BELLEW: HAYE MOŻE MNIE POCAŁOWAĆ W TYŁEK

Tony Bellew (29-2-1, 19 KO) ponownie dał do zrozumienia, że walka rewanżowa z Davidem Haye'em (28-3, 26 KO) jest w tej chwili mało prawdopodobna.

Eddie Hearn, promotor pięściarza z Liverpoolu, przyznał niedawno, że "umarł temat" ponownej konfrontacji zwaśnionych Anglików. Bellew to później potwierdził, mówiąc, że "Haye jest skończonym kretynem, jeśli chodzi o biznes".

Obie strony pozostają w kontakcie, ale jak na razie nic się w tej kwestii nie zmieniło.

- Według mnie dzielą nas mile [od porozumienia]. Ludzie mogą mówić, że jest coraz bliżej realizacji, ale to nieprawda. Nie ugnę się pod żadnymi z jego żądań, nie ma mowy - stwierdził Bellew.

- Wygrałem pierwszą walkę, a on zachowuje się tak, jakby ten pojedynek w ogóle nie miał miejsca. Może mnie pocałować w tyłek - dodał.

Na początku marca Bellew pokonał Haye'a przez techniczny nokaut w jedenastej rundzie. Dla 34-latka, byłego mistrza świata w wadze junior ciężkiej, był to debiut w królewskiej kategorii.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 Autor komentarza: Clevland
Data: 18-08-2017 14:05:23 
Bellew szuka sporej wypłaty.
Skoro z jedno nogim Haye tyle się męczył i nie chce wyjść po raz drugi wie co go czeka...

Średni Master (jeszcze za czasów Sauerlanda czyli jakieś 60% Mastera) miał wyrównaną walkę z Bellew.
 Autor komentarza: KnockinOnHeavensDoor
Data: 18-08-2017 14:40:02 




Haye ma racje a Bellend to idiota. Nie dosc ze David jest 10 razy bardziej medialny i nakreca caly marketing przed walka to do tego Bellew wygral wiadomo w jakich okolicznosciach. Haye'owi naprawde poszedl caly Achilles co wyraznie widac na powtorkach a mimo to facet walczyl ponad 5 rund praktycznie stojac w miejscu na jednej nodze. To Bellew sie zblaznil nie mogac wykonczyc unieruchomionego przeciwnika i to on ma cos do udowodnienia. Gdyby nie kontuzja Haye'a Bellend nigdy by tej walki nie wygral. Mam nadzieje ze dojdzie do rewanzu a jak nie to niech go wypuszcza na jakiegos ciezkiego ktory go szybko ulozy do snu. Jak nie tow cruiser tez czeka cala grupa zabijakow gotowa zeby sprowadzic go na ziemie.




 Autor komentarza: BlackDog
Data: 18-08-2017 14:48:39 
"Skoro z jedno nogim Haye tyle się męczył i nie chce wyjść po raz drugi wie co go czeka..."

A kto Ci powiedział że nie chce wyjść? Od początku gdy ochłonął po zwycięstwie zapowiedział że teraz to on dyktuje warunki co jest jak najbardziej naturalną sytuacją. Wcześniej to David dyktował co i jak ale skoro sromotnie przegrał role się odwróciły. To raczej Haye unika rewanżu bo po pierwsze jak widać nie chce iść na ustępstwa na które iść powinien wiedząc że w pierwszej walce dostał łomot (i nie ważne czym było to spowodowane) a po drugie podpisał kontrakt który sprawia że możliwość organizacji walki bardzo się oddala. Wygląda więc na to że jak ktoś ucieka od starcia to jest to David. Okazało się że Bombera zmieść tak łatwo nie był w stanie, zdrowie coraz słabsze, sypie się facet więc po co mu 2 ewentualna porażka? Lepiej zostawić tak jak jest czyli przegrał przez kontuzję i idzie dalej udając że nic się nie stało.

Co do Masternaka to ja myślę że to było 10% Mateusza. Teraz jest 100 a wtedy było 10. Szkoda tylko że Master musiał ratować się w tej równej walce faulowaniem by nie wylądować na dechach tak ciężko go Bomber zamroczył.
 Autor komentarza: BlackDog
Data: 18-08-2017 14:56:27 
"To Bellew sie zblaznil nie mogac wykonczyc unieruchomionego przeciwnika i to on ma cos do udowodnienia"

Że co? xD Ale bzdura... Masakra.

