SMUTNY KONIEC ENADA LICINY

Enad Licina (31-4, 20 KO) nigdy nie sięgnął po wymarzony pas, był jednak zaliczany do szerokiej czołówki kategorii cruiser. Ostatnio słuch o nim zaginął. Teraz dowiedzieliśmy się nieco więcej. I niestety nie są to dobre informacje.

40-letni Serb boksujący i mieszkający w Niemczech po raz ostatni wystąpił cztery lata temu, gdy zastopował w piątej rundzie Atę Dogana. Był wysoko w rankingach, ale nagle znikł...

Pięściarz trafił za kratki. Z więzienia wyszedł w 2018 roku, lecz zaraz potem pobił trzy osoby na basenie. Jedną ciężko znokautował. Teraz uznano go za osobę zagrażającą społeczeństwu i umieszczono w zakładzie psychiatrycznym. Podobno diagnoza lekarska stwierdziła urazy mózgu spowodowane uprawianiem boksu.

Pierwszą porażkę Licinie zadał nasz Aleksy Kuziemski. Potem Serb szedł w górę. Wygrał eliminator z Felixem Corą Jr i jako obowiązkowy pretendent do pasa IBF kategorii cruiser wyszedł do najważniejszej walki kariery w lutym 2011 roku. Steve Cunningham postawił jednak poprzeczkę zbyt wysoko i pokonał Enada na punkty (110:118, 111:117, 113:115).

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 Autor komentarza: puncher48
Data: 20-07-2020 09:23:24 
"Wstrząs"
 Autor komentarza: Clevland
Data: 20-07-2020 09:26:23 
Niestety niektórzy bokserzy mają/mieli zrypaną psychę.
Np. taki Jurgen Brahmer.
Wielu ma zniszczony mózg ale kontroluje poziom agresji.

Agresja w ringu jest potrzebna ale czasem przekracza ten poziom. Np. Taki Hukić...
Jak wielu ludzi się cieszyło gdy dostał konkretnego łupnia od Krzysztofa Głowackiego.
 Autor komentarza: Ramirez82
Data: 20-07-2020 10:34:03 
No ciekawe czy za parę lat nasz Artur tak nie skończy?
 Autor komentarza: Ramirez82
Data: 20-07-2020 10:34:49 
Niby w ostatnich latach trochę jakby się ogarnął, zamiast walić z główki, tylko pluje, ale kto go tam wie...
 Autor komentarza: MLJ
Data: 20-07-2020 11:14:52 
Ramirez82
Tylko w jego wypadku trzeba będzie walnąc pasek na oczy i na łysą pałę :)
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.