WILDER: NIE BYŁEM W NAJLEPSZEJ FORMIE, A ZROBIŁEM SWOJE

Deontay Wilder (40-0-1, 39 KO) twierdzi, że choć nie był w najlepszej formie, to i tak powinien był wygrać z Tysonem Furym (27-0-1, 19 KO). Walka w Los Angeles zakończyła się remisem po dwunastu rundach.

- Żeby zostać mistrzem, trzeba zdominować mistrza, a według mnie byłem bardziej agresywnym zawodnikiem i trafiałem efektywniejszymi ciosami. Zobaczyliście najlepszego Fury'ego, ale nie najlepszego Wildera, a mimo to wykonałem swoją robotę - oznajmił "Brązowy Bombardier".

W ostatniej rundzie Wilder był bliski zwycięstwa przed czasem, ale po ciężkim nokdaunie Fury wstał na dziewięć.

- Czy liczenie zaczęło się o 3, 4 sekundy za późno - to pytanie wielu sobie zadaje. Jack Reiss to niesamowity sędzia, z którym miałem przyjemność pracować przy kilku okazjach. Wykonał świetną robotę - stwierdził Wilder.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 Autor komentarza: trashtalk
Data: 04-12-2018 14:20:20 
"Zobaczyliście najlepszego Fury'ego"

Wtf? Serio... Najlepszego Fury'ego. Niech da Cyganowi 2, 3 walki więcej, to może się wtedy przekona , jak wygląda najlepsza wersja Cygana.
 Autor komentarza: Ramirez82
Data: 04-12-2018 14:20:53 
Dobre wytłumaczenie. Ciekawe skąd pomysł, że Fury był w najlepszej formie, i jakie są przyczyny nie najlepszej formy Wildera...
 Autor komentarza: Ramirez82
Data: 04-12-2018 14:22:12 
Szczyt formy Wilder osiąga mając przed sobą w ringu worki do obijania?
 Autor komentarza: Bromantan
Data: 04-12-2018 14:25:37 
Patrząc na walke Furego można stwierdzić ze był w najlepszej formie. Było tak samo nudnie i w takim samym stylu jak w zdecydowanej wiekszości walk Furego. Panowie pooglądajcie troche walk Furego zawsze boksował w ten sam sposób co w walce z Wilderem.
Zresztą ja będę kontrowersyjny dwa razy walke oglądałem i wyszło mi 114 -112 Wilder ewentualnie 113 113. Chyba teraz w boksie jest jakiś nowy zwyczaj punktowania opuszczania rak cieszenia mordy i pajacowania.
 Autor komentarza: Ramirez82
Data: 04-12-2018 14:29:57 
@Bromantan

A co było nie tak z Wilderem?
 Autor komentarza: kubarro
Data: 04-12-2018 14:31:52 
@Bromantan

113:113 to maks dla Wildera punktując po gospodarsku - nie zaczynaj tematu punktowania - nie ma sensu.

Co do formy Furego czy Wildera - pitolenie bez sensu, teraz to nic nie zmienia.
 Autor komentarza: MLJ
Data: 04-12-2018 14:36:36 
Tak jak Fury może być jeszcze lepszy, bo takiego widzieliśmy z Kliczko, tak jak AJ robi systematyczne postępy, a robi- poprawił kondycję i ringowo zmądrzał, tak u Wildera wydaje mi się że ten osiągnął już szczyt swojej formy.

Wieszczę że Denotaj chwile się jeszcze utrzyma na tronie (jeśli dostanie jakiegoś dowbrowolnego w kolejnej obronie), a może i straci pas już w następnej walce (jeśli dostanie znów Fury'ego, lub tym razem AJ'a)
 Autor komentarza: bolos
Data: 04-12-2018 14:58:14 
MLJ
W czym niby Fury był lepszy jak walczył z Kliczko. Pokonał Kliczke bo ten jest jednowymiarowy i prawie w ogóle na tułów nie bije
 Autor komentarza: trashtalk
Data: 04-12-2018 15:08:02 
Dla każdego trolla, który twierdzi, że Fury miał szczęście, bo sędzia wolno liczył, polecam ten filmik:

https://youtu.be/3B9l-W7-hQQ
 Autor komentarza: Granitechin
Data: 04-12-2018 15:41:30 
Ja pktowałem 115-113 dla Fury'ego jestem w stanie uznać remis ale to co ten sędzia 3-4 rundy przewagi Wildera to już wałek. Wilder mocnymi ciosami trafiał w rundach gdy Tyson padał poza tym praktycznie każdą skradł Anglik. Nudno nie nudno trafiał częściej a Wilder trafiał skuteczniej gdy sadzał. To mit, że trzeba zdominować mistrza uzasadniając gospodarski werdykt.
 Autor komentarza: RSC1
Data: 04-12-2018 15:42:44 
Wilder pozwolił Furyemu dotrwać do końca

Przecież gdy Fury nakrył się nogami Wilder nie palił się do dobicia.

Przecież jest logiczne ,że po takiej petardzie normalny człowiek nie ma prawa wstać
Fury chyba coś wziął i dlatego wstał.
 Autor komentarza: Zartan
Data: 04-12-2018 15:45:30 
Po obejrzeniu tej walki mam pewną sugestię. Mi troszkę ta walka przypominała walkę kuzyna Furego z Parkerem. Niby Fury trafiał częściej i kradł te rundy ale to Parker chciał walczyć i był stroną nacierającą i to dało mu wygraną. Tutaj co prawda nie było tak , że Fury się chował jakoś za gardą bo owszem kradł większość rund ale to Wilder nacierał a przypomnę , że to bardzo się liczy w ostatecznej punktacji.
 Autor komentarza: Ramirez82
Data: 04-12-2018 16:00:33 
Autor komentarza: RSC1
Data: 04-12-2018 15:42:44

Wilder pozwolił Furyemu dotrwać do końca

Przecież gdy Fury nakrył się nogami Wilder nie palił się do dobicia.