"Mam nadzieje ze dojdzie do rewanzu a jak nie to niech go wypuszcza na jakiegos ciezkiego ktory go szybko ulozy do snu. Jak nie tow cruiser tez czeka cala grupa zabijakow gotowa zeby sprowadzic go na ziemie"

No jasne że masz nadzieję- tylko tyle wam hejterom pozostaje. Cały czas tylko liczenie że w końcu oberwie bo teraz to już przegra na milion procent po pierwszym trafieniu. Później dochodzi do walk w których wy go tak skreślacie, facet wygrywa i nadal jedyne co wam pozostaje to toczyć pianę jaki to Bomber jest głupi i jak to czekacie na to aż oberwie bo zdrowy Haye to go 1 ciosem zabija xD A Tony już został mistrzem, zarobił kupę kasy i wygrał 2 walki w których większość skazywała go na pożarcie.
 Autor komentarza: MONTE
Data: 18-08-2017 15:05:00 
Bellew jest w czarnej dupie. Jak widać, potrzebuje tego rewanżu bardziej niż Haye. Gdyby to Hayemaker zabiegał o rewanż, byłoby, ze skamle o wypłatę. Niech się Bellew cieszy z tej wygranej i marzy o pasie HW. Powodzenia z Wardem, potem jakieś UFC, sam skamle o walkę z Parkerem. Boli go, że Haye może sobie wymyślić lepsze pieniądze niż on kiedykolwiek z pomocą Hearna.
Z drugiej strony rewanż by zweryfikował czy miał szczęście czy faktycznie jest taki dobry za jakiego się uważa. Po tym co pokazał...:)
 Autor komentarza: KnockinOnHeavensDoor
Data: 18-08-2017 16:57:21 



"Że co? xD Ale bzdura... Masakra"

Zadna bzdura, fakt. Jakim trzeba byc niedorozwojem bokserskim zeby polowac ponad 5 rund na unieruchomionego i stojacego na linach przeciwnika.

"No jasne że masz nadzieję- tylko tyle wam hejterom pozostaje"

Zadne hejtowanie, fakty. Klient to mizerota, dziurawy przecietniak ktory mial farta w walce z Haye'm. Teraz probuje wziasc pelen kredyt za to pseudo-zwyciestwo. Do rewanzu z Haye'm sie nie pali bo wie co go czeka. Bęcki. Do momentu kontuzji Haye'a walke przegrywal na punkty. Jego najwieksze osiagniecie to to ze nie dal sobie urwac glowy w pierwszych paru rundach. Potem przez 5 rund nie potrafil wykonczyc skaczacego na jednej nodze Davida. Wow, nic tylko podziwiac......




 Autor komentarza: BlackDog
Data: 18-08-2017 17:55:33 
"Zadna bzdura, fakt"

Trzy jedyne fakty w tej całej dyskusji to:
1. Bomber wygrał walkę z Davidem (i jest to fakt niepodważalny)
2. Jesteś hejterem Tony'ego (zapewne szybko można by to potwierdzić czytając twoje posty choćby sprzed walki z Hayem a nie zdziwiłbym się gdybyś był jednym z tych którzy wieszczyli pierwszy cios i koniec walki xD)
3. Kompletnie nie umiesz czytać między wierszami (twierdzisz że to Tony nie chce walki chociaż to tylko on o niej wspomina) zaś nie raczysz zauważyć że to Haye zmienił kompletnie kierunek i nie jest zainteresowany osiągnięciem porozumienia.

Ta mizerota i dziurawy przeciętniak zdobył pas mistrza świata wagi cruser pokonując faceta którego cała masa uznawała tu na stronie między innymi za nieformalny nr 1 kategorii. Pokonał go przed czasem w 2 rundzie. Ta mizerota w swojej pierwszej walce w wadze ciężkiej odprawiła z kwitkiem faceta którego co poniektórzy widzieli jako faworyta w walce z AJ. Ów facet miał zmasakrować go 1 celnym uderzeniem a okazało się że sam był wielokrotnie zamroczony w tym po wymianie na którą w pewnym momencie poszedł.
To są jego osiągnięcia i rzeczywiście biorąc pod uwagę ilu gości może się takimi poszczycić warto oddać mu co jego. Oczywiście tego nie robisz bo jesteś hejterem który wszystko zrzuca na fart.
A to że śliski od zawsze Haye wytrwał z facetem który mocno wypompował się w swojej pierwszej walce w kategorii ciężkiej nie jest żadnym wstydem. Poza tym to Haye z kontuzjowaną nogą to nadal facet mogący solidnie przyłożyć czego widać zrozumieć nie potrafisz. Bomber nie musiał zbędnie ryzykować bo miał walkę w garści i doskonale o tym wiedział. I tak czy inaczej niezależnie od tego ile czasu David wytrwał to wylądował za linami.
http://e3.365dm.com/17/03/750x563/a256514bf05c42b9aba1bd49b20c702ccb4ee879ad6b3b3b4035801cbc2bfa2a_3903429.jpg?20170305064715

