RICHARD TORREZ ZNÓW ZAPROSZONY PRZEZ IBF DO ELIMINATORA Z SANCHEZEM
Richard Torrez (14-0, 12 KO), wicemistrz olimpijski wagi super ciężkiej z Tokio (2021), po raz drugi został zaproszony przez federację IBF do eliminatora do mistrzowskiego pasa.
Władze International Boxing Federation już we wrześniu wystosowały do Amerykanina takie zaproszenie, wtedy jednak Torrez miał inne plany. Wygrał, odprawił Tomasa Saleka w niecałą rundę i wrócił do gry. A jako iż kolejni zawodnicy odrzucali eliminator z Frankiem Sanchezem (25-1, 18 KO), federacja wróciła z propozycją stoczenia takiej walki do Torreza.
Teraz Sanchez i Torrez mają trzy dni na potwierdzenie, czy przyjmują zaproszenie do tańca od IBF. Jeśli tak, wówczas ustalona zostanie data krótkich negocjacji, a jeśli te nie dadzą skutku, organizatora takiej potyczki wyłoni przetarg.
Przypomnijmy, iż championem IBF, podobnie jak WBC i WBA, pozostaje Aleksander Usyk (24-0, 15 KO).
Podziwiam Twoja wiarę w Itaume. Zero testów, zero ciężkich przepraw, tylk0o "fame" a tu większość robi z niego boga. Kurde, ja do chlopaka nic nie mam ale nie mam pojecia jak środowisko (ktore coś tam ogląda) możę tego chłopaka stawiać obok Usyka. Jest to dla mnie niepojęte.
„Analiza wsteczna zawsze skuteczna". Nie jest wyczynem po fakcie dojść do pewnych wniosków, tylko antycypować co się ma dopiero wydarzyć. Itauma to przyszły mistrz HW. I to całkiem niebawem. Polecam nadrobić zaległości: https://www.youtube.com/watch?v=B2EzrXzyngY
"Itauma to przyszły mistrz HW. I to całkiem niebawem"
;) jak Mitchel? Jak Solis? Jak Zalalow (chociaz ten ma jeszcze szanse), jak Hrgovic (ten teoretycznie tez ma szanse).
Prosze Cie.. jezeli jestes przekonany, ze Itauma będzie pełnoprawnym mistrzem świata przynajmniej dwóch katetgorii jednocześnie to napisz tutaj (na podkładke) coś w stylu "tak jestem o tym przekonany".
Zwróć uwagę na jedną rzecz. Pisanie o Itaumie, że to przyszły mistrz HW, mogło być kontrowersyjne /najbardziej nadużywane słowo w naszych czasach/ jakiś rok, półtora temu. Wtedy mało kto tak pisał. Teraz już pewne rzeczy widać i dostrzega to już coraz więcej osób. Nie chodzi o to kogo pokonał /choć uważam, że Whyte to ciągle kawał solidnego boksera/, ale to jak się prezentuje w ringu. Dobrym przykładem jest Jego drugi zawodowy pojedynek z Ibarrą z przed ponad dwa i pół roku. Przeciwnik był taki sobie i szybko został skończony. Dominowały wówczas komentarze, że Moses zgniótł przeciwnika brutalną siłą i nie ma się czym zachwycać. Nieprawda. Polecam obejrzeć ten krótki pojedynek jeszcze raz. Już wtedy było widać pewne rzeczy. Uderzył raz i drugi lewą ręką; nie doszło. Popatrzył, znalazł lukę, uderzył prawą i skończył. Już wtedy było widać potencjał na coś dużego. I tak można analizować kolejne Jego pojedynki. A wnioski nasunęły się same i to bardzo szybko po tym spotkaniu. To jest nie tylko przyszły mistrz, ale wręcz dominator HW. I piszę to już od dość dawna, nie wiem który już raz. Ale jeśli chcesz to znów powtórzę: "tak jestem o tym przekonany".
"Przeciwnik trudny, ale na tym etapie kariery to jest kolejny szczebelek - wygrana ddałaby mu dużo, przegrana nie zabrała wiele."
Ciekawe czemu odnośnie wspomnianego wyżej Itaumy pojawiało się mnóstwo głosów że taki Hrgovic na identycznym etapie kariery to już byłoby wystawianie młodego pod gilotynę i w ogóle złamanie kariery bo Chorwat taki mocny że po porażce Moses mógłby zająć się co najwyżej zbieraniem kasztanów a nie boksem.