CONLAN: WSPARCIE DLA BOKSU W IRLANDII JEST FANTASTYCZNE

Mistrz świata i mistrz Europy w boksie olimpijskim, brązowy medalista igrzysk w Londynie Michael Conlan (11-0, 6 KO) zmierzy się 3 sierpnia w Belfaście z Diego Alberto Ruizem (21-2, 10 KO), który zastąpił kontuzjowaego Władimira Nikitina. Conlan jest wielką nadzieją irlandzkiego boksu i zamierza stać się legendą, w czym wspiera go cały kraj.

MICHAEL CONLAN: SERWIS SPECJALNY >>>

- Kiedy pochodzisz z tak małego miejsca jak Irlandia (a zwłaszcza Belfast), twoi ludzie chcą, żebyś reprezentował ich na arenie międzynarodowej, żeby miasto i kraj były z ciebie dumne. Jesteśmy małym narodem, ale mamy wielkie serce i wielką moc. System wspierania boksu w naszym kraju jest fantastyczny i jestem za to bardzo wdzięczny. Wielu mistrzów świata nie ma takiego wsparcia jak ja i wręcz mi ich żal z tego powodu. Doświadczam czegoś specjalnego - mówi Conlan.

- Chcę tworzyć historię jako zawodowiec i chcę zostać zapamiętany jako jeden z najwspanialszych bokserów. Każda walka ma swoje znaczenie, ale na razie dopiero wspinam się w górę, przygotowuję się do wyzwań mistrzowskich. Wiem, że presja może niektórych złamać, ale od początku mojej zawodowej kariery uwaga mediów i kibiców jest na mnie skupiona, więc wiem, jak sobie z tym radzić. Chcę być najlepszym zawodowcem w historii Irlandii - dodaje wybitnie utalentowany pięściarz, którego twarz można w Belfaście zobaczyć na wielu muralach, podobnie zresztą jak twarze innych irlandzkich wojowników. Niewielu bokserów doświadcza takiej miłości kibiców jak Irlandczycy, dlatego 3 sierpnia w Falls Park pod gołym niebem można oczekiwać naprawdę gorącej atmosfery, tym bardziej, że pojedynek Conlana z Ruizem będzie jedną z atrakcji niezwykle popularnego festiwalu kultury irlandzkiej Féile an Phobail.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.