Tyle na ten temat. A Ty możesz sobie dalej płakać co to z nim nie zrobią inni albo zdrowy Haye...
 Autor komentarza: BlackDog
Data: 18-08-2017 18:03:32 
Ach. Trochę sobie przypomniałem Twoich postów sprzed walki i nic już nie musisz dodawać... Fan Bombera po prostu...
 Autor komentarza: showtime123
Data: 18-08-2017 19:04:55 
Haye w rewanżu pokonałby Bellew. David po prostu go zlekceważył. Tony natomiast wspiął się na wyżyny swoich umiejętności, a i tak przegrywał początkowe rundy. Haye kontrolował całą walke to momentu kontuzij, ale za bardzo nastawiał się na 1 cios. W 6 rundzie zerwał achillesa a Bellew i tak nie mógł wykończyć stojącego w miejscu Davida przez 5 rund. Do rewanżu Haye lepiej by się przygotował i znokautowałby Bellew. Uważam też,że Hayemaker powinien zarobić więcej za ich 2 walke bo to on jest o wiele większą gwiazdą.
 Autor komentarza: Clevland
Data: 18-08-2017 19:54:42 
@showtime123
Haye wchodząc do ringu wiedział że nic mu nie pozostaje poza próbami rozwiązajia walki jednym ciosem.
Przy składaniu kombinacji trzeba mieć nogi a on jednej nie miał.
Widać że nie był przyhotowany bo jak na niego miał duży brzuch.
 Autor komentarza: KnockinOnHeavensDoor
Data: 18-08-2017 19:56:31 


Skoncz sie blaznic, Blackdog.

Jakim trzeba byc zaslepionym i pozbawionym krzty obiektywizmu jednostronnym klaunem zeby ciagle wypisywac ze Bellew wygral ale nagminnie POMIJAC OKOLICZNOSCI w jakich wygral.

Tak, wygral (fakt) ALE do momentu kiedy w ringu bylo dwoch zdrowych bokserow zdecydowanie przegrywal na punkty (fakt), potem meczyl sie ponad 5 rund zeby skonczyc unieruchomionego i skaczacego na jednej nodze przeciwnika (fakt) i gdyby nie kontuzja Haye'a to nigdy przenigdy by tej walki nie przegral. Albo bo wylapal wysoko na punkty albo nawet przed czasem.

Fakty to sa takie ze zwyciestwo nad powaznie kontuzjowanym przeciwnikiem nie ma chocby ulamka wartosci prawdziwego zwyciestwa nad sprawnym w 100% przeciwnikiem. Oceniajac obiektywnie to w zasadzie sie nie liczy. Tak jak nie liczyloby sie w zadnej innej dyscypinie sportu. Pobiec szybciej niz utykajacy rywal? Zadne osiagniecie. Skoczyc wyzej niz unieruchomiony rywal? Nie ma o czym mowic. Podniesc wiecej niz challenger z zerwanym miesniem? Daj spokoj,zadne osiagniecie. Mozna tak wymieniac w nieskonczonosc.

Jestes pierwszy do wklejania stronniczych zdjec wyczerpanego Haye'a poza linami w rundzie 11 za to nigdy sie nie palisz do wklejania linkow z rundy 6 pokazujacych wyraznie co sie sie tego wieczora wydarzylo. Od tego momentu to byla tylko walka o przetrwanie i dobrze wie o tym kazady kto ta walke ogladal.

https://twitter.com/Taggsy79/status/838175409283948545/video/1

Bellew moze i wygral ale absolutnie NIE DLATEGO bo byl lepszym bokserem. Wygral tylko i wylacznie dlatego bo przeciwnik praktycznie nie byl zdolny do walki. Dodatkowo nalezy tutaj sprecyzowac ze ta niezdolnosc do walki Davida Haye nie byla w zaden sposob zaslugą jakiejkolwiek akcji Tony Bellew (jak np rozciecie luku) a jedynie niefortunnym wypadkiem przy poruszaniu jak zreszta wyraznie pokazuje material video.

