ZYŚK WYPUNKTOWAŁ LEVICKISA. SZAŁU NIE BYŁO, ALE KOLEJNA WYGRANA NA KONCIE

Dodano: 25 lipca 2020 21:05
ZYŚK WYPUNKTOWAŁ LEVICKISA. SZAŁU NIE BYŁO, ALE KOLEJNA WYGRANA NA KONCIE
Redakcja, Informacja własna
Łukasz Furman

Podczas trwającej gali Knockout Boxing Night w Augustowie kolejne zwycięstwo do zawodowego rekordu dopisał Przemysław Zyśk (13-0, 4 KO), który po sześciu rundach pokonał na punkty Ivansa Levickisa (31-35, 19 KO). Jak to w walkach Zyśka bywa - mocne tempo, ciosy na dół, momenty nieuwagi, luki w obronie. Szału nie było, aktywność podtrzymana. 

Trzynaste zwycięstwo Zyśka na zawodostwie nie porwało kibiców, ale nie było to złe starcie. Pięściarz Knockout Promotions bił dużo ciosów na dół, próbował kończyć uderzeniami na górę - najczęściej były to podbródki. Gubił się jednak wtedy, gdy kończył swoje akcje i nie wracał z rękami do góry, szczególnie w półdystansie.

Łotewski rywal nie był mu dłużny i zadawał swoje uderzenia. Wygrana Zyśka zasłużona, choć trzeba sobie zadać pytanie: czy w jego boksie widać jakikolwiek progres? Trudno stwierdzić.

- Rywal był twardy, wytrzymały, na to się nastawił. Nie chciałem przyciskać, szalenie zaboksować, bo wiadomo jak to się kończy - mówił po walce reporterowi TVP Sport Przemysław Zyśk. 

Więcej informacji: Przemysław Zyśk
Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp
KOMENTARZE
Zaloguj się lub zarejestruj się, aby skomentować ten artykuł...
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: MLJ
Data: 25-07-2020 21:25:07
Nie ma mocy w ciosach. Trzeba pojeść pierogów..
Autor: modero
Data: 25-07-2020 22:05:05
Dobrze chociaż, że Przemek chce wyzwań. Dla mnie to fajny pomysł. Niech próbuje, bo szkoda czasu na takie walki.
Autor: t4b4x0
Data: 26-07-2020 00:21:16
A przed walka Zysk mowil, ze nigdy nie mial lepszego obozu i formy.. jak to ma tak co walke wygladac to tragedia.
Kalendarz imprez