PROMOTORZY FURY'EGO: SCHWARZ I WALLIN TO PRZYGOTOWANIE POD WILDERA

2019-09-11, Redakcja, Ring Magazine

Na Tysona Fury'ego (28-0-1, 20 KO) i jego promotorów spadło sporo krytyki za dobór Otto Wallina (20-0, 13 KO) na sobotniego rywala, ale zarówno Frank Warren, jak i Bob Arum, bronią swojej decyzji i przekonują, że to świetna walka pod kątem przygotowania do rewanżu z Deontayem Wilderem (41-0-1, 40 KO).

Po remisie Fury'ego z Wilderem Anglik podpisał bardzo dobrze opłacany kontrakt z ESPN i odbudował się czerwcowym zwycięstwem nad Tomem Schwarzem (TKO 2). Za trzy dni spotka się z równie mało znanym Szwedem. Ale obaj ci rywale mierzą po 197 centymetrów, co ma być częścią przygotowań pod dwumetrowego Wildera. Ten rewanż zapowiadany jest na 22 lutego.

- Oni zapłacili Fury'emu tyle pieniędzy za podpisanie kontraktu, że teraz nie mają na poważnego rywala - krytykuje Eddie Hearn, promotor między innymi Joshuy, Usyka czy Whyte'a.

- Ludzie dobrze na niego reagują. To cały proces mający na uwadze zwiększenie jego popularności w Ameryce. W walce z Wilderem wykonał kawał dobrej roboty, ale wcześniej nie był tu znany. Dziś wszyscy już wiedzą, kim jest Tyson Fury. To pomoże zwiększyć rangę jego rewanżu z Wilderem. Tyson to bardzo mądry facet i wie co ma robić. Nie musisz go uczyć, że powinien dobrze żyć z kibicami. On to wszystko wie. Naszym założeniem było sprowadzić dla niego wysokich rywali, bo przecież Wilder również jest wysoki. Rozglądnęliśmy się i Wallin był najlepszym wysokim, a jednocześnie wolnym zawodnikiem do wzięcia. To dobry chłopak i powinien dać Fury'emu mocną walkę - stwierdził Arum, szef grupy Top Rank.

- Niektórzy krytykowali wybór zarówno Schwarza, jak i teraz Wallina. Prawda jest jednak taka, że w jednym i drugim wypadku chodziło o ich gabaryty. Oni stanowią bowiem idealną formę przygotowań do rewanżu z Wilderem. W tym czasie Tyson poprawił formę i stał się jeszcze bardziej pewny swego, a jednocześnie zyskał na popularności w USA. Oczywiście nie można lekceważyć Wallina, ale w przypadku Tysona nie ma o czymś takim mowy - dodał Warren, drugi ze współpromotorów "Króla Cyganów".

<< Powrót na stronę główną <<