Jak piszesz o czyms to badz obiektywny. Jak nie jestes w stanie, to nie pisz w ogole.

 Autor komentarza: showtime123
Data: 18-08-2017 20:13:34 
KnockinOnHeavensDoor
Lepiej bym tego nie ujął.
 Autor komentarza: BlackDog
Data: 18-08-2017 20:21:25 
Wybacz mój drogi ale jeśli ktoś mistrza świata kategorii junior ciężkiej określa tak jak ty nie ma sensu w ogóle podejmować rozmowy.
Zaś klaunów to szukaj u siebie w domu. Trudno wchodzić w polemikę z gościem który przed walką ciągle wypisywał jak to jednym trafieniem Haye zapoczątkuje masakrę na Tonym czy gościem który napisał coś takiego:

"Bellew powoduje w czlowieku tylko jedno uczucie: jak sie widzi jego skurwialą, wiecznie naburmuszoną, zarozumialą i pyskatą gebe to czlowiek ma na mysli tylko jedno - wyjebac mu czyms ciezkim a potem skakac po glowie dopoki nie przestanie sie ruszac......."

I Ty po napisaniu o człowieku takiego czegoś masz czelność pieprzyć coś o obiektywizmie? Ty który mistrza świata który zmasakrował nr 1 dla wielu (być może i dla Ciebie) w 2 rundy nazywasz Klient to mizerota, dziurawy przecietniak....
Nie błaźnij to się ty. Skoro Bellew wywołuje u ciebie takie emocje trudno żebyś normalnie potrafił go docenić. Jesteś zwykłym hejterzyną i to czytając twoje teksty i reakcje po walce hejterzyną najgorszego sortu. Jak w innych przypadkach nic do Ciebie nie mam tak w temacie Bombera nawet panie nie próbuj komuś niczego zarzucać bo się tylko pogrążasz.

Haye gwarantował że jest w 100% zdrowy a że udawał bo jest sprzedawczykiem to jego problem. Dostał w trąbę i tylko kompletny kretyn za przeproszeniem może sugerować że wygrany musi coś jeszcze udowadniać czy że się ośmieszył bo skończył gościa trochę później niż on by sobie życzył.

Bez odbioru bo wiem że zaczniesz się sadzić bo masz problemy z agresją facet (coś kojarzę że już kilkukrotnie rzucałeś się do ludzi o najdrobniejsze gówno jak Ci coś nie pasiło wiecozrem)
 Autor komentarza: KnockinOnHeavensDoor
Data: 18-08-2017 20:30:12 



Nie zmieniaj tematu tylko dlatego bo skonczyly ci sie argumenty. Moja prywatna opinia na temat Tonego Bellew nie ma nic wspolnego z twoja subiektywną i stronniczą oceną tego pojedynku. Moj post cie obnazyl a uwazaniem Bellew za pelnowartosciowego zwyciezce tego pojedynku tylko sie kompromitujesz.



 Autor komentarza: MONTE
Data: 18-08-2017 20:32:51 
Kontuzjowanego Haye'a pewnie wypunktowałby Szpilka , Adamek, a nawet Kołodziej:) Dlatego dla mnie to zwycięstwo nie ma żadnej wartości. Chociaż podobało mi się, nie powiem gdy Bellew podszedł do Haye'a po walce. Potem z Bellew znowu pokazał jakim to jest [email protected], pewnie dlatego, że celował w rewanż i został z niczym. Teraz jego wielbiciele będą pisać jak to Haye się go niby przeląkł:)
 Autor komentarza: showtime123
Data: 18-08-2017 20:39:34 
MONTE
Bez przesady Adamek nie pokonałby już żadnego boksera z czołówki Szpilka tak samo a Kołodziej to już w ogóle.
 Autor komentarza: showtime123
Data: 18-08-2017 20:39:35 
MONTE
Bez przesady Adamek nie pokonałby już żadnego boksera z czołówki Szpilka tak samo a Kołodziej to już w ogóle.
 Autor komentarza: KnockinOnHeavensDoor
Data: 18-08-2017 20:39:37 
@Monte


Kontuzjowanego Haye'a skonczylby kazdy. Proste. Zwyciestwo bez jakiejkolwiek wartosci.


