WIDEO: JOSHUA ZNOKAUTOWAŁ PAULA (SKRÓT WALKI)
Redakcja, Netflix
2025-12-20
Być może trwało to dłużej niż zakładaliśmy, ale ostatecznie Anthony Joshua (29-4, 26 KO) mocnym prawym krosem w szóstej rundzie znokautował Jake'a Paula (12-2, 7 KO). Oto skrót walki.
nie chce typa trafić
nie chce go trafić z pełną siłą
pewnie nawet nie zamyka dłoni
nie bije w kombinacjach
nie robi najbardziej oczywistej rzeczy, czyli kontra po bloku albo wejście cios na cios.
nie wciska gazu tam gdzie trzeba go wcisnąć
nie próbuje go przełamać na chama czystą siłą, pomimo oczywistych okazji
i tak dalej i tak dalej. Oczywiste dla kogoś kto np widział jak wygląda sparing dwóch zawodników których dzieli duża różnica w gabarytach czy umiejętnościach
żenujące, obrzydliwe widowisko
Obejrzyj a później się wypowiadaj bo wychodzi głupio zgrywanie mędrca nie oglądając walki.
W skrócie. Mniejszy, lżejszy szybszy, dużo młodszy facet wyszedł do walki na gigantycznym ringu mając w głowie głownie to żeby uciekać od przeciwnika.
Polecam spróbować kiedyś trafić z pełną siłą tak spierdzielającą osobę... Ba traf ją kombinacjami xD
A wejść z kontrą czy cios na cios to mógłby Joshua gdyby Jake cokolwiek inicjował a on tylko biegał tyłem od narożnika do narożnika trzymając 1 metr odległości. Od czasu czasu do czasu rzucił czymś w nieprzygotowanego do obrony AJ-a co nawet się udawało.
Zero ustawki. A wy przestańcie sobie wyobrażać że bokserzy to supermani którzy są w stanie ulokować kończący cios w każdych warunkach o każdej porze na każdym...
Po pierwsze nie zapłaciłem za tą walkę. Po drugie nie czuję się wydymany. Wstałem sobie i zerknąłem. Tyle.
Żeby czuć się wydymanym musiałbym się spodziewać czegoś niesamowitego po takim zestawieniu a głupi nie jestem.
A żeby bić lewy prosty trzeba również być w zasięgu. Przy tak ruchliwym gościu który trzyma się od Ciebie jak najdalej najpierw chcesz się do człowieka zbliżyć. A jeśli ten ucieka i jest zazwyczaj metr od Ciebie to lewy prosty tu nie pomoże. AJ praktycznie całą walkę wywierał ciężki mocny pressing.
I tak. Dokładnie gdy Paul tylko opadł z sił od tego ciągłego rowerka AJ go rozjechał a zrobił to w takim stylu na jaki pozwalały warunki tj ciężko ubić piękniej kogoś kto po obcierkach czując zagrożenie od razu kładzie się na matę próbując zyskać czas.
Ludzie dali się nakręcić narracji że Joshua zabije go jednym trafieniem gdy tylko zechce a zapomnieli że po drugiej stronie był człowiek który robił wszystko by ta krzywda mu się nie stała...
No i wszystko szło zgodnie z planem - Paul coś tam poskakał, efektownie uniknął kilku wcale nie sygnalizowanych cepów, nawet sam kilka razy czymś trafił, więc udało się odegrać nakreślony obraz walki, pozostało tylko ją w kontrolowany sposób zakończyć. I tutaj chyba coś nie pykło :P Widać było, że Paul robił podwaliny pod naturalnie wyglądający nokaut, raz nawet sugestywnie teatralnie zatańczył na nogach, ale panowie jakoś nie mogli się zgrać i zamiast normalnie wyglądającego upadku po ciosie wychodziły jakieś mało ekskluzywne klęknięcia Paula u stóp Joshuy, po których trochę wstyd byłoby dać się wyliczyć do 10.
