ESPINOZA: WALKA WILDER-STIVERNE JEST INTRYGUJĄCA

Stephen Espinoza, wiceprezes sportu w telewizji Showtime, twierdzi, że mimo wszystko w kolejnej walce Deontaya Wildera (38-0, 37 KO) nie powinno zabraknąć emocji.

Mistrz WBC w wadze ciężkiej miał boksować 4 listopada na Brooklynie z Luisem Ortizem (27-0, 23 KO), ale w organizmie Kubańczyka wykryto niedozwolone substancje. W związku z tym w jego miejsce wskoczył Bermane Stiverne (25-2-1, 21 KO). Ponieważ Wildera raz już go pokonał, i to wyraźnie, starcie to nie wzbudza wielkiego zainteresowania wśród kibiców.

- Jest jednak coś intrygującego w fakcie, że Stiverne jako jedyny zawodnik wytrzymał pełny dystans z Deontayem. To ciągle pojedynek o wysokiej jakości - powiedział Espinoza.

- Na pięć tygodni przed walką Deontay nie ze swojej winy stracił przeciwnika. Uznaliśmy, że postąpimy właściwie, jeśli będziemy go wspierać. Może nie jest to rywal, którego chcieliśmy, niemniej nadal będzie to istotny pojedynek dla jego kariery - dodał.

Wilder i Stiverne po raz pierwszy skrzyżowali rękawice w styczniu 2015 roku. "Brązowy Bombardier" wygrał decyzją sędziów po dwunastu rundach, odbierając Stiverne'owi pas WBC.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 Autor komentarza: WalterAlfa
Data: 07-10-2017 11:29:49 
Cytat: "- Jest jednak coś intrygującego w fakcie, że Stiverne jako jedyny zawodnik wytrzymał pełny dystans z Deontayem."

Niezła reklama pojedynku... Równie dobrze mogliby tą walkę reklamowac pod hasłem "jak się nie ma co się lubi, to sie lubi co się ma" :(
 Autor komentarza: lubieznyzenon
Data: 07-10-2017 11:45:47 
Nie wiem, czy można sobie wyobrazić mniej intrygujący pojedynek o mistrzostwo świata.
 Autor komentarza: zeitgeist
Data: 07-10-2017 12:01:49 
Obecny boks zasluguje na takiego mistrza jakim jest Wilder ,oraz walki jak obecna ze Stiverne .Oczywiscie nie mozna winic Wildera ze odgrzewamy kotleta ,bo ortiz zostal zlapany na dopingu Amerykan nie mial z kim walczyc ,choc podobno Whyte byl chetny i Chisora ,ale mniejsza oto ,cieszmy sie z HW ze jej swietne czasy wrocily ,zreszta jak obiecywal Wilder
 Autor komentarza: gluton
Data: 07-10-2017 12:08:24 
Powinien Zimnego wziąć- w końcu pokonał go w amatorce...
Też byłyby "Wielkie Emocje"...
 Autor komentarza: liscthc
Data: 07-10-2017 12:09:07 
"Amerykańska telewizja Showtime nie będzie transmitować kolejnego występu mistrza WBC w wadze ciężkiej Deontaya Wildera (38-0, 37 KO), jeśli rywalem Amerykanina będzie Bermane Stiverne (25-2-1, 21 KO)."

Tak było w sierpniu. Wtedy to był kotlet,tera intrygujący pojedynek. Kocham ten biznes
 Autor komentarza: Kasandr
Data: 07-10-2017 13:03:13 
Pierwszy pojedynek był do jednej mordy, to czego się teraz spodziewać?!
Człapak zostanie obity i tyle.
 Autor komentarza: MicCal
Data: 07-10-2017 13:47:33 
@liscthc
Dokładnie. Walka jest dla Showtime na tyle intrygująca, że nie chcieli puścić jej w swojej transmisji i poniekąd zmusili Wildera do zmiany przeciwnika. Z drugiej strony, właściwie przed którą z walk Wildera były jakieś większe emocje? Chyba tylko przed pierwszym starciem ze Stivernem i przed walką z Washingtonem, bo nie było do końca wiadomo, na co Geralda stać. Reszta praktycznie z góry była skazana na porażkę...
 Autor komentarza: rocky86
Data: 07-10-2017 15:47:45 
No już bardziej wyszukanego nie mógł znaleźć, by opisać to gówno.

Walka do dupy i tyle. Wilder winny nie jest, ale od [email protected] 3 lat nie może znaleźć odpowiedniego rywala. Tyle dobrego, że dobrowolną odbębni i będzie mógł przez kolejne 3 lata bić dobrowolnych :-)
 Autor komentarza: adolfinio
Data: 07-10-2017 16:01:24 
Szczerze mówiąc to wiedziałem, że do walki z Ortizem, a wcześniej Powietkinem nie dojdzie. Wilder nie wyjdzie do żadnego klasowego boksera, a co do tej walki to już bardziej mnie intryguje dzisiejszy pojedynek pożegnalny Snarskiego.
 Autor komentarza: MarkS
Data: 07-10-2017 16:04:16 
Stivern jest obowiązkowym pretendentem do tytułu, byłym mistrzem świata a nie z dupy wyjętym bokserem z np. Węgier. Wilder musi z nim w końcu walczyć a nie kolejny raz płacić mu spore odstępne. A że prawdopodobnie wygra to co z tego?.
 Autor komentarza: zeitgeist
Data: 07-10-2017 16:42:30 
MarkS
Wlasnie Stiverne to typowi mistrz z dupoy ,przpadkowy zobacz z kim zdobyl ten pas i ile razy go bronil
 Autor komentarza: Salomoni
Data: 07-10-2017 16:52:04 
Taaak... Będzie się działo: Stiverne zacznie tańczyć wokół bezradnego Wildera jak młody M. Ali, będzie skracać dystans niczym M. Tyson w prime.
Tak, ta walka z pewnością będzie wyglądała zupełnie inaczej niż poprzednia...
 Autor komentarza: lynce
Data: 07-10-2017 19:42:25 
Cóż nudy, ale Bermane przystępuje do tej walki jako pełnoprawny pretendent... Pytanie skąd on się wziął i pojawił na takiej pozycji?!
 Autor komentarza: boleslawchrobry
Data: 08-10-2017 00:35:01 
Juz teraz wiecie dlaczego espinoza to "fookin weasel" przeciez ta walka to potwarz dla boksu
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.