 Autor komentarza: BlackDog
Data: 18-08-2017 20:45:50 
KnockinOnHeavensDoor

Argumenty mi się nie skończyły bo nawet nie zamierzałem ich wytoczyć w rozmowie z kimś kto prezentuje takie podejście. Prywatna opinia zaś ma baaaaaaaaaaardzo dużo wspólnego z tym co wypisujesz dziś w temacie. Zresztą pierwszy post w dobitny sposób to podsumował. Nie wchodziłem w temat samej walki bo nie od tego się zaczęło. Podsumowałem po prostu bzdury które napisałeś jakoby Bellew się czymkolwiek ośmieszył i jeszcze musiał cokolwiek udowadniać bo David miał kontuzje xD

Twój post w którym sugerujesz że Bomber wywołuje u ciebie chęć mordu i to w obrzydliwy, tchórzliwy sposób obrazuje z kim mamy do czynienia więc nie pierdol że cokolwiek obnażyłeś.
Obnażyłeś to siebie jako osobę pisząc takie coś. Fakty są takie jak napisałem wyżej.
Jesteś hejterem więc dla Ciebie Tony to mizerota która się ośmieszyła i jest idiotą a w ogóle to ciężko go nienawidzisz więc o jakich ty argumentach piszesz? Dyskusja z takim zapalonym hejterem to walka z wiatrakami. Przecież ja nie napisałem nigdzie że kontuzja Davida nie miała żadnego znaczenia bo to oczywiste że miała.
 Autor komentarza: KnockinOnHeavensDoor
Data: 18-08-2017 20:53:39 




Caly czas zmieniasz temat. Odnies sie do mojego postu, stronniczy blaznie :) Nie wiesz co powiedziec bo dobrze wiesz ze naginasz rzeczywistosc. Dobrze wiesz ze Haye byl powaznie kontuzjowany. Dobrze wiesz ze Bellend nie mialby nic do powiedzenia gdyby nie kontuzja przeciwnika. Dobrze wiesz ze to pseudo-zwyciestwo jest bezwartosciowe. I dobrze wiesz ze to MOJA ocena jest obiektywna i bierze pod uwage wszystkie czynniki prowadzace do rezultatu a nie sam wyciety z kontekstu rezultat. Gotujesz sie bo wiesz ze mam racje. Jasne jak slonce.



 Autor komentarza: BlackDog
Data: 18-08-2017 20:59:34 
Ale przecież ja się nie odnosiłem do samej walki tylko stwierdzilem fakt zwycięstwa Tony'ego. Rozumiesz czy nie kumasz? Chcesz pisać o faktach czy o twoich szalonych wizjach które pomiędzy przypływami nienawiści do faceta kotłują się Ci w głowie.
Błaznów szukaj w domu jak i klaunów o czym wyżej wspomniałem. Gotuję się? Poczytaj swoje posty.
Ostatni raz podkreślę że pisałem nie o samej walce i jej przebiegu a o ośmieszaniu się, byciu mizerotą i unikaniu walki z Davidem. We wszystkich tych kwestiach kompletnie nie masz racji i to jest FAKT. To jak oceniasz walkę ma tu małe znaczenie szczególnie wiedząc w jaki sposób rozumujesz.
Czy zmieniam temat? Nie to Ty go zmieniasz bo próbujesz analizować walkę a ja przecież nie o tym pisałem o a o tym co wspomniałem wyżej.

Bez odbioru bo szkoda mi czasu. Jak kiedyś będę chciał popisać o samej walce to dam Ci znać i wtedy rzeczywiście może przyznam Ci racje. Póki co to Bomber wygrał (FAKT), Bomber się nie ośmieszył a raczej pokazał klasę (FAKT), Bomber chce rewanżu bardziej niż Haye który kombinuje w innych kierunkach (FAKT którego nie widzisz)
 Autor komentarza: showtime123
Data: 18-08-2017 21:01:31 
Bellew nie pokonał Hayemakera tylko jego cień. David jest już gruby,wolny,wyeksplatowany i ma już 36lat(pamiętajmy,że Haye to nie prawdziwy ciężki tylko curies więc 36lat to dużo tym bardziej,że on bazował przez całą kariere na szybkości). Mimo to w rewanżu stawiałbym na niego, bo Bellew to kołek w ogóle nie ma jakiegoś fajnego poruszania ani dynamiki. Zdrowy Haye by go znokautował.
 Autor komentarza: KnockinOnHeavensDoor
Data: 18-08-2017 21:12:14 




