BREAZEALE: CHCĘ ZWYCIĘZCĘ REWANŻU WILDERA Z FURYM

Dominic Breazeale (20-1, 18 KO) teoretycznie od ponad roku pozostaje pretendentem do pasa WBC wagi ciężkiej, ale na swoją szansę poczeka jeszcze dłużej.

Władze WBC uznały Tysona Fury'ego (27-0-1, 19 KO) kolejnym obowiązkowym pretendentem po tym, jak zremisował w grudniu zeszłego roku z Deontayem Wilderem (40-0-1, 39 KO). Breazeale ma więc nadzieję, że spotka się w drugiej połowie roku z lepszym z tej dwójki. Do rewanżu "Króla Cyganów" z "Brązowym Bombardierem" może dojść na przełomie kwietnia i maja.

- To frustrujące. Czekam od listopada 2017 roku na swoją szansę. Miałem zmierzyć się ze zwycięzcą walki Fury'ego z Wilderem, ale oni zremisowali. Teraz znów mają się zmierzyć, a to oznacza, że będę musiał poczekać jeszcze dłużej. To naprawdę frustrujące. Nie chcę jednak czekać dłużej niż do lata - mówi olimpijczyk z Londynu w barwach USA.

- Jeśli Wilder wybierze inną walkę niż ze mną, zamierzam pozostać aktywny i również zaboksować - dodał Breazeale.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 Autor komentarza: Deadpool89
Data: 22-01-2019 10:07:50 
I z furym i z Wilderem bez szans
 Autor komentarza: werus
Data: 22-01-2019 14:17:37 
Deadpool89 Dokładnie, ale zobaczyłbym taką walkę.
 Autor komentarza: ArturSzklankaSzpilka
Data: 22-01-2019 15:39:43 
Co to za czasy w tym boksie? Taki kotlet, krzyczy że mu się należy wszystko za nic.
 Autor komentarza: Turuu7
Data: 22-01-2019 16:16:47 
Niech bierze Whyta, Ortiza czy nawet tego Rivasa i zobaczymy czy mu sie w ogole cos nalezy. Narazie to wygral z przecietnym Molina, ledwo co wymeczyl Izu i dostal ostre becki od Joshuy, to cala jego kariera.
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.