TEREMOANA JR: ZA 2-3 LATA ZAWALCZĘ Z ITAUMĄ O MISTRZOSTWO ŚWIATA
Kiedy myślimy o nowej sile wagi ciężkiej od razu do głowy nam przychodzi Moses Itauma (13-0, 11 KO). Ale wysoko na tej liście jest również Teremoana Jr (8-0, 8 KO).
Wielki i silny Australijczyk wrócił z igrzysk w Paryżu bez medalu, bo w ćwierćfinale trafił na absolutnego dominatora Żałołowa, ale on jako jedyny postawił się Uzbekowi, a byli nawet tacy, zdaniem których powinien wygrać. Nie wygrał, był nieznacznie gorszy, choć wydaje się, że na ringach zawodowych będzie miał swoje argumenty.
Teremoana przyznaje, iż teraz walka dwóch gorących prospektów nie miałaby aż takiego sensu, natomiast w niedalekiej przyszłości drogi jego i Itaumy mogą się przeciąć.
MOSES ITAUMA - OD MŁODOŚCI NA SŁOWACJI PO TRON WSZECHWAG? >>>
- Starsze pokolenie odchodzi, a rozpychać zaczynają się młodzi. Przed Itaumą świetny czas, ale i siebie uważam za duży talent. Kiedyś przekonamy się, który z nas jest najlepszy. Są duże szanse, że w przeciągu dwóch, maksymalnie trzech lat się spotkamy i będzie to walka o mistrzostwo świata wagi ciężkiej - powiedział Teremoana Jr.
Pozostali to Itauma i Torres.