WARDLEY: NIE MOGĘ ZROZUMIEĆ DECYZJI USYKA
- To trochę niezrozumiała dla mnie decyzja - mówi Fabio Wardley (20-0-1, 19 KO) o tym, że Aleksander Usyk (24-0, 15 KO) - dotąd bezdyskusyjny mistrz wagi ciężkiej, zawakował tytuł federacji WBO. Przejął go właśnie Wardley, dotąd mistrz w wersji tymczasowej.
Dziesięć dni temu władze World Boxing Organization potwierdziły, że wobec decyzji Ukraińca nowym i pełnoprawnym championem został wciąż niepokonany Brytyjczyk.
- Nie wiem jakie plany ma Usyk. Może odejdzie na sportową emeryturę, a może po prostu szuka innej walki niż ze mną? Ale jego decyzja wydała mi się dziwna, wszak wcześniej zgłosił kontuzję i prosił władze WBO o dodatkowy czas i dłuższą przerwę. A gdy ją dostał, oddał pas. Dlatego nie potrafię do końca tego zrozumieć. Powinienem wrócić w pierwszym kwartale przyszłego roku i jestem otwarty na wszystkie możliwości oraz rywali. Gdyby miał nim zostać Joshua, chętnie spotkałbym się również z nim. Rozumiem jego decyzję o spotkaniu z Paulem, bo gdy w grę wchodzą takie pieniądze, 99% ludzi na jego miejscu postąpiłoby tak samo. Pozostaję otwarty na każdą opcję - mówi Wardley.
Jest dokładnie tak jak napisałeś. Sam to chciałem zrobić, ale mnie uprzedziłeś. U Usyka nie ma przypadku i improwizacji. Wszystko jest do bólu przemyślane i zaplanowane. Zastanawiam się tylko ile razy będzie powtarzał tę zabawę i ile razy zostanie bezdyskusyjnym mistrzem? Cztery, a może pięć razy?
A później, być może, zostanie bezdyskusyjnym mistrzem jednocześnie w dwu kategoriach; HW i cruiser. O ile Opetaia doprowadzi do unifikacji, przed przejściem Aleksandra na emeryturę.
Wardley - jestem pod ogromnym wrażeniem tego zawodnika i odważnie prowadzonej kariery. OK, małe kontrowersje po drodze ale nie zmienia to faktu, że chłopak ma ogromne serce do walki. Niestety, po drodze sporo też zbiera a z Usykiem takie błędy w obronie nie przejdą.
Jedyne zagrożenie jakie widzę dla Usyka to...jego młodsza wersja, czyli świeży, lotny na nogach mańkut. Taki jak właśnie Opetaia czy Itauma. Nie pchałbym się na nich, nie ważne w jakiej wadze.
Itauma też nie jest młodszą wersją. Inna osobowość, inny styl. Nie wiadomo gdzie jest Jego sufit, ale na pewno bardzo wysoko. A z walki na walkę w zastraszająco szybkim tempie ten sufit ciągle idzie w górę.
Na drugim Itauma. Skoro obaj pala sie do Usyka to niech na wstepie sie zweryfikuja pomiedzy soba. Albo w trojkacie z Dubois? Wujek Warren nie pozwoli?
Dla mnie Wardley to dość łatwy dla niego przeciwnik a kasa zawsze by wpadła i pasy były by zachowane. Może Usyk zaczyna trochę oszczędzać zdrowie wiedząc że to ostatnia prosta.
Z całym szacunkiem do Fabio ale nie widzę go jako wielkiego zagrożenia. To że Parker dawał się tak trafiać i osłabł nie znaczy że dużo szybszy i mądrzejszy Usyk miałby te same problemy. Poza tym Usyk ma prawdopodobnie jeszcze lepszą odporność niż obecny Joseph.
Mimo wszystko do Usyka nie mam żadnych pretensji ani żadnych teorii spiskowych bo facet osiągnął wszystko i wszędzie. Zakładanie że się czegoś boi byłoby irracjonalne.
Nie wiem jaki mają plan ale liczę że niedługo da sobie spokój już bo wszystko już jest zrobione. Nic nie ma facet do udowodnienia tak jak Patric Swayze w filmie "Wykidajło" xD
..Jozek to naprawde dobry zawodnik top 10 ale brakuje mu od poczatku kariery tego pazura..