VERDEJO WYPUNKTOWAŁ VASQUEZA

Felix Verdejo (25-1, 16 KO) nie błyszczy już tak jak na początku kariery, ale odbudował się właśnie drugą kolejną wygraną, tym razem nad twardym Bryanem Vasquezem (37-4, 20 KO).

Wyższy Portorykańczyk ustawiał dystans lewym prostym, a prawą ręką polował na mocny krzyżowy. Nie było jednak łatwo czysto trafić szybkiego i "śliskiego" przeciwnika, który dodatkowo zmieniał co chwilę pozycję na mańkuta. Jeden z sierpów Vasqueza rozciął "Dynamitowi" skórę pod lewym okiem, nie była to jednak kontuzja, która mogłaby mu mocno utrudniać widzenie i walkę. W piątej rundzie zaczął sięgać przeciwnika długim prawym i taką akcją trafił go trzy razy w krótkim odcinku czasu.

W końcówce szóstej odsłony to jednak Vasquez trafił mocnym prawym sierpowym. To dodało mu animuszu i znów zaczął mocniej nacierać i wywierać presję. Pojedynek był momentami bardzo "ciasny". Verdejo miał dobrą dziewiątą rundę, ale końcówka znów była zażarta. Po ostatnim gongu sędziowie byli jednomyślni, punktując 98:92 i dwukrotnie 97:93 - wszyscy na korzyść Felixa.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.