MAKABU DO CANELO: BOKS TO NIE ŻARTY, BRUTALNIE CIĘ ZNOKAUTUJĘ

- Jeśli Canelo przejdzie do mojej kategorii, brutalnie go znokautuję - zapowiada Ilunga Makabu (29-2, 25 KO), który wciąż ma nadzieję na walkę z Saulem Alvarezem (57-1-2, 39 KO), absolutnym królem kategorii super średniej.

Meksykanin przebiera w ofertach. Za dwie walki na platformie DAZN - odpowiednio z Dmitrijem Biwołem w maju i Giennadijem Gołowkinem we wrześniu, ma oferowane 85 milionów dolarów. Z kolei PBC za majowe starcie z Jermallem Charlo daje mu 45 milionów. Trzecią opcją, najmniej intratną finansowo, byłaby właśnie walka z Makabu. Ale tu chodziłoby o coś więcej - tytuł mistrzowski w już piątym limicie.

- Boks to nie są żarty, a pomysł Canelo o wadze junior ciężkiej traktuję właśnie jako żart. Jeśli naprawdę to zrobi, ciężko go znokautuję. Jeśli im się wydaje, że Canelo bije mocno, to naprawdę nie zdają sobie sprawy z tego, co go czeka z mojej strony. To oni chcieli takiego pojedynku, nie ja. Ale w razie czego jestem gotów, by wyjść do takiej walki i go znokautować - mówi Makabu, który po wakujący pas WBC w limicie 90,7 kilograma sięgnął pokonując na punkty Michała Cieślaka, a następnie dwukrotnie obronił ten tytuł.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 Autor komentarza: Marduk
Data: 14-02-2022 09:33:13 
Mchunu, ktory za duzy nie jest wygral z Makabu to i Canelo pewnie dalby rade. Dla mnie Makabu to takie 4-5 miejsce w cruiser. Briedis, Okolie, Mchunu (tutaj nieznacznie) lepsi. Natomiast podobny poziom co Cieslak i mysle, ze gdyby walczyli w Polsce to Cieslak by to zgarnal.
 Autor komentarza: puncher48
Data: 14-02-2022 09:57:01 
Biwoł-Beterbijew-Makabu, myślę, że nikt by się nie obraził na taki zestaw rywali, bo i na każdym z wymienionych nazwisk Alvarez jest w stanie się pośliznąć, ale Beterbijew powinien być priorytetem ze względu na metrykę, choć
wszyscy dobrze wiedzą, że pewnie zostanie przeczekany:)
 Autor komentarza: fighter777
Data: 14-02-2022 18:39:55 
Boks już wiele razy pokazywał, że "papier wszystko przyjmie" i zestaw Biwoł- Makabu- Beterbijew mógłby okazać się dużo gorszy niż zestaw Charlo- Benavidez- GGG. Moim zdaniem Beterbijew i Makabu dostaliby lanie od Canelo. Canelo lubi walczyć z większymi i dużo wolniejszymi rywalami, co już nieraz pokazał. A jak by wyglądałaby jego walka z mega szybkim, dynamicznym, czarnoskórym, śliskim bokserem jak Charlo ? Możemy gdybać, każdy ma swoje racje, ale dobrze bo dzięki temu są dyskusje na tym portalu. Każdy ma swój punkt widzenia i jak mawiał kalsyk "ring wszystko zweryfikuje".
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.