'ZURDO' RAMIREZ WRACA W POŁOWIE STYCZNIA

Gilberto Ramirez (48-1, 30 KO) musiał operować przewlekłą kontuzję barku, ale rehabilitacja przebiegła pomyślnie, bo już na początku przyszłego roku wraca na ring.

Zunifikowany mistrz świata wagi junior ciężkiej według federacji WBA i WBO liczy - podobnie jak Jai Opetaia (IBF) - na szybką unifikację w limicie 90,7 kilograma. Ale że wraca po kontuzji i ponad półrocznej przerwie, ta najbliższa walka ma być nieco łatwiejsza. Nic w tym złego, wszak przed Opetaią i tak obowiązkowa obrona 6 grudnia.

"Zurdo" nie wie jeszcze kto wcieli się w rolę pretendenta, ale nawet jego zespół przyznaje, iż będzie to ktoś mocny, lecz nie z ekstraklasy. Na ten moment wiemy tyle, że Ramirez wystąpi 16 stycznia w Kalifornii na rozpisce gali Alexis Rocha vs Raul Curiel II. A gdy już wykona swoje zadanie, będzie można usiąść do stołu z ekipą Opetaii, by porozmawiać o unifikacji trzech pasów. Taki jest przynajmniej plan...

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 Autor komentarza: Clevland
Data: 08-11-2025 09:59:34 
Cieślak lub Master byliby ciekawymi przeciwnikami.
Wiadomo że na punkty bez szans.
 Autor komentarza: marcinm
Data: 08-11-2025 13:46:06 
nikt z ekstraklasy czyli co? Glanton ? Rozicki ? Papin? Ja chętnie bym zobaczył zestawienie z Mikem Perezem - jest notowany w 15-tce obydwu federacji, jakies tam nazwisko ma mimo, że ostatnimi laty to dużych walk nie miał, mimo to dziadek z kuby nie jest palcem robiony. Oczywiscie najlepiej by bylo jakby to był własnie Master lub Cieślak ale ciężko mi w to uwierzyć - są zbyt groźni i mało rozponzawalni (o dziwo, bo przeciez dawali walki na dużych arenach). Myśle, że nasi rodacy mieliby bardzo duże szanse to wygrać nawet na punkty. Master jest świetnym technikiem (a Bivol pokazał jak ograć meksykański styl) a Cieślak to jest bydlak, ktory mialby szanse przelamac meksa.
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.