BELLEW: MÓGŁBYM POKONAĆ WARDA NA DWA SPOSOBY

Tony Bellew (30-2-1, 20 KO) tuż po drugiej wygranej nad Davidem Haye'em zapowiedział, że do powrotu na ring skłoni go tylko możliwość walki z kimś z absolutnego światowego topu. Na celowniku "Bombera" jest przede wszystkim Andre Ward (32-0, 16 KO), który zdaniem Brytyjczyka wbrew ostatnim deklaracjom wróci jeszcze między liny.

Wprawdzie sam Ward ucinał ostatnio w mediach wszelkie spekulacje na temat ewentualnego starcia z Bellew, jednak pięściarz z Liverpoolu wierzy, że uda mu się skłonić zawodnika ze Stanów Zjednoczonych do stoczenia kolejnej dużej walki.

- Ward chciał kiedyś walczyć w wadze cruiser, więc zobaczymy. Nie uważam, by on tak naprawdę kiedykolwiek przeszedł na emeryturę. Z tego co wiem ciągle pozostaje w treningu, a raz w tygodniu toczy sparingi. Boks to taka gra, z której trudno odejść, wiem to z własnego doświadczenia - mówi Bellew.

Były czempion wagi junior ciężkiej był skreślany już kilkukrotnie, jednak potem w ringu pokonywał Ilungę Makabu czy Davida Haye'a. Tony wierzy, że historia ta mogłaby się powtórzyć przy okazji potyczki z czołowym do niedawna zawodnikiem rankingów P4P, Andre Wardem.

- Wierzę, że mógłbym go pokonać na dwa sposoby. Wybokosować albo po prostu przełamać. Jestem od niego większy i silniejszy, mam ponadto większy zasięg, choć to on prawdopodobnie byłby szybszy. Wprawdzie on jest mistrzem walki w półdystansie, starym wygą brudnego boksu, jednak mimo to uważam, że byłbym w stanie udowodnić ludziom, że jestem od niego lepszy - zapowiedział Bellew.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 Autor komentarza: ORTIZTEAM
Data: 17-05-2018 22:44:27 
Ja znam dwa sposoby. Kontuzja Warda chociaż ten jest tak cwany , że i z kontuzja by obił Bellew maskując uraz oraz rywalizacje na Play Station.Bellew ledwo z Masterem wygrał i wrakiem Haye`a , a mierzy w Warda. Może najpierw niech Kowaliowa pokona załozmy w cruiser haha.
Pan Beljiu dostaje od Gasijewa najcięższe KO w karierze po Stevensonie. Superman go zmasakrował
https://www.youtube.com/watch?v=9Y0A-VfYYH0. Jedynie kogo może pokonać w wadze cięzkiej to Charra oraz Oquendo z szerokiej czołówki. Taki Kownaś go robi do połowy walki.
 Autor komentarza: WalterAlfa
Data: 17-05-2018 23:17:31 
Pomysł walki z Kowaliowem mi się podoba :) Rusek by go zabił.
Niesamowita jest siła mediów z Wysp. Przeciętnego faceta w ciągu kilku tygodni wypromowano na trzecią postać w HW i pierwszą w każdej niższej kategorii.
 Autor komentarza: Clevland
Data: 18-05-2018 16:50:19 
Siła Kovalowa to było za mało aby pokonać Warda przed czasem.
W pierwszej walce sędziowie, w drugiej ciosy na jaja pozwoliły mu pokonać Kovaliowa.

Jak średni rzemieślnik który miał problemy z jeszcze gorszym Nathanem czy nadmuchanym wtedy Masterem miałby pokonać Warda?
W uk dzięki sędziom...
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.