Może dlatego się nie palił, bo już nie miał sił? Trochę pruł powietrze w wcześniejszych rundach, to odbierało mu energii. Poza tym za chwile sam był w opałach...
 Autor komentarza: RSC1
Data: 04-12-2018 16:09:46 
Zawodnik który zaliczył dechy z Cuninnghamem nie może wstać po takim ciosie Wildera.

Musiał coś wziąć coś co stawia szybko na nogi i przywraca kontakt.

Należałoby go sprawdzić
Żeby nie było jak z Wachem Powietkinem czy Joshuą.
 Autor komentarza: Ramirez82
Data: 04-12-2018 16:33:36 
@RSC1

A Zawodnik, który bije z taką siłą nic nie wziął?
 Autor komentarza: matd
Data: 04-12-2018 16:35:03 
@Zartan

To bylo zupelnie co innego. Hughie uciekal jak poparzony i punktowal powietrze,unikal walki i tylko czasami cos trafil. Tu Tyson górowal nad Wilderem na kazdej płaszczyznie,w kazdym z 4 głownych aspektow punktownia walk zawodowych. Nie unikal walki tylko ogrywal Wildera,samemu czesto zmuszajac go do odwrotu. Nie ma porównania.
 Autor komentarza: tyler
Data: 04-12-2018 16:37:53 
Ramirez82
He he dobre... Czyżby przypadek Paca?

ps. nie masz czasem wrażenie że wymieniasz się zdaniami z tą samą osobą pod 2-3 nickami? :)
 Autor komentarza: RSC1
Data: 04-12-2018 16:51:47 
tyler

Nie ma takiej opcji.
Piszę pod jednym nickiem i wyrażam zgodę aby administrator to potwierdził swoim wpisem.
 Autor komentarza: RSC1
Data: 04-12-2018 16:55:54 
Ramirez82

Nie ma w tym nic dziwnego.

Wilder zawsze bił z taką siłą .

Natomiast Fury padł po ciosie Cunninghama który nie ma silnego ciosu.
Czyli Fury ma szklaną szczękę.

A tu nagle wytrzymuje taką petardę.

Przypadek?
Nie sadzę.
 Autor komentarza: tyler
Data: 04-12-2018 17:17:45 
Up
Czy to była petarda? Nie uważam tak, fakt fury wykołował, ale sam dodał trochę dramaturgii, całej tej scenerii i wstał "świeży niczym rano na śniadanie".
 Autor komentarza: Ramirez82
Data: 04-12-2018 17:20:03 
RCS1


Jaki wspomagacz wzmacnia szczękę, odporność i przyspiesza odzyskiwanie przytomności?
 Autor komentarza: RSC1
Data: 04-12-2018 17:24:57 
Nie znam się na tym bo nigdy nie brałem.
Może Wach będzie wiedział
 Autor komentarza: Ramirez82
Data: 04-12-2018 17:32:26 
Autor komentarza: RSC1
Data: 04-12-2018 16:09:46

Musiał coś wziąć coś co stawia szybko na nogi i przywraca kontakt.


Nie znasz się? Dziwne... wypowiadasz się, jakbyś się znał...
 Autor komentarza: zimowak
Data: 04-12-2018 18:01:47 
Dla mnie remis nie jest jakoś szczególnie krzywdzący dla Furego. Punktując po aptekarsku wygrał walkę.... ale leżał dwa razy na dechach. To robi swoje. Kibicowałem Cyganowi, ale patrząc na walkę nie mam problemu z akceptacją takiego werdyktu.

Moim zdaniem dla Tysona było za wcześnie na taki pojedynek. Cunningham go wywrócił - ale to był naprawdę dobry cios z potężnym zamachem prosto na szczękę. Fury wstał, otrzepał się i go zmiażdżył (po drodze inkasując kolejną mocną bombę po której lekko się zachwiał). W sobotę dostał mocne ciosy - ale chyba nie na tyle aby tak go wywracały. Wydaje mi się, że organizm nie nadążył za ambicjami Furego, po prostu był wyczerpany i nieprzygotowany na przyjmowanie takich ciosów. Pamiętacie ile takich (i mocniejszych ciosów) przyjął Szpilka?
Jak w świat poszło info, że Tyson został przewrócony na sparingu uwierzyłem w to. I pewnie za kilka lat prawda wyjdzie na jaw.

To była świetna walka i fajna promocja. Obaj dali radę. Przez ostatni miesiąc ładując się tymi wszystkimi analizami, starszymi walkami, wywiadami i historiami szczerze polubiłem obu (Brązowego mniej). Wilder dalej jest irytujący i chyba czasami nie panuje nad dziecinnymi popędami (znokautowanie maskotki w TV), ale należy mu się szacunek. Będzie ogromnym zagrożeniem w rewanżu (mam nadzieję, że nie wcześniej niż za rok) i dla AJa.
Jak dla mnie, nie ma teraz innej opcji jak starcie Joshuy z Wilderem( to będzie teraz giga walka). Fury niech trenuje i dostanie wygranego.
 Autor komentarza: kubarro
Data: 04-12-2018 22:30:05 
@RSC1 - skończ spekulacje i zaprezentuj nam swoją punktacje walki. Wg mnie Fury wygrał 115:111, mogę niechętnie zaakceptować remis. Naprawdę twierdzisz, że gdy ktoś leżał po ciosie od Cunninghama nie może wstać po ciosie od Wildera? Mierzyłeś siłę, precyzję i określone siły działające na przyjmującego cios? Skończ waść wstydu oszczędź.
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.