STIVERNE: MÓWIĘ WAM, WILDER OBAWIA SIĘ TEGO REWANŻU

Bermane Stiverne (25-2-1 21 KO) jest przez większość skazywany na pożarcie w rewanżu z Deontayem Wilderem (38-0, 37 KO), ale pretendent i dawny champion organizacji WBC wagi ciężkiej wydaje się być pewnym swego.

- To co wydarzyło się w naszej pierwszej walce nie ma już najmniejszego znaczenia, liczy się tylko tu i teraz. Wilder obawia się mnie i nie chciał tego rewanżu. Został do niego zmuszony. Przyjąłem wszystko czym on mnie uderzył, zjadłem jego ciosy na śniadanie. Tak bywa w boksie. Ja również pokonałem dwukrotnie Arreolę, lecz nie chciałbym toczyć z nim trzeciej potyczki, bo to twardy dzieciak. A teraz Wilder nie chciał boksować ze mną. Mówię wam, on się boi tego pojedynku - stwierdził Haitańczyk z kanadyjskim paszportem.

Przypomnijmy, że rewanż pomiędzy tymi panami odbędzie się 4 listopada w Barclays Center na Brooklynie. Dla "Brązowego Bombardiera" będzie to szósta obrona pasa World Boxing Council, ale dopiero pierwsza obowiązkowa.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 Autor komentarza: Rolan
Data: 23-10-2017 20:02:32 
Kolejna ekscytująca walka bronzowego bombardiera. Kto następny? Jak myślicie kto odważy się przyjąc wyzwanie od tego gladiatora?
 Autor komentarza: puncher48
Data: 23-10-2017 20:15:42 
Na sam widok Stiverna, Wilderowi łamią się te patyki na których chodzi lądując na macie ringu, dla mnie

odgrzewany kotlet i próba podholowania Deontay'a do kasowego starcia z Joshua.
 Autor komentarza: zeitgeist
Data: 23-10-2017 20:46:28 
Gdyby sie Wilder obawial tej walki to Stiverne by oblal testy
 Autor komentarza: BlackDog
Data: 23-10-2017 21:25:59 
Gdyby w boksie chodziło o to kto może przyjąć większość ilość ciosów na twarz i wytrwać to Stiverne byłby lepszy niż Wilder. Niestety dla niego nie o to w tej grze chodzi. Bokser idealny umiałby nokautować i ogrywać rywali samemu nic nie przyjmując co byłoby po jakimś czasie dla wielu nudne.

Stiverne szczyci się tym ile przyjął ale niech sam szczerze odpowie sobie na pytanie ile zdrowia mu to odebrało. Facet zaszył się po tamtej walce i nie robił praktycznie nic.
Mnie zawiódł całkowicie po sytuacji w Rosji z Powietkinem. Miałem go za wojownika a gość okazał się bezjajecznym ignorantem. Potraktowanie jego wpadki przez Rosjan i później odwrócenie sytuacji pokazało kim jest ten leniwiec.

W 2 walce z Wilderem o której tak marzy nie dotrwa do ostatniego gongu. Będzie człapał jeszcze gorzej i zostanie rozbity szybciej. Każdy beton odpowiednio długo tłuczony się pokruszy i to zapewne spotka Bermana.
 Autor komentarza: zniszcze
Data: 23-10-2017 21:55:08 
Stivern dobrze posluzy WIlderowi jako worek bokserski
ciekawe czy tym razem przetrwa lub sedzia bedzie mial sile to znęcanie sie ogladac i nie przerwie wczesniej walki
 Autor komentarza: WalterAlfa
Data: 23-10-2017 22:06:23 
"Wilder zostanie brutalnie zweryfikowany".
"Koniec Bumobija"
"Bumobij spotka się wreszcie z prawdziwym bokserem"
:D
Ech... łaska kibiców na pstrym koniu jeździ...
 Autor komentarza: gluton
Data: 23-10-2017 22:38:23 
Wybory Bumobijca są fascynujące i tego chyba nie należy rozwijać. Ciekawe może być jedno; jak PRZEGRA z takim Stivernem, co wcale nie jest takie niemożliwe.
Wtedy ubije się własną bronią :)
 Autor komentarza: Spartacus
Data: 23-10-2017 22:48:28 
Na ważeniu się okaże wszystko. Nie wierzę w tego lenia i oszusta.
 Autor komentarza: magic19
Data: 23-10-2017 23:08:07 
Bermane Stiverne jest zbyt statyczny i łatwy do trafienia brakuje mu balansu :) powinien zadzwonić do tego Węgra Laszlo co boksował ostatnio w Wieliczce zaprosić go na sparingi i zainspirować się jego stylem bo widać było,ze Laszlo troszkę starych taśm Mike'a Tysona w swoim życiu się naoglądał :)))))

