ANDRADE: NIE DZIWIĘ SIĘ, ŻE CANELO UNIKA BENAVIDEZA
Demetrius Andrade na własnej skórze przekonał się o sile i talencie Davida Benavideza (29-0, 24 KO), nie ma więc wątpliwości, że tego samego unika sławny Saul Alvarez (62-2-2, 39 KO).
Benavidez tak długi - i bezskutecznie - uganiał się za Canelo, że w końcu postanowił zmienić kategorię super średnią na półciężką. W połowie czerwca pokonał pewnie świetnego Aleksandra Gwozdyka, a już 1 lutego skrzyżuje rękawice z Davidem Morrellem (11-0, 9 KO).
BENAVIDEZ: CANELO PO PROSTU WIE, ŻE NIE DAŁBY MI RADY >>>
- Nie oceniam postawy Canelo, bo moim zdaniem on nie dałby rady Benavidezowi i sam to chyba również wie. Też bym mu zresztą odradzał takiego starcia. David to naprawdę duży facet i nie wydaje mi się, żeby Alvarez, przecież mniejszy ode mnie, miał z nim szansę. Walkę rozpocząłem dobrze, ale waga Benavideza, jego rozmiar i zasięg zrobiły z czasem swoje. Do tego potrafi składać swoje ciosy w dobre kombinacje. I właśnie te wydłużone serie stanowiłyby dla Canelo największy problem. W wadze półciężkiej David aż tak duży nie będzie, lecz w super średniej był ogromny. Do tego jest zażarty w swoim boksie i nigdy nie odpuszcza, dlatego stawiałbym na niego w walce z Alvarezem. I nie winię go za to, że cały czas unika walki z Benavidezem - powiedział Andrade.
Jeszcze jest Pacheco.
Co do Pacheco, to na dzisiaj jeszcze musi nabrać doświadczenie i umiejętności, by myśleć o sukcesach z Alvarezem. A w przyszłości gdy już je będzie miał, to Canelo znów coś wymyśli i schowa się w mysiej norze.
Co do Iglasiesa to po tyym jak kubano - przetrącił w dwie minuty Coceresa z którym "słynny" Balanga leżał i cudem wygrał szanse są absolutnie żadne.
Chyba że Edek zaunduje rudemu przeszczep jaj od "dorodnego rumaka" którego nasz Polakuś tak podziwia..
Andrade wyraźnie mówi, że wydłużone serie byłby NAJWIĘKSZYM problemem dla rudego. Wspomina też że David jest zażarty i nie odpuszcza, przez porównanie do siebie twierdzi że również dla Canalali rozmiar były problemem - nigdzie nie mówi że głównym czy największym.
Niestety największym poblemem jest to, że rudy o pizda i walki nie będzie.
Po drugie wrodzone warunki to powód do dumy w każdym sporcie, a nie coś co umniejsza zawodnikowi. Tyson, Frazier,Duran czy Usyk nie spierdalali przed przeciwnikami bo byli "mali"
Canelo zaryzykowal 3x w zyciu i ani razu nie wyszlo - Mayweather, Giena, Bivol
odnosze wrazenie, ze ty za duzo galopowales na rumaku swojego ojca, ktory byl rudy i teraz masz taki uraz, mam racje?