Skoro wygral ale wygral tylko i wylacznie przez kontuzje przeciwnika to nie powinien byc traktowany jako pelnowartosciowy zwyciezca. Wygral ale nie wygral. A wiec caly czas ma cos do udowodnienia. Nie tylko Haye'owi ale nam wszystkim. Jezeli chce byc traktowany jako pelnoprawny zwyciezca i pogromca Davida Haye to musi udowodnic ze jest w stanie wygrac ze przeciwnikiem zdrowym w 100%. Proste. Do momentu kontuzji walke ze zdrowym Haye'm przegrywal.
Kwestia rewanzu rozchodzi sie o pieniadze i jest berdziej skomplikowana niz czcze gadanie typu "wygralem pierwszy pojedynek wiec nalezy mi sie wiecej". Wygrales ale nie wygrales. Wygrales tylko przez kontuzje. W dodatku to Haye jest powszechnie rozpoznawanym w UK celebrytą ktory kreci caly "hype" w tym starciu. Rozpoznawalnosc Bellenda konczy sie 5 mil od rogatek Liverpoolu. Jezeli chce zarobic to musi zejsc na ziemie. Niestety, taki biznes.









 Autor komentarza: trashtalk
Data: 18-08-2017 21:20:27 
Knockin

Z doświadczenia wiem, że dalsza korespondencja z tym Jegomosciem, jest pozbawiona jakiegokolwiek sensu. Po udowodnieniu swojej racji, w zamian dostajesz nic innego, jak odwracanie kota ogonem i próbę wmawiania, że białe jest czarne, a czarne to białe.

Co do tematu, to trzeba tez uczciwie przyznać, że Haye trochę dał dupy w walce z Bellew. Owszem od 6 rundy walczyl z kontuzją, ale do 6 rundy powinien skończyć Tonnego. Tym bardziej, że prawdopodobnie spodziewał się kłopotów, gdyż dzień przed walka udał się do Monachium na konsultacje z doktorem Müller-Wohlfahrtem. Osobiście uważam, że Tonnemu należą się słowa uznania, za serce do walki, ale to wszystko. W rewanżu jeśli taki się odbędzie, zdrowy Haye powinien to wygrać bez większych problemów.
 Autor komentarza: KnockinOnHeavensDoor
Data: 18-08-2017 21:36:14 
Trashtalk


Zgadza sie. Haye sam sobie jest troche winny bo sam sie nakrecil na urwanie glowy od samego poczatku pojedynku a wiadomo ze taka taktyka jest czesto zlym doradca. Mimo to byl w stanie prowadzic na punkty do momentu kontuzji.
Jezeli do rewanzu dojdzie Haye wyjdzie bogatszy o doswiadczenie z pierwszej walki. Lepiej rozlozy sily i nie bedzie nastawial sie na jeden urywajacy glowe konczacy cios. Pewne zwyciestwo na punkty lub nokaut w drugiej czesci pojedynku. Bellew nie ma absolutnie nic czym moglby mu zagrozic. Meczyl sie z mocno kontuzjowanym, nie wygra ze zdrowym.
Co do "korespondencji" to racja, dzieki za przypomnienie. Znikam.



 Autor komentarza: BlackDog
Data: 18-08-2017 21:51:05 
"Po udowodnieniu swojej racji"

Żebyś ty kiedyś coś udowodnił oprócz swojej indolencji umysłowej... Jak to było z tymi zarobkami za walkę Haye vs Fury? Trzeba było pod stołem siedzieć by wiedzieć jakie sumy wchodziły w grę? A może znów wyśmiejesz mnie jak napiszę fakty o których nie masz pojęcia a jak dostaniesz linka to się obrazisz? xD
Wykazałbyś jaja i przeprosił za tamto a nie latasz od tematu do tematu i mówisz ludziom jaki to jestem be... Takie trochę to słabe. Zupełnie jak pisanie że się by kogoś zmasakrowało skacząc mu po głowie uprzednio zdzielając go czymś z zaskoczenia xD
 Autor komentarza: trashtalk
Data: 18-08-2017 21:57:54 
Knockin

Spoko. Nie ma co sobie psuć humor na weekend.
 Autor komentarza: BlackDog
Data: 18-08-2017 22:12:12 
xD
Biedny kret...
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.