ZMARŁ OLIMPIJCZYK, DAWNY RYWAL BOWE'A, KLICZKI I POLAKÓW

W wieku 68 lat zmarł Biko Botowamungu, znany najpierw z ringów olimpijskich, a potem goszczący w Polsce, gdy boks zawodowy dopiero nabierał rozpędu.

Urodził się w Kongo, ale potem przeprowadził do Austrii i właśnie ten kraj reprezentował na igrzyskach w Seulu (1988). Trafił jednak od razu na Riddicka Bowe'a i odpadł z turnieju. Co ciekawe, gdy mieszkał jeszcze w Kongo, miał wziąć udział w igrzyskach w Montrealu (1976), tylko że... nie w boksie, a zapasach. W ostatniej chwili okazało się jednak, że kongijski związek nie ma na to funduszy i Botowamungu wystąpił na igrzyskach dopiero dwanaście lat później, ale już jako bokser i Austriak.

Karierę zawodową rozpoczął w październiku 1992 od wygranej nad Frantiskiem Suminą (TKO 4), na trzy miesiące przed 36. urodzinami. Już w szóstej walce doznał pierwszej porażki. W następnych sześciu startach wygrał jeszcze pięć razy, więc wychodząc do Chrisa Byrda miał rekord 9-2-1, 9 KO. Przegrał z przyszłym mistrzem świata wysoko na punkty i od tego momentu pełnił rolę journeymana. Pobili go między innymi Corey Sanders (TKO 2), Władimir Kliczko (dyskwalifikacja 4) czy Lamon Brewster (TKO 5).

Gdy był już panem po czterdziestce, na punkty pokonali go Albert Sosnowski (7-0) oraz Przemysław Saleta (34-4).

W 2024 roku zdiagnozowano u niego demencję, ale zmarł na skutek niewydolności nerek i zatoru płucnego. Spoczywaj w pokoju Wojowniku!

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 Autor komentarza: MirKiewicz
Data: 26-08-2025 14:35:09 
Gdy tylko pojawiał się w drabince turniejów amatorskich zapowiadało to fajne emocje. Surowy, ale mocno napakowany przez pierwsze kilka minut bywał groźny nawet dla niezłych bokserów.
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.