I pewnie dlatego, jak już zauważył pod innym tematem SWJar, ostatecznie ten końcowy cios wszedł chyba trochę za mocno :) Ciekawe czy w kontrakcie były jakieś klauzule, na mocy których gaża Antka zostanie lekko uszczuplona przez tę uszkodzoną szczękę Paula :)
walczyli łgarze ze śmiechu leżę
co to też było? nie wiem, nie kumam
zarazić się kiłą, to lepsze są cuda
były mistrz świata z jednej to strony
z drugiej amator, youtuber szalony
było jak było, no przecież już wiecie
bujał się gościu, w ringu tym świetnie
bujał przez chwilę, parę to minut
potem już klękał, nie było zmiłuj
aż wszedł ten prawy i zrobił on minę
cóż więcej napisać to chyba na tyle
tylko lub więcej, aż niech już będzie
dziwne to było, a raczej śmieszne
przynajmniej dla kogoś, pewnie niewielu
kicz na bogato, włos w pełnym żelu
Nie chce, nie mogę i tego nie trawię
jabola za winklem obalam też składnie
mam wtedy wenę i burzę swych myśli
z zachwytu pieję, mistrzowie to przyszli
Siedziałem w fotelu takim bujanym
siedziałem, patrzyłem tak rozmemłany
co oni robią w tym ringu dzisiaj
zakalec jeden, dalej więc czytaj
niesmaczne było, powaga tak czuje
to przemyślenia zwyczajnie są moje
kabaret wam powiem, w sumie i tyle
w takim wypadku rzadko się mylę
nie wiem co dodać, bo nie mam zbyt wiele
i co napisać, chwiejąc się śmieje
street fighter to pewnie i w sumie w ringu
niektórzy powiedzą, daj spokój, nie kituj
może i racja, a może też ściema
ta walka na pewno nie była też piękna
hucpa to słowo, co wszystko pokaże
szczególnie tutaj, dobra na razie
Nie chce, nie mogę i tego nie trawię
jabola za winklem obalam też składnie
mam wtedy wenę i burzę swych myśli
z zachwytu pieję, mistrzowie to przyszli
Żenada
Warunki normalne nie były, dlatego kibice boksu dostali ohydną, niestrawną papkę, na zasadzie bardzo kiepskiego wrestlingu, natomiast kibice Paula otrzymali "heroiczną obronę Częstochowy". Netflix zyskał kilkanaście minut... czasu emisji i brak natychmiastowej, usypiającej demolki na Paulu. Wszystkie strony biorące udział w widowisku bardzo dobrze zarobiły i są zadowolone.
Narzekania fanów boksu wynikają z braku zrozumienia tematu. Cały spektakl NIE BYŁ PRZEZNACZONY DLA NICH! Docelowymi odbiorcami była baza fanów Jake'a Paula, konsumenci netfliksowej niskoumysłowej sieczki oraz amatorzy wszelkich możliwych "freak shows". Było to więc wydarzenie czysto show-biznesowe o charakterze teatralnym - z tej samej beczki co "otwarcie Igrzysk Olimpijskich" albo "Taniec z gwiazdami".
Z punktu widzenia AJ mogło też chodzić o zwabienie do walki Tysona Fury'ego. Który, wbrew pozorom, dobiera sobie przeciwników bardzo starannie tak, by w miarę możliwości wyeliminować ryzyko porażki. Stąd wszystkie te Chisory a nawet trzecia walka z Wilderem, z której, jakby bardzo chciał, mógłby się wyłgać (skoro wyszło z Kliczką). Joshua w formie zbliżonej do szczytowej mógłby Tysona odstraszyć. Tymczasem Joshua, który przez 6 rund ściga i nie może dojechać pajaca na sznurku o wyglądzie przydepniętej ropuchy wygląda całkiem perspektywicznie. Oddzielną kwestią jest to, na ile Fury kupił ten teatrzyk. Bo moim zdaniem nie kupił. Ale kto wie, może do walki dojdzie wyłącznie z przyczyn finansowych.
Ktoś pisał o różnicy gabarytów. To jest aż zabawne i jednocześnie zastanawiające, że mający ze 183 cm i około 100 kg wagi Jake Paul nie jest żadnym przeciwnikiem dla Joshui a prime Mike Tyson, niższy i lżejszy od rzeczonego youtubera mógłby być przeciwnikiem nie do przejścia, czy wyglądający jak rasowy kanapowiec Andy Ruiz, wzrostu Jake'a a wytarł raz ring AJ'em a będąc bez formy w rewanżu momentami i tak u Joshui budził ataki paniki. Jaka różnica między Ruiz, Tysonem a Paulem? No jedynie skill.
Wracając do tematu ustawek. Debatujemy, który cios markowany, który nie ale co dopiero powiedzieć o słynnym nokautującym ciosie Muhhamada Alego w drugiej walce z Listonem. Jak dla mnie tamten nokaut na Listonie to ustawka przyrównywalna do tej, którą oglądaliście wczoraj na Netflixie.