TRZECH NAJWIĘKSZYCH PUNCHERÓW W HISTORII WEDŁUG DANIELA DUBOIS
Redakcja, Boxing247
2025-07-04
Dziś za największego punchera wagi ciężkiej uchodzi chyba Daniel Dubois (22-2, 21 KO). I właśnie jego zapytano o trzech największych puncherów królewskiej kategorii w historii boksu.
"DDD" wymienił kolejno George'a Foremana (76-5, 68 KO), Mike'a Tysona (50-7, 44 KO) oraz Earnie Shaversa (76-14-1, 70 KO).
- Foreman uderzał niczym młotem, Tyson to była zabójcza mieszanka siły z szybkością, a Shavers to najmocniej bijący zawodnik w historii, który nie został mistrzem świata. Dysponował niezwykłą siłą w prawej ręce - powiedział Dubois.
Przypomnijmy, że Anglik, panujący mistrz świata federacji IBF, już za piętnaście dni spotka się w pełnej unifikacji z Aleksandrem Usykiem (23-0, 14 KO), championem według WBC, WBA i WBO.
Z kolei Shavers to przykład siły bezmyślnej. Co z tego, że bił mocno, skoro w najważniejszych walkach nie potrafił tej siły wykorzystać? Skoro nie udawało się trafiać na głowę albo korpus, mógł próbować odebrać rywalowi gardę. Albo ręce, bijąc pełną parą w barki albo bicepsy. Nie robił tego i taki Holmes ograł go do zera.
Wilder - kolejny z mocnym ciosem. Technicznie (fizycznie) może nawet najmocniejszym w historii. Nie wiem, czy Foremana albo Shaversa mierzyli na dynamometrze, ale prosty Wildera na pewno osiągnąłby imponujące wyniki. I co? Ano nic. Jak mu się trafił typ, co te ciosy, albo chociaż zamiar ich wyprowadzenia widział, to z hukiem przegrywał. I tyle.
Dlatego uważam, że zamiast tych zachwytów nad siłą ciosu ktoś powinien zrobić ranking celności :)