DILLIAN WHYTE NIE SKŁADA BRONI: JESZCZE WRÓCĘ!
Redakcja, Sky Sports
2025-08-25
To jeszcze nie koniec Dilliana Whyte'a (31-4, 21 KO). Pomimo strasznego lania z rąk Mosesa Itaumy (TKO 1) były pretendent do mistrzostwa świata wagi ciężkiej nie zamierza składać broni.
- To jeszcze nie jest koniec mojej historii. Przegrałem może tę walkę, nie straciłem jednak ognia wewnątrz mnie, który mnie buduje i tworzy. Jeszcze wrócę! - zapowiada "Łajdak" z Brixton.
37-letni Whyte ma w swoim CV takie skalpy jak David Allen, Derek Chisora (x2), Robert Helenius, Lucas Browne, Oscar Rivas, Aleksander Powietkin czy Joseph Parker.
Problem polega na tym, że nie wiadomo, jak on się tak naprawdę przygotował. W wyraźny sposób schudł i zrobił "rzeźbę". To było widać gołym okiem. Ale to niestety o niczym nie świadczy. Może zatrudnił dietetyka. Albo znalazł sobie wymagającą kochankę. Która z jednej strony daje... poczucie męskości, z drugiej wymaga sylwetki. Oba czynniki się uzupełniają i sprawiają, że się wygląda tak jak Whyte przed walką.
O jego formie nie dowiedziałem się nic. Nie wiem, czy to Itauma bije tak mocno i szybko, czy to Whyte jest już rozbity i mułowaty. Albo ma jakieś inne problemy, nie wiem, może jest na coś chory? W walce z Mosesem wyglądał beznadziejnie, wytrzymał tylko minutę dłużej od Bołoza.
Konkluzja, jeśli Whyte wróci z jakimś journeymanem takim jak, nie wiem, może Jerry Forest? Albo nie wiem, nawet z Adelaye i w sposób przekonujący wygra, to dowiemy się więcej zarówno o nim, jak i o Itaumie. Do tego czasu - same znaki zapytania.
Dałem Whytowi trochę kredyt zaufania z tą formą, ale fakt że nie wiadomo czy to była tylko sylwetka czy forma bokserska. Ale, nie sprawdzę tego teraz ale tak na czuja z tego co pamiętam lepsze sylwetki(mniejsza waga) robił do lepszych rywali, przynajmniej już w tej właściwej fazie kariery, a może do Wacha się tak zapuścił tylko, nie pamiętam dokładnie. Ale przypuszczając że taka zależność działała, to zakłądam że jego sylwetka do Itaumy była wypadkową treningu bokserskiego, kondycyjnego, wytrzymałościowego, a nie jest to przypadek spowodowany czymś innym. To by pasowało, mega trudny rywal i postarał się z formą, ale na ile jego neurologia odjęła mu procent z nawet najlepszej formy, tego faktycznie nie wiemy.
Ale nawet jakbym wierzył w jego super formę(jak na niego na obecny czas) to nie mam przekonania czy dałby radę wspomnianemu obecnemu Adelaye. Nawet powątpiewam. Więc tą super formę na tyle oceniam.
To że Whyte nie istniał w walce - mogło zależeć od wielu czynników
1. Ituama jest na tyle dobry że nawet gdyby Whyte był w formie z Parkera walka wyglądała by podobnie
2. Whye ma już te 37 lat i poprostu jest past.
3. 1 + 2
Waga wykazuje na to, że się starał czy wyszło niewiadomo.