CANELO WYPADA Z RANKINGU P4P MAGAZYNU THE RING
Po raz pierwszy od siedmiu lat Saula Alvareza (63-3-2, 39 KO) zabrakło w rankingu P4P magazynu The Ring, czyli zestawieniu najlepszych pięściarzy świata bez podziału na kategorie.
1. Terence Crawford (42-0, 31 KO) - waga super średnia, mistrz WBC/WBA/IBF/WBO
2. Aleksander Usyk (24-0, 15 KO) - waga ciężka, mistrz WBC/WBA/IBF
3. Naoya Inoue (31-0, 27 KO) - waga super kogucia, mistrz WBC/WBA/IBF/WBO
4. Jesse Rodriguez (23-0, 16 KO) - waga super musza, mistrz WBC/WBA/WBO
5. Dmitrij Biwoł (24-1, 12 KO) - waga półciężka, mistrz WBA/IBF/WBO
6. Artur Beterbijew (21-1, 20 KO) - waga półciężka
7. Junto Nakatani (31-0, 24 KO) - waga super kogucia
8. Shakur Stevenson (24-0, 11 KO) - waga lekka, mistrz WBC
9. David Benavidez (31-0, 25 KO) - waga półciężka, mistrz WBC
10. Devin Haney (33-0, 15 KO) - waga półśrednia, mistrz WBO
Nic nie zapowiadał:) Przed walką w tematach o Alvarezie plótł swoje zwyczajowe kocopoły, chyba nawet udzielał się w pierwszych rundach walki. Ale potem, jak jego idol zaczął zbierać coraz wyraźniejszy łomot, to jakoś zamilkł. Bo ten łomot było widać a Polakos to nie idiota, zna się. I tele go widzieli :)
Mam nadzieję, że wszystko z nim OK i po prostu pisze pod innym nickiem, wyczerpawszy swoją formułę trolla Canelo. Dawno temu, na forum o handlu na GPW też był podobny troll. Miał obsesję na punkcie spółek pewnego byłego już miliardera. Tam było bardziej ryzykownie, bo on z ogniem w literkach argumentował a ludzie inwestowali sporą kasę. Ja to obśmiewałem, bo walory były spekulacyjne. Takie na wsiąść i wysiąść. Ale niektórzy inwestowali dorobek swojego życia. Więc jak kurs akcji się posypał, to był naprawdę duży płacz.
A nasz troll zniknął. Happy endu nie było - popełnił samobójstwo. Tutaj mam nadzieję skończyło się wyłącznie na przebraniu się w inne piórka :)
Byłoby ciężko, to dwie kategorie różnicy. Widzieliśmy różne wycieczki wagowe, ale ty dochodzi jeszcze jeden element. Gdyby styl Inoue przypominał Biwoła, to wówczas miałoby to sens. Natomiast On jest bardziej jak Beterbijew, lub Gołowkin za najlepszych lat. Dlatego pewnie fizycznie stłamsił by Rodrigueza.
Z calym szacunkiem dla Crawa, ale wyczyny Usyka poza zasiegiem
Pokonanie Canelo, nawet z Polakosem w narozniku, wiosmy nie czyni. Canelo kilka walk przegral, a stylowo prezentowal.sie w ostatnich latach srednio, na pewno nie byl to krol p4p
Jessi R w ostatnio zawalczył absolutnie perfekcyjnie! gość nie ma slabych punktów..czas jest po jego stronie
Właściwie różnica to 3 kg z kawałkiem. W tych kategoriach każdy kilogram ma znaczenie. Inoue wywodzi się z niższych kategorii, ale już nie jest w stanie w nich walczyć. Jest pełnoprawnym zawodnikiem wyższych kategorii, a Rodriguez nie.
StonkaKartoflana
Wiek 32 lata w niższych kategoriach to nie jest mało, ale na dzisiaj tego nie widać. Jeśli walka odbędzie się w ciągu najbliższego roku, to stawiam na Inoue. Późnij - zobaczymy. Gdy JR przybiera na wadze to nie jest to samo co naturalna wyższa kategoria. Jessi R nie ma słabych punktów, ale u Naoyi też nie widzę ich zbyt wielu. Problemem może być wiek, ale to raczej za jakiś czas. Poza tym u JR nie widać słabych punktów z przeciwnikami z którymi walczył. To trochę jak perfekcyjny samochód, nie do zajechania. Ale co będzie jak ten samochód zderzy się z czołgiem, albo przynajmniej z transporterem opancerzonym?
Ach ta retoryka wojenna - znak czasów.
Gdyby pojedynek odbył się na dzisiaj, to podejrzewam, że Rodriguez nie wytrzymał by naporu takiej siły, popartej techniką i przewagą wagi.
Jeśli już, to pewnie TERAZ jest ostatni moment, żeby zrobić równie hitową walkę Rodriguez - Nakatani. Nakatani też idzie z muszej, całkiem niedawno jeszcze był w super fly, ale tam tylko zrobił 'przystanek po pasy' bo idzie w górę do Inoue i podobno są plany na ich walkę w 2026.
Wzrost to nie wszystko, o czym przekonał się Charlo wychodząc do Alvareza.
Inoue ważył w wieku 25 lat tyle co Rodriguez, Ale obecnie ma 32 lata. Teraz jest innym zawodnikiem. Trzy kilogramy w tych kategoriach to nie jest mało, to dwie kategorie różnicy.
Jednak JR to nie Crawford czy Usyk. Może niewiele, ale jednak trochę brakuje. A co ważniejsze Inoue to nie Alvarez.
Dlatego moim zdaniem na dziś to Noaya byłby faworytem. A jak skończyło by się w ringu, być może zobaczymy. Wszystko zależy od aktualnego głównego sponsora boksu zawodowego.
"Dlatego moim zdaniem na dziś to Noaya byłby faworytem" ale JR nie musi być faworytem aby do walki doszło i aby wygrał :).
A co ważniejsze Inoue to nie Alvarez. a to napewno :) nie śmiałbym obrażać Japończyka.
Stieczkin to Cop?