BELLEW: STYL ROBI WALKĘ, HAYE NIE DOTRWA DO KOŃCA ÓSMEJ RUNDY

- Bez względu na wszystko pokonam go po raz drugi - zapowiada Tony Bellew (29-2-1, 19 KO), który za dziewięć dni po raz drugi skrzyżuje rękawice z Davidem Haye'em (28-3, 26 KO).

- Nie powiem, że jestem najlepszym zawodnikiem, z jakim on dotąd miał do czynienia, ale jestem dla niego najtrudniejszym przeciwnikiem. Dlaczego? Bo jestem szybszy od innych. Sprawię, że będzie przestrzeliwał swoje ciosy, a wtedy ja będę trafiał. Zanim on więc przeprowadzi akcję, pomyśli najpierw dwa razy. Kliczko oczywiście był lepszy ode mnie, ale nie miał pewnych atutów, które ja mam i które mogę wykorzystać - przekonuje bombardier z Liverpoolu.

- Jestem inteligentnym pięściarzem i potrafię się dostosować do każdej sytuacji w ringu. Styl robi walkę i jestem przekonany, że znów go zastopuję. Haye nie dotrwa do końca ósmej rundy - dodał Bellew.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 Autor komentarza: Ramirez82
Data: 26-04-2018 08:19:13 
Ależ ten Bellew sobie dodaje, jakby walczył i wygrał z młodym Hayem sprzed tych 6-7 lat.
 Autor komentarza: BOXER
Data: 26-04-2018 08:24:28 
A jak myślę że będzie KO na Bellew.Myślę że Haye podejdzie do tej walki inaczej no i nie będzie miał kontuzji.
 Autor komentarza: MODM
Data: 26-04-2018 09:03:50 
Też mi się tak wydaje , jeżeli będzie zdrowy i nie przydarzy mu się żadna kontuzja podczas walki to skończy Bellew przed czasem
 Autor komentarza: WalterAlfa
Data: 26-04-2018 09:30:41 
Starcie trudne do typowania ponieważ:
1. Forma Haye od czasu kontuzji jest nieznana. Raczej jest to cień dawnej świetności, ale przy odpowiedniej motywacji to powinno wystarczyć biorąc pod uwagę punkt 2.
2. Bellew to przeciętny bokser, w dodatku nadmuchany cruiser. Ale ciekawa postać :)
3. Jak na starcie z 2 ligi obecnej HW jest to pojedynek bardzo wypromowany i prawdopodobnie bardzo dobrze obaj zarobią. O czym to świadczyć może? Że wynik jest już w jakimś stopniu ustalony z wielu powodów. To tylko takie moje dywagacje, żeby mnie ktoś sądem nie straszył :)
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.