sparowałem z nim już w wieku szesnastu lat i zawsze były to prawdziwe walki. On wypychał mnie na wyższy poziom. Bił mocno, bił na poważnie, musiałem więc szukać sposobu i różnych sztuczek, żeby mu się jakoś wymknąć. Sprawił, że nauczyłem się więcej i podniósł moje bokserskie IQ. Tak więc czapki z głów przed Gołowkinem. To wspaniały człowiek i wielki mistrz, zarówno w ringu, jak i poza nim. Wiele się od niego nauczyłem i bardzo dużo mu zawdzięczam - przyznał Benavidez, były dwukrotny mistrz świata wagi super średniej, aktualny champion WBC w półciężkiej, a przecież już 2 maja ma zaatakować Gilberto Ramireza (48-1, 30 KO), czyli mistrza WBA i WBO kategorii cruiser.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 Autor komentarza: Clevland
Data: 06-01-2026 14:33:44 
Sparować od takiego wieku z samym Gołowkinem.
A zastanawiałem się dlaczego Benavides jest tak dobry.
To już wszystko tłumaczy.
Oczywiście potrzebnych jest wiele innych elementów ale nikt nie ryzykował y zdrowiem zawodnika wysyłając go na sparingi z GGG.
Szczególnie że on nawet na sparingach łamał żebra.
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.