https://twitter.com/PanZdzichuPL/status/922557097077854209
 Autor komentarza: Tharivol
Data: 23-10-2017 23:40:28 
Spartacus dokładnie mam to samo zdanie. już widziałem Stiverne w jakimś klipie Floyda z przygotowań chyba z Pacem, to brzuszysko miał przeogromne. Gość miał ciężko w ostatnich walkach ze średniakami a tu znów ma bić się z Wildderem...
 Autor komentarza: Boder
Data: 24-10-2017 00:37:35 
Jeżeli Stiverne zjadanie ciosów rozumie poprzez zbieranie ich na łeb to ma racje. Jednak wszystko ma swoje granice. Chisora w walce z Vitalijem też przyjmował bomby przez pełen dystans, a w następnej walce Haye zrobił go w połowie walki. Myślę że Stiverne tym razem wyjdzie głównie po wypłatę i do 6 rundy będzie zrobiony. Poza tym Wilder pewnie podejdzie do tego poważnie i będzie chciał go skończyć przed czasem, bo to jedyny bokser który wytrzymał z nim cały dystans.
 Autor komentarza: lukaszenko
Data: 24-10-2017 07:13:44 
Wbrew powszechnej opinii to wcale nie musi byc takie nudne starcie..Pierwszą walkę Wilder wygrał do wiwatu ale mimo wszystko nie połozył Stiverne'a..Może być fajna bójka..Myslę że Wilder to wygra i tym razem być może TKO ale po dość twardym oporze..
 Autor komentarza: MLJ
Data: 24-10-2017 08:42:49 
Jedyna szansa Stiverne'a na zwycięstwo to jeśli Wilder połamie sobie ręce od wiatraków..
 Autor komentarza: werwoolf
Data: 24-10-2017 10:13:39 
Stiverne na dzisiaj to niewiele groźniejszy od Adamka , może ma łeb na dziś bardziej odporny , choć kto wie jak się przygotował. Widać przeciwnik nie dość , że musi czlapac , być zapasiony , wolny , mniejszy to jeszcze wiekowy .Wiekowy i czlapiacy Ortiz to za dużo , chłopaki z alabamy przemysleli sprawę , że jest szansa , zamknięcia w narożniku i poskladania jak chuja na bocianich nogach ich asa .
 Autor komentarza: Veyron
Data: 24-10-2017 11:52:05 
co ty grubasie pier..lisz? jaki strach? czlowieku, nie zasluzyles na walke o pas.
zwykly buc i prostak. takie gadki by sprzedac walke wciskaj niedzielnym kibicom.
co za idiota.
 Autor komentarza: Granat
Data: 24-10-2017 15:28:26 
Ech.. żeby na obowiązkową obronę wystawić człapiącego grubasa, który omal nie został znokautowany przez jakiegoś buma w ostatniej walce... Co za wstyd..
 Autor komentarza: Hadar
Data: 24-10-2017 15:43:42 
Ludzie, błagam Was, nie musicie lubić Wildera, ale miejcie chociaż godności przyznawać rację faktom. Wilder NIE chciał walczyć z Stivernem, co więcej dał mu nawet w łapę, żeby móc walczyć zamiast z nim z kimkolwiek innym, ale WBC wyznaczyło Stiverne'a na OBOWIĄZKOWEGO pretendenta (logika za tym była taka, że skoro walka Povetkin-Stiverne miała być o tymczasowy pas WBC, bo Wilder miał kontuzję po walce z Arreolą, zaś z winy Povetkina walka się nie odbyła, to Stiverne zyskał prawo do bycia obowiązkowym pretendentem, ale bez pasa tymczasowego WBC). Skoro Ortiz wpadł na dopingu (inaczej - jego sztab był na tyle głupi, żeby nie umieć poprawnie wypełnić papierów - jeżeli nie wierzycie, że Ortiz cokolwiek brał), a Wilder tak czy siak musiał się z Stivernem zmierzyć (jak nie teraz to w lutym/marcu 2018), to postanowiono się z Stivernem zmierzyć teraz, bo sztab Wildera nie byłby w stanie zorganizować tak szybko na tyle kasowej walki, żeby opłacało się dawać Stivernowi 600 tys. dolarów (nie jestem pewien czy dobrze kwotę pamiętam) w łapę.

Jak Wilder obije Stiverna, to jako kolejnego obowiązkowego będzie miał zwycięzcę walki Whyte vs Helenius, ale pewnie najpierw pewnie weźmie dobrowolną obronę ze zwycięzcą Breazeale vs Molina (zbyt bardzo promują Breazeale'a na własnym podwórku, żeby nie chcieć z nim walczyć).
 Autor komentarza: lukaszenko
Data: 25-10-2017 07:24:49 
Ludzie jadą po Wilderze ale prawda jest taka że on sam ma guzik do gadania..Stiverna nie chcieli ale w sytuacji gdy Ortiz znowu wpadł nie ma innej opcji..Wiadra pomyj powinny sie wylać na Kubańca, koksa jednego;)
 Autor komentarza: Hadar
Data: 25-10-2017 12:06:57 
@lukaszenko

No pełna zgoda - nie rozumiem dlaczego ludzie hejtują Wildera za to, że ORTIZ WPADŁ, a federacja WBC NIE ZEZWOLIŁA NA WALKĘ z tego względu, mimo że Wilder chciał walczyć mimo to (a federacja WBA usunęła Ortiza z rankingów i przestał on być obowiązkowym pretendentem do pasa Super WBA)...
 Autor komentarza: lukaszenko
Data: 25-10-2017 14:22:20 
Hadar
Szczerze to szkoda prądu na prostowanie tu niektórych..Ludzie lubia teorie spiskowe a druga sprawa to Povietkin i Ortiz byli tu u wielu na piedestałku..Łatwiej więc zgonic wszystko na "Murzyna" niz przyznać że się kibicowało i wychwalało imbecyla Ortiza..Bo jak mozna nazwać kogoś kto po raz drugi zalicza wpadkę antydopingową ..Tym razem jeszcze przed mistrzowską szansą..
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.